środa, 29 grudnia 2010

Spełnienia marzeń w 2011

Miałam taki tajny plan, by zawiesić prowadzenie wszystkich moich stu trzydziestu blogów, do czasu aż moje życie się ładnie poukłada.
Czyli do chwili, gdy więcej będzie powodów do radości, niż zmartwień. Niestety po przemyśleniu sprawy doszłam do wniosku, że to mogłoby oznaczać dożywotni odpoczynek od sieci.

Wszystkiego dobrego na nowy rok.


Wczoraj zaś odkryłam, że poza powodami oczywistymi, mam kolejny by się leczyć.
Dzień upłynął mi na sprzątaniu psich wymiocin (Chojrak. co 10 minut), śledzeniu co znów zmalował Pączek i opanowywaniu domowych histerii (koło 17-stej rozważałam już strzelenie sobie w łeb).
Pomiędzy praniem zarzyganego dywanika a miotaniem przekleństw w cichości łazienki, wyjrzałam przez okno i WTEM dostrzegłam białego, przybrudzonego, jak nic bezdomnego kota. Bez tylnej łapy.
Wiecie o czym pomyślałam, prawda?
Dobrze, że kot był sprawny i pogalopował gdzieś dalej, bo jeszcze bym go poszła ratować.



czwartek, 23 grudnia 2010

Wesołych Świąt

Wszystkim zaglądającym
dobrych, spokojnych Świąt i wszystkiego dobrego na Nowy Rok.





Sobie zaś życzę bym następny rok kończyła mając  jakąś  fajną pracę i brak fobii społecznej ;)

poniedziałek, 13 grudnia 2010

...







Oj, wywaliłaś wszystko z półek i układasz gazetki? Ja tylko przyszłam skontrolować robotę i... się zasiedziałam.






Chciałeś popracować w domu? hahaha! Sorry, mój drogi, ja tu mam solarium. Wykupiłem karnet na godzinę i ...co mówisz?... NIC NIE SŁYSZĘ


piątek, 10 grudnia 2010

sprzed jakiegoś czasu

Wchodzę do pokoju Młodego, żeby sprawdzić czy posprzątał.
Biorę do ręki tablicę magnetyczną, która stoi "twarzą do ściany" i stwierdzam, że to trzeba będzie postawić wyżej, bo zaraz wkraczam z odkurzaczem.
Syn podejrzanie szybko zabiera tablicę. Kątem oka widzę napis, poczyniony zapewne po którymś szlabanie na komputer:  mama jest wstrętna i głupia.
Po chwili wchodzę poodkurzać. Tablica stoi odwrócona przodem do wejścia.
Napis na niej głosi: mama jest miła i mądra.

poniedziałek, 6 grudnia 2010

niedziela, 5 grudnia 2010

piękna zima za oknem





niniejszym przepraszam

Ostatnio nie mam siły na pisanie.
Ani na blogach, ani maili, ani tekstów żadnych. Mam problem nawet z odpowiadaniem na komentarze.
Gdyby nie to, że futra są takie fajne, nawet zdjęć by pewnie nie było.
Bronka i Rudzia - trzy miliony ujęć w kiepskim świetle i kiepskim sprzętem. Nie mogłam się opanować.





czwartek, 2 grudnia 2010

zemsta kurczaków z kosmosu

Szary zimowy poranek. Młoda płacze (jak zwykle rano), my niewyspani, Młody przypomina sobie, że potrzebuje maski zwierzątka na angielski.
Pokrzykiwanie, poganianie, niczego nie może znaleźć, krew nas zalewa.
Synu, idź już, zanim cię uduszę. Tata ci zrobi maskę zwierzątka i przyniesie przed angielskim.

Tata zrobił :)
Nie należy wkurzać rodziców od świtu hehehe
to jest twarz pająka, gdybyście nie poznali.

ojciec się jednak zlitował i zrobił coś jeszcze.



Na koniec futra: