No nie udało mi się usiąść i poodpowiadać na komentarze. Dzis też od rana latam.
Byłam z Rudzią u weta, umówiłam na usg. Jak wieczorem nie padnę, może nadrobię tuta.
p.s. przyznać się kto teraz przeczesuje archiwum? :))) Ktoś nowy najwyraźniej. Witam.


Co Rudzi dolega? czemu ugs?? trzymam kciuki, że wszystko ok ;)
OdpowiedzUsuńTego dowiemy się we wtorek.
OdpowiedzUsuńRudzia jest dla mnie psem marzeń (choć ci co ich gryzie w łydki pewnie mają inne zdanie ;)) więc też mam nadzieję że wszystko będzie ok.
Trzymam kciuki za zdrowie Rudzi.:-*
OdpowiedzUsuńmam nadzieje, ze bedzie dobrze.
OdpowiedzUsuńzdrowka dla Rudzi :)
nie ja ryję przez archiwum (daaawno już to zrobiłam:)) ale odkryłam PRZED CHWILĄ (sic!) szczotkę do mózgu- jak to jest możliwe, że dopiero teraz?/ - po chwili zastanowienia, stwierdzam, że to pytanie z tych retorycznych raczej...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Agnieszka
aaa - ten post jest dlatego żebyś już wiedziała, kto tam zaraz zacznie buszować;)
OdpowiedzUsuń