piątek, 24 lutego 2012

foty z sieci, bo nie mam czasu

Lubię spotykać się z ludźmi, których dobrze znam.
Takich, co od razu czują się swobodnie, którym nie trzeba tłumaczyć całego życia od początku.
Tak, podobają mi się tylko te piosenki, które już kiedyś słyszałam ;)))

A poza tym mąż mi wyjeżdża na weekend i trochę mi smutno. Kazałam dzieciom przygotować listę tego, co chciałyby robić i będziemy sobie weekendowo folgować, żeby nie tęsknić za bardzo.

A Wy? Co robicie w weekend?




Miłego dnia! :)

40 komentarze:

  1. ja będę pochłaniać "Szkice piórkiem" Bobkowskiego i korzystać z pozostałego wolnego przed powrotem do pracy. Swoją drogą, dobrze, że wróciłaś - miałam przymusowy detoks od internetu (robi dobrze) po zabiegu ręki, zaglądam ci ja tu i ku mojej radości - otwarte ;-)
    pozdrawiam serdecznie
    ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smakowity weekend przed Tobą :) Z ręką dobrze już?

      Usuń
    2. ok. na razie 6 tyg. z drucikiem w palcu, ale da się żyć
      to na szczęście tylko palec, którego ścięgno zostało przerwane na skutek kuchennego wypadku; ot, taka "ofiara" mojej miłości do gotowania, he he ;-)
      a Bobkowskiego czyta się naprawdę przyjemnie, pięknie pisze o krajobrazach oglądanych z rowerowego siodełka; o delektowaniu się trwającą chwilą, o jedzeniu, Francji i kulturze
      serdeczności
      ola

      Usuń
  2. Będę rozkładać, układać i porządkować. Może uporam się z resztą kartonów i worów. Nienawidzę się rozpakowywać po powrocie z wakacji a co dopiero po przeprowadzce. Dochtór ma nocki, będę więc sama w nowym domu. Oj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mi nie mów. Jak przyjeżdżam skądś, wyciągam tylko to, co pilnie do prania, resztę rozpakowuję jak czegoś mi z rzeczy z bagażu potrzeba. Czasem torba stoi tydzień, czasem dwa. Nie znoszę.
      Trzymam kciuki za bezbolesne rozłożenie kartonów. Może przy winku? :)

      Usuń
    2. Po winie zasnęłabym z głową w pudle :-)))) Alkohol jest dla mnie najlepszym środkiem na sen. Wystarczy odrobina i chrapię jak stary chłop :-)
      Rozłożyłam już część rzeczy, najgorsze to takie pierdolety z cyklu - nie wiadomo gdzie ich miejsce. Grrrrr.

      Usuń
    3. Kiedy robiliśmy półki i trzeba było przenieść książki, uświadomiłam sobie co będzie przy ewentualnej przeprowadzce i nie była to wesoła wizja :)

      Usuń
  3. Strasznie nie lubię zostawać sama, nawet jak Rudy wyjeżdża gdzieś na jeden dzień. Całe szczęście moja siostra mieszka naprzeciw mnie, zawsze mogę wpaść do niej na herbatę i partię scrabbli :)

    Na weekend dość ogólne plany bez szaleństw :) Filmy, kino, spotkanie z przyjaciółmi, książki, trochę pracy, zabawy z futrami :D Muszę rozruszać towarzystwo, bo Łosoś się okulał, a Jurek przesypia ostatnio całe dnie ;)

    Pozdrowienia i miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym chciała mieć siostrę blisko, ale nie zawsze chcieć to móc.
      Na co idziesz do kina?
      (Niech wiatr osuszy to bagno z trawników to pójdziemy połazić z psami gdzieś dalej, bo też musze swoich rozruszać.)

      Usuń
    2. Wybieramy się 'W ciemności'. Mam ogromną ochotę go obejrzeć, po przeczytanych recenzjach, zapowiada się bardzo dobrze.

      Zamawiam wiatr i do Krakowa. Idąc dzisiaj rano na autobus mało ni utonęłam w błocie, pięć kroków dalej mało się nie zabiłam ślizgając się na lodzie. Ohyda.

      Usuń
    3. Kurczę boje się fabularyzowania tej tematyki. Nie odważyłam się dotąd "Pianisty" obejrzeć.

      U nas ziemia powoli schnie, więc zaklinam wiosnę.

      Usuń
    4. 'Pianistę' widziałam i bardzo płakałam. Tak, tematyka niewesoła, ale wydaje mi się, że ważna. Niestety wyjście do kina zostało nieco przesunięte. Do kina daleko, a deszcz nie pomagał w zebraniu się i wyjśćiu z domu. Ale była za to wycieczka na drugi koniec miasta do weta z dwoma kotami, które jak się okazało mają zapalenie gardła. Od kiedy wzięliśmy ze schroniska trzeciego kota, jesteśmy u weta średnio raz na dwa dni.

      Była też weekendowa wymiana umywalki, co to się Rudemu tydzień temu zbiła ;), a dzisiaj rano był wspaniały wiosenny spacer w promieniach słońca i błocie ;)

      A Wasz spacer na bagna się udał? :)

      Usuń
  4. planuję nie robić zupełnie nic sensownego, 4 sezon The Big Bang Theory czeka :) lenistwo błogie lenistwo i do tego trochę zabawy z nową zabawką (ależ ze mnie gadżeciara)\

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam o jakimś serialu/filmie jak dzieci zasną. (idę sprawdzić co to The Big Bang Theory) Może nawet wino otworzę. Zostało jedno z przywiezionych przez kuzynkę - jakby co zwalę na nią. Rozpija osamotnioną kobietę ;)

      Usuń
    2. nie wiem jakie seriale lubisz ale ten jest dość zabawny i trochę geekowski :)

      Usuń
    3. sprawdzę wieczorem, czy mi się podoba :)

      Usuń
    4. ja wciągnęłam się w oglądanie "Jak poznałem waszą matkę" http://www.filmweb.pl/serial/Jak+pozna%C5%82em+wasz%C4%85+matk%C4%99-2005-221833
      trzy sezony już za mną; na chorowanie, relaksowanie się, wieczorne seanse przy winku- super
      ola

      Usuń
    5. ja w ogóle jestem maniaczką serialową jak poznałem waszą matkę też lubię i widziałam

      Usuń
  5. Och, w weekend pracuję! A jak nie pracuję to i tak mam remont, trwa już 5 tygodni i końca nie widać. Z jasnych punktów- obiad u Babci Męża- niedzielny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkania u Babci to coś czego mi bardzo brak.
      Oby remont poszedł gładko i szybko :)

      Usuń
  6. Spotkanie ze znajomymi, kręgle na Warszawiance a także kolejny raz moja ukochana "Diuna" Franka Herberta :)

    Miłego dnia i weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od bardzo dawna się przymierzam do Diuny, ale gdy nadchodzi moment wyboru lektury, fikcja przegrywa. Teraz marzę o Tajnym Dzienniku Białoszewskiego.

      Usuń
  7. Z seriali to polecam Dextera :) baaardzo wciąga. A ja w weekend jak codziennie obsługuję dzieciary :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzę tego Dextera, jak nie zasnę :)

      Usuń
  8. Przede wszystkim muszę wyczytać co u Ciebie. Odkąd zablokowałaś nie mogłam wejść. Ale dawno nie logowałam sie na googlach iiiiiiiii............. Kurde, dziś okazuję sie,że mogę bywac u Was. JJJJUUUUUUPPIII Dzięki sereczne. Lecę nadrabiac to co straciłam. Buziolki

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiem już, że to odblokowanie przez Ciebie bloga. Cieszę się,że z powrotem mogę tu bywać. Podpatrywać dzieciaki i fantastyczne czworonogi. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się że nie mogę zamknąć (za dużo chętnych do czytania) i chyba nie chcę w gruncie rzeczy :)

      Usuń
  10. Jutro po pracy się upiję ;-), potem będę się smucić po wczorajszym pogrzebie dziadka i spotkaniu z dawno lub nigdy nie widzianą rodziną oraz wkurzać na moją matkę, że mnie przez swoje schizy od tej rodziny odcięła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję śmierci Dziadka.
      Z rodziną może jeszcze nadrobisz? :*
      Ty nie miałaś przypadkiem się wybrać do Wawy?

      Usuń
  11. Normalnie to bym byla cialem obecna w polskiej szkole sobotniej w Manchesterze, ale mam kurs pt. "Consultation Skills Masterclass" z guru.
    A potem to jak zwykle - nadganianie roboty domowej.
    Za to w niedziele jade zobaczyc calkiem nowe dziecko :)
    Biale wino pije dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tyż mam białe, ale dzieci coś spać nie mogą, a póki nie śpią się nie napiję - zawsze mam wizję że coś głupiego zrobią i wylądujemy na ostrym dyżurze, a potem w fakcie napiszą, że matka wypiła dwa kieliszki białego wina i zostanę wyrodną matką miesiąca ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. nadrabiam filmowe zaległości oraz zaległości czytelnicze. oraz w końcu wracam do domu po trochę przymusowych "feriach", ale było w sumie ok :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiadając na pytanie - do roboty, do roboty idę - to będę robiła:)
    Ale przede wszystkim - DZIĘKUJĘ, że znowu jesteście!

    Duża radość o godz. 00:49!
    Pozdrawiam, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  15. Będę się gimnastykować nad wywiadem, do którego stracilam nagranie :-( I nad felietonem.
    Będę grać w "Biurkokrację", pchełki, ustawiać wieżę, grać w "cztery w rzędzie" i skaczące żabki.
    I może mi się uda na tyle oczyścić umysł, żeby się wziąć chociaż trochę za przemyślenie koncepcyjne pmysłu, na który wpadłam dwa tygodnie temu i ciągle nie mam czasu, żeby z tego zrobić sensowny projekt i go wdrożyć.
    Plus upierdliwe gówna w postaci zakupow, obiadów i te pe.

    OdpowiedzUsuń
  16. witam, od dawna podczytuje, i ...wiedzialam , ze tak bedzie...odblokowalas bloga ....hurra!!!!. nie komentuje bo zwyczajnie padam po pracy bez energii zyciowej wyciaganej codziennie przez mlode pokolenie, twoje zapiski bardzo mi sie podobaja i czesto stawiaja do pionu,nie pozwalaja rozpaczac nad soba, pozdrawiam serdecznie, zycze wytrwalosci i bycia soba w walce zwanej zycie, buziaki i pisz dalej. o zwierzach zapomnialam, sama mam nie po kolei na tym punkcie( tez posiadam 2 westy i 2 koty)twoje, cudownie upasione i piekne sa. buziaki Anna P. z Wielkopolski, przepraszam za literowki, bo okulary leza bog wie gdzie.

    OdpowiedzUsuń
  17. wróciłam z wyjazdu, kliknęłam odruchowo i okazało się, że jesteś :)
    Jak fajnie :)

    A w weekend? - odsypiać różnicę czasu i cieszyć się, że zgodziła się ilość startów i lądowań :)
    do miłego

    OdpowiedzUsuń
  18. No i juz pol weekendu za nami...dzis zakupy( dupa mi sie w jeansy nie miesci a wlasciwie brzuch), i nic oprocz sprzatania robienie, jutro kolezanka z synami przyjedza, wiec D wybywa, zeby pobyc sam ze soba.
    Tez nie lubie, jak maz mi wyjezdza! Klade sie wtedy z komp, trojka i ksiazkami do lozka wczesnie, a najmlodszy dolacza po kilku godzinach.

    OdpowiedzUsuń
  19. Weszlam tak z przyzwyczajenia i nie moglam uwierzyc!Taka niespodzianka.....znow jestescie!Bardzo sie ciesze.A Paczek(my love)dalej bardzo paczkowaty.Czytam kazdego dnia i wyczekuje niecierpliwie na kazdy wpis.

    OdpowiedzUsuń
  20. zaglądam i co OTWARTE(można czytać i oglądać) super bardzo się ucieszyłam, weekend w zasadzie zakończony- szkolno-rodziny. Pozdrawiam.Justyna

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja w weekend odnalazłam znów... Ciebie! Ale radocha!
    Musiałam wszystko przeczytać, a że dużo się tego zrobiło wspomnę tylko o przednówkowym jedzeniu. Zresztą u mnie ten fioł trwa cały rok (już któryś z kolei), a ten fioł to RUCOLA. Najlepiej z pomidorem i parmezanem, ale zimą ze wszystkim - z gruszkami i gorgonzolą, z makaronem, z kanapką z masłem, zupy też posypuję, no wsadzam gdzie się da.

    Pozdrawiam i nie znikaj więcej, co?
    Marat z Lublina

    OdpowiedzUsuń