poniedziałek, 23 stycznia 2012

...





I nadal...
umówmy się, że nawet jak tego dopisku nie będzie, to on jest nadal aktualny, ok? :)
Bardzo miło czyta mi się Wasze komentarze, w których wyznajecie grzechy, przyznając się do potajemnej lektury kombajnu, więc jeśli ktoś jeszcze ma ochotę wyjść z szafy, zapraszam :)))

14 komentarze:

  1. Dobra, dobra! Jestem:)))Gramole sie z tej szafy na zewnatrz i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Jestem! Od kilku miesiecy zagladam codziennie po dawke pozytywnej energii i po nowe zdjecia kotow. Kocham koty a nie moge miec wlasnego (mam bardzo silna alergie). Najpierw zagladalam ze wzgledu na koty a potem zaczelam czytac i mnie wciagnelo.
    Tak trzymaj!
    fanka futer

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Tez czytam. Lubie, bo masz w sobie cos pozytywnego.

    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Również i ja wychodzę z szafy :) Zaglądam tu regularnie od przeszło roku i chyba jestem już uzależniona. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Bardzo lubie (tak troszeczke) zakradac sie cichcem do Twojego zycia.Znajduje tam odrobine spokoju,szczypte optymizmu oraz mnostwo pozytywnej energii.Dzieciaki wspaniale(po rodzicach),futra dopieszczone,jedzenie w zgodzie z natura,ksiazki czytane nalogowo.Czegoz chciec wiecej?Ps.Paczek ma wspaniale policzki,wyglada jak niektore celebrytki po operacjach upiekszajacych tyle,ze jemu z tym do ;twarzy;

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Chyba już kiedyś tę szafę otworzyłam, więc możliwe, że się powtórzę, że ja to głównie oglądam foty, a przy okazji czytam i czasami nawet coś upichcę jeśli zainspirujesz mnie kulinarnie Ty albo Wasz znajomy Svemir.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. To jeszcze raz ja - ta od Baśnioboru ;-) Zapomniałam wyznać, że futra wasze uwielbiam maniacko i ciągle liczę po cichu, że w końcu wyznasz w napadzie szczerości albo wypaplesz po pijaku - wszystko mi jedno - jak to zrobiliście, że one tak razem w kupie i miłości żyją? My na razie mamy jedno futro kocie, ale marzy mi się jeszcze coś do domu przytargać, także patent na żyli długo i szczęśliwie mile widziany ;-)
    PS
    Gdybyś była już bardzo zdesperowana i kompletnie nie miała co czytać zostawiam namiary na moje netowe bazgroły. Niczego mądrego tam nie znajdziesz, ale zawsze to lepsze niż czytanie ulotek na szamponach (chyba ;-)
    Beata vel Bajka
    http://niedopowiedzenia.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. skąd ja znam taki widok ;) tylko ja mam jedno futro :)) lubię do Ciebie zaglądać :D sama jestem fanką kocich futerek a poza tym jest tu u Ciebie ciepło i energetycznie :))

    a z szafą to mi się przypomniało jak mąż mojej koleżanki chodził do szafy popracować :D jak pierwszy raz to usłyszałam to byłam lekko zdziwiona, ale okazało się, że szafa była zabudową i w środku był zrobiony kącik komputerowy :))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Czuję się wywołana do tablicy ;-) Odwiedzam, czytam codziennie albo i kilka razy dziennie. Bo są takie miejsca, do których chce się po prostu wracać...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. A ja z moim konkubentem czytamy od kilku tygodni. Umarliśmy ze śmiechu czytając sen o traktorku.
    Jeśli chcielibyście nas adoptować razem z psiskiem to my bardzo chętnie. Nie brudzimy i mało jemy.
    Pozdrawiam
    Olek z Bydgoszczy

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. A ja tak zaingurowalam swiat z blogami w codziennosci. Toba. Dopiero sie "ucze" blogowego swiatka, az wstyd sie przyznac do zmarnowanego czasu "na sucho".
    Jestem fanka futer-lubie to okreslenie. Na stanie odratowany westie Wilson. Marzy mi sie koci futrzak i juz znam jego imie Winston.
    Pozdarwiam z okolic Chicago-bo az tutaj mnie wywialo.
    Powpadam do Ciebie, bo jeszcze mam zaleglosci z czasow zaprzeszlych-nie wszystko sobie sczytalam. Codziennie wiec Cie nawiedze-przy herbatce, przy kawie, przy uprzyjemniaczu.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Kurczę, nie miałam pojęcia, że tyle osób się ujawni :)
    I to takich, których nie znam realnie. niesamowite.
    Miło mi Was poznać. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń na zawsze