<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723</id><updated>2012-01-29T01:40:00.481+01:00</updated><category term='książki - poszerzaj regał kochanie'/><category term='kuchnia wegańska - w obronie zwierząt'/><category term='rzeczpospolita futrzasta'/><category term='nie stać mnie'/><title type='text'>kombajn zakurzonej</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>727</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-8146357486061921876</id><published>2012-01-28T13:35:00.002+01:00</published><updated>2012-01-28T13:35:51.124+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>dłuższe notki są be?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-hrQt5pctprw/TyPrhn4ufrI/AAAAAAAAFVQ/J3Y0eDgEbmk/s1600/IMG_9962.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-hrQt5pctprw/TyPrhn4ufrI/AAAAAAAAFVQ/J3Y0eDgEbmk/s640/IMG_9962.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-NrVxCoGXQN4/TyPriZdlQ8I/AAAAAAAAFVY/yzb-MpcRexc/s1600/IMG_9964.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-NrVxCoGXQN4/TyPriZdlQ8I/AAAAAAAAFVY/yzb-MpcRexc/s640/IMG_9964.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-8146357486061921876?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/8146357486061921876/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=8146357486061921876' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8146357486061921876'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8146357486061921876'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/duzsze-notki-sa-be.html' title='dłuższe notki są be?'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-hrQt5pctprw/TyPrhn4ufrI/AAAAAAAAFVQ/J3Y0eDgEbmk/s72-c/IMG_9962.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-780644537027879382</id><published>2012-01-28T00:26:00.001+01:00</published><updated>2012-01-28T00:34:17.960+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>lepsza matka wariatka niż zdziadziała frustratka</title><content type='html'>Na fali ostatnich zmian (ci, co znali moje wcześniejsze podejście do świata, wiedzą i widzą: &lt;b&gt;tu zaszła zmiana&lt;/b&gt; ;)), zaczęłam też roztrząsać co mnie jeszcze uwiera i sprawia, że nadal nie jest mi komfortowo.&lt;br /&gt;Wtedy trafiłam na notkę&lt;a href="http://macierzynstwo-bez-lukru.blogspot.com/2012/01/do-poczytania-jestem-hetera.html"&gt; Idiomki&lt;/a&gt; i mnie olśniło.&lt;br /&gt;Od lat funkcjonuję siłą rozpędu, zakotwiczona w oczekiwaniach społecznych, z dala od własnego ja. A to JA w końcu chce się ujawnić. Muszę wrócić dawna ja. Dojrzalsza, inna, ale w końcu prawdziwa.&lt;br /&gt;To nadal nie jestem do końca ja. Chwilami bardzo nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przecież prawdziwa ja, jestem towarzyska, wesoła, zabawna, wyluzowana i bezgranicznie ciekawa świata. &lt;br /&gt;Tymczasem codzienność upływa mi na denerwowaniu się pierdołami. Spędzam czas na przykład, starając się bezowocnie opanować cudzy bałagan. Powtarzając jak katarynka: "wynieś to stąd, podnieś, nie zostawiaj, odrób, umyj, nie kłóć się, nie tup, nie krzycz, zanieś, wyczyść" AAAAAAAA&lt;br /&gt;Koniec więc z tym.&amp;nbsp; I tak za dużo czasu zmarnotrawiłam starając się ogarniać i być w jako takiej zgodzie z wydumanymi lub nie, wymogami z zewnątrz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lepsza szczęśliwa lekko zwariowana matka, niż ten zgred, w którego się zmienię jeśli niczego z tym nie zrobię. Forma, którą nadały mi połknięte w dalekiej przeszłości stereotypy, niebawem skostnieje i wówczas stanę się zwyczajnym rodzicielskim zombie, jakich trochę chodzi po świecie. To ci, co zrezygnowali z siebie w imię... no właśnie, w imię czego?&lt;br /&gt;Nie wierzę, że może być tak, jak pisze Idiomka - że po kilkunastu/kilkudziesięciu latach bycia heterą da się znów stać normalnym człowiekiem. Myślę, że można zapomnieć jak to jest, albo zwyczajnie nie zdążyć. Nie chcę nie zdążyć. (A pan? Zdanża? ;))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedsmak/przebłysk mnie prawdziwej pojawił się w okolicach&lt;a href="http://jutrofutro.blogspot.com/2010/07/nie-ma-to-jak-kondycja.html"&gt; ty&lt;/a&gt;ch &lt;a href="http://jutrofutro.blogspot.com/2010/10/dniem.html"&gt;no&lt;/a&gt;tat&lt;a href="http://jutrofutro.blogspot.com/2010/11/zdjecia-autorstwa-wujka-k.html"&gt;ek&lt;/a&gt;. Wschody słońca, dużo spacerów, zakupy z przyjaciółmi o drugiej w nocy, śmiech i stwierdzenie syna, po tym jak zafundowałam sobie irokeza: "mamy tak nie wyglądają". (zaraz mi się przypomniała "Wojna domowa" i scena gdy Pawełek każe sąsiadce na wywiadówkę ubrać chustkę na głowę, by wyglądała jak inne matki) Trudno, może nie wyglądają, ale ja taka jestem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek pozbyłam się bałaganu, umieszczając jego źródła w kontenerze ze śmieciami. Nie nie wyrzuciłam dzieci (jeszcze), za to sporo niepotrzebnych rupieci. Nagle mamy dużo wolnego miejsca w szafach, a pokój dzieci zyskał sporo przestrzeni. I nie będę się denerwować bałaganem, jeśli go nie będzie jak zrobić, prawda? Jakie to podstępnie proste :D &lt;br /&gt;Wdrażam całkiem nowy system domowy.&lt;br /&gt;Będę raportować. &lt;br /&gt;Jutro synek wraca z ferii.&lt;br /&gt;Dziś dawaliśmy przedstawienie wokalne w przychodni osiedlowej - ostatecznie Młoda zrobi bilans czterolatka razem z bratem (gdy ten będzie robił bilans 10-latka) na wiosnę, bo nikt nie mógł wytrwać do końca przedstawienia. Na propozycję siostry, odnośnie podarowania prezentu dla grzecznych dzieci, stwierdziłam, że ja poproszę o prezent dla matek, co jeszcze nie oszalały, mimo wspaniałych ku temu warunków.&lt;br /&gt;Poza tym na pewno wyszłam na wyrodną matkę, bo odruchowo odpowiedziałam, że Młody ma osiem lat. OSIEM. Zafiksowałam się na tym do tego stopnia, że podając dokładną datę jego urodzenia, nadal twierdziłam, że ma osiem.&lt;br /&gt;ZAPOMNIJMY&amp;nbsp; O TYM.&lt;br /&gt;Wracam do siebie, a prawdziwa ja nie chcę o tym pamiętać :)))&lt;br /&gt;Uwaga, nadchodzę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Na dobranoc, mała tipsiara :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LrMBtKC7Qno/TyMyi21ySJI/AAAAAAAAFVA/_sOrUjph9DA/s1600/IMG_9959a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-LrMBtKC7Qno/TyMyi21ySJI/AAAAAAAAFVA/_sOrUjph9DA/s640/IMG_9959a.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tak tak zero notek w jakikolwiek sposób dotykających codzienności. jasssne :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-780644537027879382?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/780644537027879382/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=780644537027879382' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/780644537027879382'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/780644537027879382'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/lepsza-matka-wariatka-niz-zdziadziaa.html' title='lepsza matka wariatka niż zdziadziała frustratka'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-LrMBtKC7Qno/TyMyi21ySJI/AAAAAAAAFVA/_sOrUjph9DA/s72-c/IMG_9959a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-1139327309337903787</id><published>2012-01-26T21:38:00.003+01:00</published><updated>2012-01-26T22:26:56.892+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>muszę zmienić lektury</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-wNZvwh-ilCo/TyG5prZeVdI/AAAAAAAAFU0/8kNZMa4YVQU/s1600/3zyciesek7_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-wNZvwh-ilCo/TyG5prZeVdI/AAAAAAAAFU0/8kNZMa4YVQU/s1600/3zyciesek7_n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"W przeciwieństwie do Ukraińców, Niemców, Litwinów Żydzi nie tworzyli grupy terytorialnej" &lt;br /&gt;DZIĘKI.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(A Wy, co macie?)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O, a tu jakie ładne, ukradłam od Perdo:&lt;a href="http://kwejk.pl/obrazek/876467"&gt; http://kwejk.pl/obrazek/876467&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-1139327309337903787?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/1139327309337903787/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=1139327309337903787' title='Komentarze (58)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1139327309337903787'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1139327309337903787'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/musze-zmienic-lektury.html' title='muszę zmienić lektury'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-wNZvwh-ilCo/TyG5prZeVdI/AAAAAAAAFU0/8kNZMa4YVQU/s72-c/3zyciesek7_n.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>58</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-9022421810818825818</id><published>2012-01-26T14:48:00.000+01:00</published><updated>2012-01-26T14:48:43.285+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>ciężki dzień dziś. dobrze, że choć futra zadowolone.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bJdoY7yc3a0/TyFZfAbGsNI/AAAAAAAAFUc/jeaYTiGsrDQ/s1600/IMG_9954.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-bJdoY7yc3a0/TyFZfAbGsNI/AAAAAAAAFUc/jeaYTiGsrDQ/s640/IMG_9954.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xHvI-o6hcbI/TyFZflJOD4I/AAAAAAAAFUg/EriG0_ZH4sA/s1600/IMG_9955.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="302" src="http://4.bp.blogspot.com/-xHvI-o6hcbI/TyFZflJOD4I/AAAAAAAAFUg/EriG0_ZH4sA/s640/IMG_9955.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--MZSgOoQFAE/TyFZgYF2NnI/AAAAAAAAFUs/1zznxPYR47I/s1600/IMG_9956.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/--MZSgOoQFAE/TyFZgYF2NnI/AAAAAAAAFUs/1zznxPYR47I/s640/IMG_9956.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-9022421810818825818?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/9022421810818825818/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=9022421810818825818' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/9022421810818825818'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/9022421810818825818'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/ciezki-dzien-dzis-dobrze-ze-choc-futra.html' title='ciężki dzień dziś. dobrze, że choć futra zadowolone.'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-bJdoY7yc3a0/TyFZfAbGsNI/AAAAAAAAFUc/jeaYTiGsrDQ/s72-c/IMG_9954.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-1264298731382619261</id><published>2012-01-26T10:00:00.003+01:00</published><updated>2012-01-26T10:36:21.422+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nie stać mnie'/><title type='text'>tyle</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.rmf24.pl/raport-koniec-wolnego-internetu/acta-fakty/news-kprm-przyznaje-usunelismy-z-sieci-5-tysiecy-wpisow-ws-acta,nId,431086"&gt;http://www.rmf24.pl/raport-koniec-wolnego-internetu/acta-fakty/news-kprm-przyznaje-usunelismy-z-sieci-5-tysiecy-wpisow-ws-acta,nId,431086&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://wiadomosci.wp.pl/title,Szwedzki-europosel-polski-rzad-klamie-w-sprawie-ACTA,wid,14198851,wiadomosc.html?ticaid=1dcea"&gt;http://wiadomosci.wp.pl/title,Szwedzki-europosel-polski-rzad-klamie-w-sprawie-ACTA,wid,14198851,wiadomosc.html?ticaid=1dcea&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Q4jrlqe-ntg/TyEU7RAjlLI/AAAAAAAAFUM/mQIxKk6qVFQ/s1600/395956_369525563060920_365653610114782_1606364_110314699_n.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="161" src="http://1.bp.blogspot.com/-Q4jrlqe-ntg/TyEU7RAjlLI/AAAAAAAAFUM/mQIxKk6qVFQ/s200/395956_369525563060920_365653610114782_1606364_110314699_n.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A i tak podpisali. Kompletnie ignorując społeczeństwo. Że się skończy wypadem z sejmu po tej kadencji, to na pewno.&lt;br /&gt;Szkoda że nie rewolucją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bezmyślność, brak perspektywicznego myślenia, brak wyobraźni i poczucie bezkarności.&lt;br /&gt;Oto polska polityka właśnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cNrsBuHwRm0/TyEVdXrJqkI/AAAAAAAAFUU/Jvheq4t8qGg/s1600/3502_ec2c_600.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-cNrsBuHwRm0/TyEVdXrJqkI/AAAAAAAAFUU/Jvheq4t8qGg/s1600/3502_ec2c_600.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Raczkowski&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-1264298731382619261?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/1264298731382619261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=1264298731382619261' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1264298731382619261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1264298731382619261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/tyle.html' title='tyle'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Q4jrlqe-ntg/TyEU7RAjlLI/AAAAAAAAFUM/mQIxKk6qVFQ/s72-c/395956_369525563060920_365653610114782_1606364_110314699_n.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-8264335301982996710</id><published>2012-01-25T18:04:00.002+01:00</published><updated>2012-01-25T19:35:45.851+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>i tak</title><content type='html'>Moi Drodzy &lt;br /&gt;Niemoc mnie ogarnęła straszna i irytacja nie mniejsza. &lt;br /&gt;Obiecałam sobie nie wrzucać tu nic specjalnie osobistego, tymczasem teraz głównie to, co moje i osobiste, pochłania mi myśli i ręce. I choć w pierwszym odruchu chciałabym się podzielić, po chwili zazdroszczę autorom, którzy są anonimowi i mogą napisać szczerze, co im w głowie siedzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro nie jestem anonimowa, czuję jakiś przymus wewnętrzny, tłumaczenia nawet drobnych spraw. Życzliwa mi osoba, która sugeruje, że gdzieś tam są bardziej pojemne regały, wywołuje u mnie imperatyw objaśnienia, że potrzebowaliśmy czegoś w danej minucie, bo posiadane gotowe półki okazały się produktem pomyślanym całkiem nie na polskie blokowe ściany. I że za rok-dwa będziemy dzieciom wymieniać meble itd itp. PO CO JA SIĘ TŁUMACZĘ?? Wybraliśmy tak i kropka. Skoro ktoś życzliwy i fajny wywołuje u mnie taką reakcję, to nieżyczliwy tylko ten stan potęguje. Ponieważ moje decyzje od jakiegoś czasu są wynikiem głębokich przemyśleń, wydaje mi się (zupełnie idiotycznie), że jak o tym opowiem, nawet nieżyczliwy zrozumie. Jakbym tego naprawdę do czegoś potrzebowała. Do czego niby?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coraz więcej osób, które pamiętam z własnych blogowych początków, zamyka blogi, hasłuje, ucieka, zakłada nowe, nie zakłada nic i przenosi się na fb, albo odcina od znajomości sieciowych zupełnie. Tak zniknął mi blog mądrej matki (zeszydło), teraz Ryba pogrąża się w niebycie. Idiomka zamknęła komentarze już jakiś czas temu, Mignona po tych jatkach komentarzowych już ze dwa lata chyba ma wyłączoną opcję komentowania. Najbardziej w tego wszystkiego zazdroszczę chyba Mig, umiejętności kompletnego olania opinii innych. To uczynienie z bloga czegoś osobnego, spektaklu który broni się sam. Może to byłoby dla mnie jakieś wyjście? Takie oduczanie się życzliwego traktowania każdego z obserwujących. Odcięcie się.&lt;br /&gt;Tyle że trudno mi wyobrazić sobie ten blog bez Waszych komentarzy. Także ze strony czysto praktycznej - na komentarz łatwiej mi odpowiedzieć, niż zebrać się do odpisywania na maile.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawda jest taka, że nie wiem co zrobić w tym blogiem. Cenię sobie codzienny kontakt, tymczasem chwilowo nie chce mi się czytać, gotować ani komentować rzeczywistości (wkurza mnie ludzka głupota, okrucieństwo, dążenie do tego, by tylko było łatwo i bogato, brak odpowiedzialności, poziom moralny i intelektualny ludzi polityki, już nawet radia praktycznie nie słucham)- żyję trochę wewnątrz.&lt;br /&gt;Stąd moje milczenie tutaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie napisałam tego, byście pisali maile, przekonując bym pisała, czy coś tam. Po prostu wyjaśniam, dlaczego (chwilowo?) nie publikuję.&lt;br /&gt;.............................&lt;br /&gt;A to wyczytałam gdzieś, gdzie nie spodziewałabym się wyczytać. Ktoś umie zgadnąć kto to napisał? Ja bym nie zgadła :)&lt;br /&gt;"Wiedziałam, że to tylko szczęśliwy sen, marzenie spełnione na krótko, jak w bajkach(...) Zrywałam się&amp;nbsp; o świcie, żeby nie stracić żadnej chwili, jak ktoś, kto wie, że wkrótce umrze, czyli tak właśnie, jak należałoby naprawdę żyć."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-8264335301982996710?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/8264335301982996710/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=8264335301982996710' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8264335301982996710'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8264335301982996710'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/i-tak.html' title='i tak'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-7377336696300102590</id><published>2012-01-23T22:54:00.003+01:00</published><updated>2012-01-24T17:25:07.389+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>aprak prak, znaczy abrakadabra</title><content type='html'>Kochani, teraz tak sobie pomyślałam, że może czujecie, że to przedstawianie się to jakiś przymus, bo inaczej będę bić, czy coś. Nie, nie będę. Po prostu miło mi ze świadomością, że nie gadam w przestrzeń, tylko do konkretnych ludzi.&lt;br /&gt;Nie chciałam, by ktoś się poczuł wywołany do tablicy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic się szczególnego nie dzieje. &lt;br /&gt;Poszłam dziś do kiosku po gazetę. Z córką. Wróciłyśmy z czasopismem "księżniczka",  do którego dołączono diademik i różdżkę. Świat się kończy :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3KJQKsOMa2U/Tx7bW1YzhSI/AAAAAAAAFTU/dGXRKdB1u4w/s1600/IMG_9950.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-3KJQKsOMa2U/Tx7bW1YzhSI/AAAAAAAAFTU/dGXRKdB1u4w/s640/IMG_9950.JPG" width="448" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam mnóstwo myśli w głowie, ale też dużo "pracy domowej", co wyraźnie  wpływa na moją blogową płodność. Trudno, chwilowo tak musi być, więc wiecie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-TJ3xxSWPLbw/Tx3XJZmQZVI/AAAAAAAAFSQ/9cdQHZB5GGY/s1600/mlecz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-TJ3xxSWPLbw/Tx3XJZmQZVI/AAAAAAAAFSQ/9cdQHZB5GGY/s640/mlecz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-7377336696300102590?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/7377336696300102590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=7377336696300102590' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7377336696300102590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7377336696300102590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/aprak-prak-znaczy-abrakadabra.html' title='aprak prak, znaczy abrakadabra'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-3KJQKsOMa2U/Tx7bW1YzhSI/AAAAAAAAFTU/dGXRKdB1u4w/s72-c/IMG_9950.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-4380055208686876067</id><published>2012-01-23T17:46:00.001+01:00</published><updated>2012-01-23T17:48:34.492+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YGEaxE-785s/Tx2Oxi_I06I/AAAAAAAAFRo/-p-D6rcSGO8/s1600/IMG_9866.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-YGEaxE-785s/Tx2Oxi_I06I/AAAAAAAAFRo/-p-D6rcSGO8/s640/IMG_9866.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5nvDBMzebNw/Tx2OySlW3yI/AAAAAAAAFRs/uOxW84rj950/s1600/IMG_9868.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-5nvDBMzebNw/Tx2OySlW3yI/AAAAAAAAFRs/uOxW84rj950/s640/IMG_9868.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-seAVipgLBnY/Tx2OyyzrftI/AAAAAAAAFR0/aBQkmQ_pXqA/s1600/IMG_9871.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-seAVipgLBnY/Tx2OyyzrftI/AAAAAAAAFR0/aBQkmQ_pXqA/s640/IMG_9871.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-pyv6Hzg1tco/Tx2Oztv3arI/AAAAAAAAFR8/0KkivKqxrT8/s1600/IMG_9873.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-pyv6Hzg1tco/Tx2Oztv3arI/AAAAAAAAFR8/0KkivKqxrT8/s640/IMG_9873.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I nadal...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; umówmy się, że nawet jak tego dopisku nie będzie, to on jest nadal aktualny, ok? :)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bardzo miło czyta mi się Wasze komentarze, w których wyznajecie   grzechy, przyznając się do potajemnej lektury kombajnu, więc jeśli ktoś   jeszcze ma ochotę wyjść z szafy, zapraszam :)))&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-4380055208686876067?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/4380055208686876067/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=4380055208686876067' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4380055208686876067'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4380055208686876067'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/blog-post.html' title='...'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-YGEaxE-785s/Tx2Oxi_I06I/AAAAAAAAFRo/-p-D6rcSGO8/s72-c/IMG_9866.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-3549515546318670791</id><published>2012-01-23T01:22:00.005+01:00</published><updated>2012-01-23T17:47:34.512+01:00</updated><title type='text'>NIE DLA ACTA</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/h1fJYlQ9iJY" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75968,11012642,ACTA_ad_acta__Co_ma_wspolnego_internet_z_biblioteka.html"&gt;http://wyborcza.pl/1,75968,11012642,ACTA_ad_acta__Co_ma_wspolnego_internet_z_biblioteka.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://antyweb.pl/paranoja-antypiracka-doprowadzi-do-cenzury-informacji-w-internecie/"&gt;http://antyweb.pl/paranoja-antypiracka-doprowadzi-do-cenzury-informacji-w-internecie/&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,118283,11012251,Cala_Polska_to_zlodzieje_i_piraci_.html"&gt;http://wyborcza.pl/1,118283,11012251,Cala_Polska_to_zlodzieje_i_piraci_.html &lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-3549515546318670791?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/3549515546318670791'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/3549515546318670791'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/nie-dla-acta.html' title='NIE DLA ACTA'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/h1fJYlQ9iJY/default.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-2484864045793772293</id><published>2012-01-22T15:56:00.004+01:00</published><updated>2012-01-22T18:41:33.525+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>przeliczyłam się</title><content type='html'>Tak sobie robię te porządki. Pit mnie pytał czy na pewno wystarczą mi trzy półki 80cm, że może pięć... Ok, niech będzie pięć, wtedy to już upchnę wszystko. Hahaha, jasne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yiqIE7dXYUU/Txwi21RtjSI/AAAAAAAAFQk/dg8D-_gOLGE/s1600/IMG_9874a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-yiqIE7dXYUU/Txwi21RtjSI/AAAAAAAAFQk/dg8D-_gOLGE/s1600/IMG_9874a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Nie zmieściło mi się to&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-AZAVXn9AOLE/Txwi7oEJCQI/AAAAAAAAFQs/xxcl68js_RA/s1600/IMG_9875.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-AZAVXn9AOLE/Txwi7oEJCQI/AAAAAAAAFQs/xxcl68js_RA/s640/IMG_9875.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;ani to&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-E1XxYsw9hpQ/TxwjKFwtCGI/AAAAAAAAFQ0/Wc_9WO01yFk/s1600/IMG_9876.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="442" src="http://1.bp.blogspot.com/-E1XxYsw9hpQ/TxwjKFwtCGI/AAAAAAAAFQ0/Wc_9WO01yFk/s640/IMG_9876.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ani sto twardych książeczek dla maluchów, że o komiksach nie wspomnę...&lt;br /&gt;Nie miałam pojęcia, że dzieciaki tyle tego mają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I nadal...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; umówmy się, że nawet jak tego dopisku nie będzie, to on jest nadal aktualny, ok? :)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bardzo miło czyta mi się Wasze komentarze, w których wyznajecie  grzechy, przyznając się do potajemnej lektury kombajnu, więc jeśli ktoś  jeszcze ma ochotę wyjść z szafy, zapraszam :)))&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;***&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;A swoją drogą, rzeczywiście kiedy nie wejdę, co najmniej osiem osób tu siedzi. Co tu robicie, jak nie patrzę? ;)&lt;br /&gt;(wolę sobie nie wyobrażać co robią u Chustki te zamontowane na stałe 43 osoby ;) w porywach do setki równocześnie)&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-2484864045793772293?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/2484864045793772293/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=2484864045793772293' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2484864045793772293'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2484864045793772293'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/przeliczyam-sie.html' title='przeliczyłam się'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-yiqIE7dXYUU/Txwi21RtjSI/AAAAAAAAFQk/dg8D-_gOLGE/s72-c/IMG_9874a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-8424632619805606804</id><published>2012-01-22T10:07:00.005+01:00</published><updated>2012-01-22T12:35:50.906+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>jestem + dopisek</title><content type='html'>Jestem, jestem tylko mam lenia.&lt;br /&gt;Obserwujemy gołębie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-d3q0WgUc4TA/TxvR2JJEFtI/AAAAAAAAFP8/xt761XMsMsE/s1600/IMG_9851.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-d3q0WgUc4TA/TxvR2JJEFtI/AAAAAAAAFP8/xt761XMsMsE/s640/IMG_9851.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NAfx1-FtccM/TxvR2jFHrmI/AAAAAAAAFQA/Nfp_Phn0Um8/s1600/IMG_9852.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-NAfx1-FtccM/TxvR2jFHrmI/AAAAAAAAFQA/Nfp_Phn0Um8/s640/IMG_9852.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jeśli kiedyś zasłabnę na spacerze z Rudzią, nikt mnie nie uratuje. Pit nie może wejść mi do łóżka, jeśli zasnę pierwsza, więc nie ma mowy o reanimacji w wykonaniu kogokolwiek. Czarowna to wizja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-IwEeEOjLWc8/TxvwgzBv7kI/AAAAAAAAFQM/PbQQOP0UTTI/s1600/IMG_9863.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-IwEeEOjLWc8/TxvwgzBv7kI/AAAAAAAAFQM/PbQQOP0UTTI/s640/IMG_9863.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gujaOuQ7osU/Txvwhp2iU7I/AAAAAAAAFQU/zx3ncuFBC4g/s1600/IMG_9865.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-gujaOuQ7osU/Txvwhp2iU7I/AAAAAAAAFQU/zx3ncuFBC4g/s640/IMG_9865.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-lIbNEkV7voE/TxvwiEuvTNI/AAAAAAAAFQY/aTvu_iAzTfU/s1600/IMG_9869.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-lIbNEkV7voE/TxvwiEuvTNI/AAAAAAAAFQY/aTvu_iAzTfU/s640/IMG_9869.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"zostałaś wybrana spośród tak wielu młodych różowych jednorożców (...) razem mamy zrobić pierwszą tęczę w sezonie"&lt;br /&gt;TAK. MAMY NOWĄ FASCYNACJĘ. TYLKO CZEKAĆ AŻ BĘDĘ MUSIAŁA KUPIĆ GŁOWĘ KONIA DO STYLIZACJI :D (pozdrawiam Małgośkę hehe)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*** &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bardzo miło czyta mi się Wasze komentarze, w których wyznajecie grzechy, przyznając się do potajemnej lektury kombajnu, więc jeśli ktoś jeszcze ma ochotę wyjść z szafy, zapraszam :)))&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-8424632619805606804?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/8424632619805606804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=8424632619805606804' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8424632619805606804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8424632619805606804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/jestem_22.html' title='jestem + dopisek'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-d3q0WgUc4TA/TxvR2JJEFtI/AAAAAAAAFP8/xt761XMsMsE/s72-c/IMG_9851.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-6236698587258138753</id><published>2012-01-21T17:55:00.006+01:00</published><updated>2012-01-21T20:29:36.741+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>ostatni raz o tym piszę</title><content type='html'>Nie tak dawno, &lt;a href="http://zazie.com.pl/2011/02/pierwsze-wyjscie-z-mroku-my-name-is-not-tristan-and-that%E2%80%99s-why-i%E2%80%99m-alive/"&gt;a&lt;/a&gt;utork&lt;a href="http://zazie.com.pl/2011/06/mopsia-napierdalanka-sobotniego-poranka/"&gt;a&lt;/a&gt; bloga, który zachwyca mnie fajnymi ciepłymi zdjęciami, spotykała się kilkakrotnie z zarzutem, że kiedyś to jej o coś chodziło, miała głębokie przemyślenia, a teraz jakieś mopsie komiksy i w ogóle co to ma być.&lt;br /&gt;Mam wrażenie, że choć nie mam na stanie nawet pół mopsa, wspomniane zagadnienie dotyka nas podobnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, kiedyś pisałam inaczej. Wyrywałam sobie wnętrzności i smarowałam nimi po murach, świat uważałam za niesprawiedliwy i codziennie chciałam umrzeć. Jeśli ktoś widział w tym poezję, kwestia gustu, ja bardzo bym nie chciała mieć znów tamtego odbioru rzeczywistości. Poza tym, na bogów, tamte rzeczy pisałam siedem, osiem lat temu, przez ten czas, już abstrahując od depresji, miałam prawo się zmienić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tak, jakby wymagać by pisarz pisał wciąż tę samą książkę. Albo aktor ciągnął bez końca serial dla gimnazjalistek - czy gdyby teraz &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Luke_Perry"&gt;Luke Perry&lt;/a&gt; miał dalej grać nastolatka w BH90210, ktoś w ogóle by w tę kreację jeszcze uwierzył? Myślę, że to byłoby raczej żałosne.&lt;br /&gt;Nie jestem już tak straszliwie egocentryczna, choć w pewien sposób na pewno, skoro wciąż publikuję w internecie,&amp;nbsp; nie uważam że zły los sprzysiągł się, by mi dokopać, uznałam swoje nic nie znaczące miejsce w świecie i próbuję się nim cieszyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze dwa lata temu na profilach wstawiałam sobie zdjęcie Douglasa z "&lt;a href="http://www.filmweb.pl/film/Upadek-1993-11398"&gt;Upadku&lt;/a&gt;", bo przez większość czasu taka wtedy byłam. Przepełniała mnie wściekłość i frustracja i pisałam do ludzi, którzy wydawali mi się szczęśliwsi "jak ty to do cholery robisz??", oczekując prostych recept. To już też nie ja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam dwudziestu lat, ani nawet dwudziestu ośmiu. Stresujący życiorys sprawił, że muszę się farbować, by ukryć siwe włosy. Płaczę czytając o szwedzkim państwie opiekuńczym i dorobiłam się pierwszego wiosennego płaszcza, zamiast wojskowej kurtki. Normalnie jeszcze chwila i nauczę się chodzić na obcasach ;)&lt;br /&gt;Czasem śnię o rewolucji.&lt;br /&gt;I zawsze to, co piszę, będzie na swój sposób osobiste, lata przyzwyczajenia i spora doza ekshibicjonizmu robią swoje. Ale nie będę już taka jak kiedyś, bo staram się iść do przodu.&lt;br /&gt;Myślę, że w sieci jest sporo blogów nieszczęśliwych, sfrustrowanych młodych kobiet, część na pewno nieźle pisze, więc jest w czym wybierać.&lt;br /&gt;Dla mnie nie ma tam powrotu. Dla mnie to był niespokojny koszmar, nawet jeśli moje ówczesne teksty były mniej suche i bardziej przejmujące - nic dziwnego, pisząc naprawdę chciałam umrzeć. &lt;br /&gt;Więc wybaczcie, ale na pytanie o karrot, będę odpowiadać "dziękuję, na szczęście nie".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;p.s.&lt;b&gt; Byłoby mi bardzo miło, gdyby ci, którzy czytują lub czytają regularnie kombajn, choć raz się pod którąś notatką odezwali i przedstawili. (mówię głównie o osobach, których nie znam realnie) Głupio tak dowiadywać się, że ktoś cię czyta, dopiero gdy decydujesz się wywalić bloga w kosmos. Z góry dziękuję.&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-6236698587258138753?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/6236698587258138753/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=6236698587258138753' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6236698587258138753'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6236698587258138753'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/ostatni-raz.html' title='ostatni raz o tym piszę'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-5569510011004836140</id><published>2012-01-21T11:11:00.001+01:00</published><updated>2012-01-21T11:17:38.637+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>zimy nie ma. wiosny nie ma. to co jest?</title><content type='html'>- Kochanie, zaczynam mieć wrażenie, że to łóżko jest jednak za małe.&lt;br /&gt;- Żeby pomieścić całe stado? Z pewnością.&lt;br /&gt;Jak zbuduję dom, będę mieć łóżko 3m na 3m ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-D-L7QKDUBh4/TxqPO3O_1NI/AAAAAAAAFP0/F2OHLIfztBs/s1600/IMG_9860a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-D-L7QKDUBh4/TxqPO3O_1NI/AAAAAAAAFP0/F2OHLIfztBs/s640/IMG_9860a.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie spodziewajcie się tu wielkich rewolucji. Nie przeszłam nagle liftingu osobowości, nie zmienię bloga w zakątek poezji - zawsze było mi bliżej do prozy życia jednak. Nie stracę też nagle płci, charakteru, cech specyficznych. Po prostu muszę się bardziej pilnować, pamiętając że nie każdy jest przyjacielem, a każde napisane słowo może być wykorzystane przeciwko mnie, ot co.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdradzę Wam też sekret. Jeśli autor w pewnym momencie zamyka bloga, zaproszenia wysyła raczej osobom które zna z komentarzy, niż temu, co nagle po zamknięciu pisze: "ja cię czytam. wpuścisz mnie?" - zwłaszcza jeśli "ja" nic autorowi nie mówi, a wiadomość nie ma żadnego rozwinięcia. To tak w razie gdyby ktoś planował się zamknąć, a ktoś inny dostać na zamkniętego bloga ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-5569510011004836140?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/5569510011004836140/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=5569510011004836140' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5569510011004836140'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5569510011004836140'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/zimy-nie-ma-wiosny-nie-ma-to-co-jest.html' title='zimy nie ma. wiosny nie ma. to co jest?'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-D-L7QKDUBh4/TxqPO3O_1NI/AAAAAAAAFP0/F2OHLIfztBs/s72-c/IMG_9860a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-2181593431895012118</id><published>2012-01-20T23:28:00.004+01:00</published><updated>2012-01-21T12:45:36.169+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>jedziemy</title><content type='html'>Jak wspominałam wcześniej, porządkuję swoje sprawy.&lt;br /&gt;Po opróżnieniu szaf i szafek oraz załatwianiu części spraw urzędowych, przyszedł czas na sieć.&lt;br /&gt;Bardzo fajnie jest mieć poczytnego bloga, pamiętam jeszcze jak zakładałam swojego pierwszego i strasznie przeżywałam, że odwiedziło mnie 11 osób. A jak ktoś zostawił komentarz, była okazja do świętowania. Nadal nie wyobrażam sobie bloga bez komentarzy - dla siebie to się pisze w zeszycie - i bardzo Wam dziękuję, że tu jesteście i ze mną rozmawiacie. To dla mnie ważne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W chwili, gdy ilość wejść na stronę dziennie zbliża się powoli do tysiąca, pojawia się jednak pytanie, czego chcę od sieci.&lt;br /&gt;Od pewnego czasu poza notatkami o lekturach, potrawach i rozważaniami dotyczącymi obserwacji "socjologicznych", zaczęłam pisać notatki bardziej osobiste. I teraz postanowiłam to zmienić. Blog jest otwarty i nie mam wpływu na to, kto mnie czyta. Wraz ze zwiększeniem ilości wejść na bloga, zwiększa się liczba osób, którym wydaje się, że mnie znają, bo przeczytały kilka blogowych notatek. Co więcej, uważają że są uprawnione do komentowania mojego życia prywatnego. Cóż. Nie znają i nie są, ale mi znudziło się już mówienie w kółko tego samego. Wrzucanie maili do spamu też już mnie nudzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będą więc pojawiać się zdjęcia futer, czasem opisy głupawych scenek, które mnie rozbawiły,&amp;nbsp; czasem wspomnienia, ale postanowiłam skupić się na pisaniu o książkach, przeczytanych artykułach, sprawach, które dzieją się w przestrzeni publicznej i rzeczach nie związanych szczególnie z moją codziennością. Albo nawet związanych, ale nie dotykających mnie bezpośrednio. Jeśli będę mieć czas i się postaram, blog tylko na tym zyska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Notatki o wypitych kawach i tego typu pierdołach, jako temacie przewodnim, znikną. To znaczy nie wyparują, po prostu postaram się na tyle pilnować, by się nowe nie pojawiały. Mogę dyskutować na temat moich poglądów na sprawy bardziej uniwersalne, nie mam natomiast ochoty udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Dyskusje na temat mojej prywatności będę ucinać w zarodku.&lt;br /&gt;Kilka miesięcy temu było fajnie i nadal będzie fajnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zamierzam Was zaniedbywać, ani zamykać tego bloga, ale uznałam, że wyraźna granica jest potrzebna. Obserwuję co się dzieje na bardzo popularnych blogach i włos mi się jeży. Tu tak nie będzie, Kochani. Trollujące komentarze będą usuwane, więc do takich, jeśli się pojawią, proszę się nie odnosić. &lt;br /&gt;Kombajn jedzie dalej :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7a61ui3MXBE/TxnqaNsEvFI/AAAAAAAAFPs/q5UcFTsJHGo/s1600/IMG_9848a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-7a61ui3MXBE/TxnqaNsEvFI/AAAAAAAAFPs/q5UcFTsJHGo/s1600/IMG_9848a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w tym króciutkim zamieszaniu nagle kilka osób dało znać, że też czytają. &lt;br /&gt;Jeśli to Was tak pobudza, mogę porządkować częściej ;)&lt;br /&gt;DZIEŃ DOBRY. Tudzież DOBRY WIECZÓR.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-2181593431895012118?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/2181593431895012118/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=2181593431895012118' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2181593431895012118'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2181593431895012118'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/jedziemy.html' title='jedziemy'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-7a61ui3MXBE/TxnqaNsEvFI/AAAAAAAAFPs/q5UcFTsJHGo/s72-c/IMG_9848a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-618031903198085374</id><published>2012-01-20T13:43:00.000+01:00</published><updated>2012-01-20T13:43:11.058+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>Dobra</title><content type='html'>Dobra, Kochani.&lt;br /&gt;Robię sobie przestrzeń w mieszkaniu i życiu.&lt;br /&gt;W internecie trochę też, więc jak zniknę, proszę nie panikować, bo wrócę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-618031903198085374?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/618031903198085374/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=618031903198085374' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/618031903198085374'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/618031903198085374'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/dobra.html' title='Dobra'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-7462933907189290626</id><published>2012-01-19T23:37:00.001+01:00</published><updated>2012-01-19T23:46:01.976+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>na zewnątrz</title><content type='html'>Na zewnątrz śnieg sypie jak oszalały. Biegałam z psami, wielkie płatki wpadały mi do oczu.&lt;br /&gt;Porządkuję mieszkanie. Porządkuję swoje życie.&lt;br /&gt;Pakuję za małe kurtki, przeglądam nadmiar rzeczy. Zostanie to, co istotne, niezbędne, odpowiednie.&lt;br /&gt;Układam czapki. Układam sobie w głowie.&lt;br /&gt;Istnieje pokusa, by wywalić wszystko. Puste czyste mieszkanie, zapełniane od nowa tym, co mi się podoba i jest moje, a nie "spadkowe". Może kiedyś, przy innej zdolności kredytowej.&lt;br /&gt;Istnieje pokusa, by się poodcinać. Zamknąć blogi, konta społecznościowe, zniknąć. Dać sobie przestrzeń. Znaleźć realnych ludzi - tylko czy jeszcze to umiem, bez internetu?&lt;br /&gt;Zbudować wszystko od nowa.&lt;br /&gt;To złudne. "Gdybym ja miała całe życie przed sobą..." "Mama miała już kiedyś całe życie przed sobą!"&lt;br /&gt;I tylko ten śnieg, całkiem taki sam jak w mazurskim miasteczku, wiele lat i kilometrów stąd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Specjaliści od social media mówią, że &lt;span class="commentBody" data-jsid="text"&gt;jakość jest tam, gdzie jest user. Czyli nie ma już obiektywnej wartości. Odbiorca nadaje wartość. Jest odbiorca, jest poziom? "Sądzę, że wątpię." Jest odbiorca, idzie za nim kasa. Nie poziom. Norwid w czasie internetu nie wypłynąłby nawet pośmiertnie. Tak, jestem kosmitą i nadal mnie boli, że liczy się głównie sprzedaż. Choć wiem, że tak ten świat działa po prostu, nie ma we mnie zgody. Tyle że czuję się za stara na rewolucję.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-7462933907189290626?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/7462933907189290626/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=7462933907189290626' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7462933907189290626'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7462933907189290626'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/na-zewnatrz.html' title='na zewnątrz'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-7422226096829262664</id><published>2012-01-19T10:23:00.004+01:00</published><updated>2012-01-19T11:21:08.040+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>zaprawdę</title><content type='html'>Nie mogę z Wami. Nic się nie staracie! Wstaję rano, korzystam z godziny wolności przy kompie, popijając kawę i nie mam co czytać. Gdzie nowe notatki?&lt;br /&gt;Kiedy wsiąkłam z blogowisko, jakieś osiem lat temu, sporo tu się działo. Wiem, że entuzjazm wynikał pewnie z pierwszego zafascynowania tematem oraz przekonania o anonimowości w sieci. Nie ważne. Ważne, że było mnóstwo otwartych blogów, na które wchodziło się co rano, przeczytać nową notkę, pogadać w komentarzach.&lt;br /&gt;Mam długa listę linków po prawej i rano latam jak łoś, żeby prawie nic nowego nie znaleźć.&lt;br /&gt;I co mam czytać?&lt;br /&gt;Jak proszę o polecenie często aktualizowanych interesujących blogów o życiu, jakoś lasu rąk nie widzę. &lt;br /&gt;Siedzę piętnaście razy dziennie u Chustki, bo tam notki codziennie, baba fajnie pisze, a i w komentarzach coś się dzieje, ale za chwilę tam zamieszkam z braku alternatyw.&lt;br /&gt;Zaczęłam przeglądać blogi, które zapisałam po wstępnym przejrzeniu startujących w konkursie. Może tam coś znajdę. I poszłam ryć w archiwum Li (niedyskrety), bo choć wiedziałam, że jest taki blog, nigdy go nie czytałam, więc zobaczę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzie się podziali yyy dawni blogerzy&lt;br /&gt;Dawni blogerzy z tamtych lat lalala&lt;br /&gt;No gdzie? ;)&lt;br /&gt;Wracać mi tu do pisania. Natychmiast!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taaa, a teraz sama się zastanawiam, co zrobić z tym blogiem.&lt;br /&gt;Nie mogę tu być całkiem szczera, wiadomo, a w zasadzie nie wiadomo, kto czyta. W konkursach jest szansa startować tylko jako blog wyspecjalizowany, a ten jest misz-maszem, a jak wiadomo nawet dość fajny bałagan nie wygra z chorymi/celebrytami/nastolatkami bogatymi w komórki. I co? Znów mam się rozdzielać na kilka blogów tematycznych? Dopiero co to montowałam razem. Bez sensu.&lt;br /&gt;Zamykanie bloga i ograniczanie do setki odwiedzających też się mija z celem, zwłaszcza że w ciągu ostatnich trzech miesięcy ilość wejść na stronę skoczyła siedmiokrotnie. Muszę przemyśleć to, jak chcę istnieć w internecie. I czy w ogóle w formie bloga. Bo może jeśli już pisać to po to, by coś się z tym zawodowego wiązało. Mam mało czasu, nadal przeorganizowuję swoje życie i nie wiem, nie wiem. Co robić, jak żyć? :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ItbO7YK3K2A/TxfhB7CM_ZI/AAAAAAAAFPg/Am1BsLzeqBA/s1600/IMG_9834a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-ItbO7YK3K2A/TxfhB7CM_ZI/AAAAAAAAFPg/Am1BsLzeqBA/s1600/IMG_9834a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-7422226096829262664?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/7422226096829262664/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=7422226096829262664' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7422226096829262664'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7422226096829262664'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/zaprawde.html' title='zaprawdę'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ItbO7YK3K2A/TxfhB7CM_ZI/AAAAAAAAFPg/Am1BsLzeqBA/s72-c/IMG_9834a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-4498043739108847497</id><published>2012-01-19T00:15:00.005+01:00</published><updated>2012-01-20T23:40:06.608+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>ugrzęzłam</title><content type='html'>Ugrzęzłam i w konkursie (23-cie miejsce i jak mnie Chustka nie poleci* to już koniec ;)) i w pokoju dzieci.&lt;br /&gt;Wzięłam się za porządki, korzystając z nieobecności Młodego i tego, ze Mała zasnęła dziś wcześnie jak na nią.&lt;br /&gt;Nie macie pojęcia ile do przejrzenia mam. Jak ktoś jeszcze postanowi dać moim dzieciom jakąkolwiek maskotkę, będzie z nią leciał po schodach w dół, przysięgam. Wiecie jak ciężko pakuje się do wora na śmieci coś, co wygląda jak żywe i smutno łypie szklanym oczkiem?? &lt;br /&gt;Będę musiała iść na jakąś terapię dla zwyrodnialców, jak nic, szczególnie przez tego jeżyka. I tygryska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracam do porządków. Jak się nie będę odzywać, znaczy że mnie bałagan pożarł. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Choć jak widzę jakie komentarze ludzie na bardzo popularnych blogach piszą, to im życzę bardzo źle. I błogosławię swoją pozycję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-4498043739108847497?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/4498043739108847497/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=4498043739108847497' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4498043739108847497'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4498043739108847497'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/ugrzezam.html' title='ugrzęzłam'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-7928170266984038358</id><published>2012-01-18T11:16:00.009+01:00</published><updated>2012-01-18T11:45:47.274+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>nie wiem</title><content type='html'>Tak sobie zajrzałam do frustratki i pomyślałam, kurczę, jeszcze doba. Może by jeszcze powalczyć?&lt;br /&gt;Tylko co? Mam chodzić po najpopularniejszych blogach i wsadzać reklamy/ kraść telefony i wstukiwać 7122?&lt;br /&gt;Wiem, że zaraz usłyszę, że "myślałam że jesteś dojrzalsza, a nie że się będziesz jakimś konkursem podniecać", albo coś w tym stylu, ale nie zamierzam pozować na kogoś innego. Wiem, że panuje tendencja do jawnego wyznawania zasady: "siedź w kącie, a znajdą cię", ale jakoś to do mnie nie przemawia. Z tego wcale nie wynika skromność, częściej zawiść do tych, którzy umieli coś sobie wywalczyć. Ta chęć, by zostać docenionym za to jak się pisze, nawet jeśli pisze się o zwykłych sprawach i samemu nie jest się alfą i omegą, jest. I nie będę udawać, że jest inaczej. &lt;br /&gt;Walczy to we mnie. Chęć wbicia się do dziesiątki (tylko jak, skoro jestem na 19-stym), z chęcią spokojnego pisania bez tłumów w statystykach. Głupie, nie? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WXLN3yUvszI/Txabi3KNeRI/AAAAAAAAFPQ/So1sJVkvJnI/s1600/IMG_9831.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-WXLN3yUvszI/Txabi3KNeRI/AAAAAAAAFPQ/So1sJVkvJnI/s640/IMG_9831.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ha. Idealnym wyjściem będzie &lt;strike&gt;zdobycie władzy nad światem&lt;/strike&gt;, &lt;strike&gt;chwały i zaszczytów&lt;/strike&gt;, wydanie czegoś niezależnie od bloga. I lepiej niech mi się to fajnie napisze, bo inaczej będę musiała ze sobą inaczej porozmawiać. A blog niech sobie zostanie jaki jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętacie jak w Polsce w latach 90-tych realizowano reklamy? Musiały być kolorowe frotki na przegubach dłoni i obowiązkowo parasolki. Pączek też pozuje. Na tle parasolki z panterkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytam teraz ponownie książkę o związku chorób psychicznych z twórczością - po to by przypomnieć sobie detale i móc Wam o niej napisać. Notatka niebawem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pięknie sypie śnieg. Aż szkoda że mam widok na osiedle, a nie na pole i las. Ale nic straconego jeszcze. Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-7928170266984038358?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/7928170266984038358/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=7928170266984038358' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7928170266984038358'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7928170266984038358'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/nie-wiem.html' title='nie wiem'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-WXLN3yUvszI/Txabi3KNeRI/AAAAAAAAFPQ/So1sJVkvJnI/s72-c/IMG_9831.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-1097709762540633572</id><published>2012-01-18T00:56:00.001+01:00</published><updated>2012-01-25T14:13:53.543+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>nocne</title><content type='html'>Dotarło do mnie coś ważnego. Wiem, co, poza sprawami które podejrzewałam, wpędza mnie w kolejny dół. &lt;br /&gt;Przepracowałam tyle rzeczy, ale teraz utknęłam i nie mogąc ruszyć z miejsca, tracę resztki energii.&lt;br /&gt;Jak już pokonam ten zakręt, może Wam o tym napiszę.&lt;br /&gt;Póki co, muszę się wziąć do roboty. Praca nad sobą i swoim życiem, chyba nigdy nie ma końca i to jest fajne. Dlatego słabo mi, gdy słyszę, że ktoś ma to już za sobą - on już nie musi pracować. Kurczę, przecież życie nie jest constans. Myślenie o sobie jak o ideale, jest niedorzeczne, a temu kto tak myśli, przydałaby się długa szpilka, żeby spuścić trochę powietrza z napompowanego ego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Dziś nie mogłam złożyć kanapy. No ni cholery mi nie szło. Jedna część, gdy się na niej nie śpi, powinna stanąć pionowo i stać się tyłem narożnika. Takie zawiasy tam są i wszystko się ładnie obraca, jednym ruchem. O ile się obraca, bo dziś nie chciało. Już nawet wyjęłam wszystkie zakanapowe wtyczki z kontaktu, bo może przeszkadzają. Wieczorem wpadł Svemir na pizzę i poskarżyłam się chłopakom, że kanapa zdechła. Pit podniósł nieco to, co powinno się podnieść całkiem i wtedy Svemir zawołał :"pod spodem blokuje piłka!". Brawo dla mnie. Dobrze, ze reklamacji w sklepie nie złożyłam, że zawiasy padły. Piłka. Matko kochana. Gumowa. Z hello kitty. Co za wstyd :D &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-1097709762540633572?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/1097709762540633572/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=1097709762540633572' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1097709762540633572'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1097709762540633572'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/nocne.html' title='nocne'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-572515561519920279</id><published>2012-01-17T19:23:00.006+01:00</published><updated>2012-01-17T19:32:38.719+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>Notka, w której epatuję miłością do sprzedawców z allegro, poczty polskiej i banku inteligo</title><content type='html'>Ostatnio w krótkim czasie zdarzyło nam się kilka miłych sytuacji, które przepełniły nasze serduszka miłością wielką jak kurwa mać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Kupiłam na allegro 3 pary soczewek, płyn do nich i zakręcane opakowanie gratis.&lt;br /&gt;Od razu po zakupie zrobiliśmy przelew i wysłaliśmy maila podając ilość dioptrii.&lt;br /&gt;Sprzedawca odezwał się łaskawie po 10 dniach, udając głupiego i prosząc o podanie wady wzroku.&lt;br /&gt;Szkła szły następne dwa tygodnie, a paczka zawierała soczewki, płyn do soczewek w podartym, poszarpanym opakowaniu, wyglądającym jakby ktoś ten płyn próbował ukraść, a potem szarpał się z ochroniarzem oraz opakowanie na soczewki - bez zakrętek. W sumie dobrze, że nie dorzucili nam psiej kupy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Kupiłam na allegro ocieplane legginsy do biegania. Dwie pary. Po długim oczekiwaniu przyszła jedna para. Po interwencji i kolejnym tygodniu nadeszła druga, nieocieplana w kolorze, którego nie zamawiałam.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Przewidując atak zimy, Pit kupił mi na allegro kurtkę wojskową. Po dwóch tygodniach przesyłki ani widu. Na pytanie co z przesyłką, sprzedawca wysłał nam zdjęcie paczki z kurtką, która do niego wróciła.&amp;nbsp; Na przesyłce&amp;nbsp; wyraźnie widać wpisany błędny adres, więc nie dziwię się, że wróciła, tyle że kochany sprzedawca milczy, telefon ma wyłączony i nie wiem, chyba czeka aż mu zwrócimy koszt przesyłki, na którą nie był w stanie przepisać dobrego adresu. A ja marznę, bo zima przyszła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Ivonka wysłała nam paczkę (ja już abstrahuję od tego, że tysiąc razy mówiłam, żeby nic nie wysyłała), która idzie już ponad dwa tygodnie. Obstawiam, że jeśli nie była polecona, ktoś ją sobie przygarnął. Tak jak kiedyś paczkę od Ade. Awizo żadne nie przyszło, listonosz też, na poczcie patrzą jak na debili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Wspaniały bank inteligo. Taki inteligentny i przyjazny.&lt;br /&gt;Pit miał w nim konto przez jakieś 10 lat. W ciągu ostatniego roku zdarzyły się takie dwa miesiące, w czasie których nic na konto nie wpłacał, więc na 10zł należne bankowi za smsową obsługę, bank sobie zrobił debet. Po tych dwóch m-cach pieniądze wpłynęły, debet zniknął i ok. Przynajmniej tak się wydawało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bank ma obowiązek wysłać nową kartę przed upływem ważności poprzedniej. Na podstronie dotyczącej kart wołami stoi, żeby nie prosić o wyrobienie, bo oni sami wyślą. Traf chciał, że Pitowi został jeden kod na karcie kodów - potrzebnych do przelewów. Ale ostatniego kodu z takiej karty nie można wykorzystać, bo jest potrzebny do aktywowania nowej karty kodów, która nie przyszła, choć powinna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic to, Pit poszedł po zakupy, odstał swoje w długiej kolejce, by wrócić z niczym, bo karta płatnicza straciła ważność. Nikt nie sprawdza takich rzeczy, skoro wiadomo że bank przed upływem terminu ważności przysyła nową, prawda? Zostaliśmy więc bez możliwości zrobienia przelewu i możliwości wypłaty z konta/zapłacenia w sklepie. Na maila nikt z banku nie odpowiedział, więc poczekaliśmy do rana, by zadzwonić.&lt;br /&gt;I cóż się okazało? Ano karta kodów idzie pocztą (chyba na piechotę), a o kartę płatniczą należy złożyć wniosek, bo po drodze były dwa m-ce bez wpłaty i wtedy bank nie ma obowiązku wysyłania karty, z czego skwapliwie skorzystał. A jakieś ludzkie podejście do klienta nie nakazywałoby chociaż poinformowania go mailowo/smsowo że upływa termin, a karty nie będzie? A nie, bank ma to w dupie. To może, skoro jest to bank podległy PKO, można podejść z dowodem do PKO i dostać swoje zablokowane na koncie pieniądze? (Potrzebowałam np. pilnie na bilet żeby Młodego na ferie zawieźć) A nie, nie można. W związku z powyższym, Pit wykorzystał ostatni kod na przelanie wszystkiego na moje konto i przenosi się do BZWBK. Pierdol się, przyjazny banku inteligo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-572515561519920279?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/572515561519920279/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=572515561519920279' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/572515561519920279'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/572515561519920279'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/notka-w-ktorej-epatuje-mioscia-do.html' title='Notka, w której epatuję miłością do sprzedawców z allegro, poczty polskiej i banku inteligo'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-1212273464776728121</id><published>2012-01-17T10:04:00.008+01:00</published><updated>2012-01-17T10:43:02.206+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>ja ostatnio tylko tak</title><content type='html'>Pit mnie złapał. Wyglądam jak otyły karp, więc nieco zamazałam. Zlokalizowaliście wszystkie 4 futra?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5SowWdQz9_s/TxU5jGboEVI/AAAAAAAAFPA/JDnEwDG6D8c/s1600/IMG_9815a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-5SowWdQz9_s/TxU5jGboEVI/AAAAAAAAFPA/JDnEwDG6D8c/s640/IMG_9815a.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;a poza tym to:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/YTxqaHrXgHQ" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Mam znowu doła &lt;br /&gt;Znów pragnę śmierci (&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;no może niekoniecznie&lt;/span&gt;&lt;i&gt;)&lt;br /&gt;Wracają stare lęki &lt;br /&gt;I nie mogę w nocy spać&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ból przemijania &lt;br /&gt;Choroby, wojny, rozpacz &lt;br /&gt;Wszystkie ciemne strony życia &lt;br /&gt;Dręczą mnie ach kurwa mać&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;lalalalala &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;(kury)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale i tak nie przyszłoby mi do głowy wpisać sobie w opis bloga w konkursie "od ponad dekady walczę z depresją, a poza tym mam jeszcze ząb do leczenia i endometriozę". Błagam :D&lt;br /&gt;No i masz. Zapomniałam o stulejce!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A plusem bycia poza dziesiątką jest fakt, że mogę sobie zrobić z tym blogiem, co chcę. Wypchać nim stanik, wywalić w kosmos,&amp;nbsp; zamknąć i zgubić klucz oraz pisać same pierdoły, albo rzeczy niepopularne, nie stresując się, że mi tu kilkutysięczny codzienny przemarsz wojsk zadepcze ślady. Wracamy do zwyczajowej liczby wejść poniżej tysiąca. Mam nadzieję, że "starzy" czytelnicy są tu nadal. (Nowych widzę w statystykach, ale jako że się nie przedstawiają, może chcą pozostać anonimowi?) Miłego dnia, Kochani.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-1212273464776728121?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/1212273464776728121/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=1212273464776728121' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1212273464776728121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1212273464776728121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/ja-ostatnio-tylko-tak.html' title='ja ostatnio tylko tak'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-5SowWdQz9_s/TxU5jGboEVI/AAAAAAAAFPA/JDnEwDG6D8c/s72-c/IMG_9815a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-2967243553997463028</id><published>2012-01-17T00:21:00.001+01:00</published><updated>2012-01-17T00:32:34.671+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>brak</title><content type='html'>Jak wspomniałam na fb,&lt;span class="messageBody" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:3}"&gt; mam  taką zniżkę energetyczną od Sylwestra, że za chwilę poniżej będzie już  tylko jądro ziemi. Niejaki wpływ na to ma fakt, że non stop jestem  chora. Mam wrażenie, że ciągnę za sobą kończyny, a jak się już gdzieś  dowlekę, położę się i, jak mówi moja córka, umarnę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="messageBody" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:3}"&gt;Poza tym, powoli zmierzam do ideału: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-T0QKvl7SRCk/TxSwxMe1afI/AAAAAAAAFO4/UNMJ0O2CO4Q/s1600/2022_bc43.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-T0QKvl7SRCk/TxSwxMe1afI/AAAAAAAAFO4/UNMJ0O2CO4Q/s1600/2022_bc43.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A na bloga roku w kategorii "literackie" zagłosowałam na &lt;a href="http://zorkownia.blogspot.com/"&gt;zorkownię&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Bo&lt;a href="http://chustka.blogspot.com/2012/01/637.html"&gt; tak&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-2967243553997463028?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/2967243553997463028/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=2967243553997463028' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2967243553997463028'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2967243553997463028'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/brak.html' title='brak'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-T0QKvl7SRCk/TxSwxMe1afI/AAAAAAAAFO4/UNMJ0O2CO4Q/s72-c/2022_bc43.gif' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-4461335069383884316</id><published>2012-01-16T10:03:00.002+01:00</published><updated>2012-01-16T11:15:30.859+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>ostatnio</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Mam ostatnio tak:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xB812XVsz4g/TxPneIOFG1I/AAAAAAAAFOk/oNvrbek9juE/s1600/22937-8b26c26a8ccd6d8503527ce571786b43..jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-xB812XVsz4g/TxPneIOFG1I/AAAAAAAAFOk/oNvrbek9juE/s1600/22937-8b26c26a8ccd6d8503527ce571786b43..jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Chyba przez przemęczenie&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LKF2QmFbziI/TxPoPQia7yI/AAAAAAAAFOw/SR8CJdX2GqE/s1600/196428_10150464925215253_426954805252_17852883_2254908_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-LKF2QmFbziI/TxPoPQia7yI/AAAAAAAAFOw/SR8CJdX2GqE/s1600/196428_10150464925215253_426954805252_17852883_2254908_n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Więc skupię się na czytaniu, może ;)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zJI3bg7V2eA/TxPndhDH1qI/AAAAAAAAFOg/0E8SjWJ1pRo/s1600/9124_f441_480.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-zJI3bg7V2eA/TxPndhDH1qI/AAAAAAAAFOg/0E8SjWJ1pRo/s1600/9124_f441_480.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;To co tam u Was? :)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-4461335069383884316?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/4461335069383884316/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=4461335069383884316' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4461335069383884316'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4461335069383884316'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/ostatnio.html' title='ostatnio'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-xB812XVsz4g/TxPneIOFG1I/AAAAAAAAFOk/oNvrbek9juE/s72-c/22937-8b26c26a8ccd6d8503527ce571786b43..jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-1915628424260035095</id><published>2012-01-15T18:14:00.003+01:00</published><updated>2012-01-15T21:37:25.176+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>kot, jako ucieczka od tematu</title><content type='html'>Dziękuję za pełną mobilizację i wszystkie głosy. Bardzo Wam dziękuję,  naprawdę. Chwila, gdy byłam druga - bezcenna i pełna radości. Wygląda na to, że  wypadłam z pierwszej dziesiątki i jako ktoś piszący zwykłego bloga o najzwyczajniejszym życiu, niewielkie mam szanse na powrót wyżej. Zwłaszcza&amp;nbsp; że powyżej taka ilość walczących z chorobami. Tak że, mimo tego że konkurs trwa do piątku, dziękuję Wam już dzisiaj. I serwuję Pączka w słońcu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4fenVX7kwUw/TxMIKtHHZEI/AAAAAAAAFOI/IA-PLSl2UXg/s1600/IMG_9753.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-4fenVX7kwUw/TxMIKtHHZEI/AAAAAAAAFOI/IA-PLSl2UXg/s640/IMG_9753.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-JTE0i4MjEzw/TxMILcyMd7I/AAAAAAAAFOQ/GW-2AHcDM5s/s1600/IMG_9754.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-JTE0i4MjEzw/TxMILcyMd7I/AAAAAAAAFOQ/GW-2AHcDM5s/s640/IMG_9754.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LxXJzITY-cg/TxMIMMuT_pI/AAAAAAAAFOU/xQkn5Mjf7Fs/s1600/IMG_9755.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-LxXJzITY-cg/TxMIMMuT_pI/AAAAAAAAFOU/xQkn5Mjf7Fs/s640/IMG_9755.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-1915628424260035095?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/1915628424260035095/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=1915628424260035095' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1915628424260035095'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1915628424260035095'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/kot-jako-ucieczka-od-tematu.html' title='kot, jako ucieczka od tematu'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-4fenVX7kwUw/TxMIKtHHZEI/AAAAAAAAFOI/IA-PLSl2UXg/s72-c/IMG_9753.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-4664879016446048684</id><published>2012-01-15T14:50:00.002+01:00</published><updated>2012-01-16T11:12:25.446+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nie stać mnie'/><title type='text'>lewy dolny? - przesrane</title><content type='html'>Nie wierzę w spiskową teorię dziejów, ale staram się być realistką i zdaję sobie sprawę, że coś może mi się wydawać niedorzeczne tylko dlatego, że nie mam pełnego obrazu sytuacji. Kiedy kilka lat temu czytałam &lt;a href="http://merlin.pl/No-Logo_Naomi-Klein/browse/product/1,383967.html"&gt;N&lt;/a&gt;aomi &lt;a href="http://merlin.pl/Doktryna-Szoku_Naomi-Klein/browse/product/1,624166.html"&gt;K&lt;/a&gt;lein, nie byłam w stanie przyjąć tego od ręki. Czytałam bardzo powoli, ze względu na paskudny w swym realizmie obraz świata, który pokazała. Niby człowiek wie, ale zebrane w całość, boli.&lt;br /&gt;W filmie "&lt;a href="http://www.filmweb.pl/Teoria.Spisku"&gt;Teoria spisku&lt;/a&gt;", który w gruncie rzeczy był dość zabawny, przeraziło mnie jedno - że wiele nieciekawych rzeczy, na temat których czasem gdybamy, może okazać się prawdą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skąd w tytule "lewy dolny"? Jest gdzieś w sieci taka aplikacja w języku angielskim, w której odpowiada się na kilkadziesiąt pytań dotyczących spraw światopoglądowych. Kiedy skończymy, aplikacja przedstawia nam wykres, a na nim punkt, w którym się ze swoim stosunkiem do rzeczywistości umiejscawiamy. Mój dwa lata temu wyglądał tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-uUkbOkChFI8/TxLY0xwfTsI/AAAAAAAAFN4/uQ92Q7Ek3BE/s1600/1313586_inmsgpoglady.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-uUkbOkChFI8/TxLY0xwfTsI/AAAAAAAAFN4/uQ92Q7Ek3BE/s1600/1313586_inmsgpoglady.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez ostatnie dni rozmawiałam z niektórymi osobami na temat konkursu na blog roku.&lt;br /&gt;Są to osoby, w których zdrowy rozsądek wierzę, dlatego też zaczęłam poważnie rozważać to, co usłyszałam.&lt;br /&gt;Co usłyszałam? Ano że nie mam szans na pozostanie w pierwszej dziesiątce, a jeśli jakimś cudem by przeszedł ktoś taki, to choćby nie wiem jak pisał, konkursu nie wygra. &lt;br /&gt;Nie można bowiem plasować się poglądowo w lewej dolnej ćwiartce i mówić o tym głośno.&lt;br /&gt;Gdyby tak było, &lt;a href="http://blogdebart.pl/"&gt;blogdebart&lt;/a&gt; z ogromną rzeszą czytelników, doszedłby dużo wyżej. I nie tylko on. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Celowo piszę ten tekst teraz, gdy jestem w pierwszej dziesiątce (ciekawe jak długo jeszcze) i, przynajmniej w teorii, wszystko się jeszcze może zdarzyć, żeby nikt nie mógł mi zarzucić, że rozważam teorie spiskowe z żalu i zazdrości, że na mnie nie głosowano.&lt;br /&gt;Rozważam, bo jestem naprawdę ciekawa prawdy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobno wygrywają ci, co mają "odpowiednie" poglądy, bądź ci, którzy umieją sobie zorganizować odpowiednią ilość głosów, ale wtedy też nie mogą być w lewym dolnym rogu.&lt;br /&gt;Czyli można pisać o dzieciach i zwykłych sprawach, ale w żadnym wypadku nie zahaczać o światopogląd, zwłaszcza jeśli jest niewygodny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy może tak być? Nie wiem.&lt;br /&gt;Powiedziano mi, że na pewno wypadnę z dziesiątki i jeśli chcę się "uratować", powinnam się ukorzyć i&amp;nbsp; wstąpić do UPR-u :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak sądzicie? Ile w tym prawdy?&lt;br /&gt;Bo przyznaję, że jako czołowy naiwniak, dostałam w łeb obuchem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz idę obejrzeć dokładnie wszystkie blogi, które znalazły się w pierwszej dziesiątce w poprzednich edycjach tego konkursu, ze szczególnym uwzględnieniem blogów zwycięskich. Zamierzam je przeanalizować, zwracając baczną uwagę na treść i poglądy piszących.&lt;br /&gt;Może coś mi z tego wyjdzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jeśli ta teoria byłaby prawdziwa, to kurczę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-q2Rj6W58bE0/TxLY8JlpxKI/AAAAAAAAFOA/amj-8rwTMk8/s1600/I-dont-want-to-live-on-this-planet-anymore-meme.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-q2Rj6W58bE0/TxLY8JlpxKI/AAAAAAAAFOA/amj-8rwTMk8/s1600/I-dont-want-to-live-on-this-planet-anymore-meme.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-4664879016446048684?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/4664879016446048684/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=4664879016446048684' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4664879016446048684'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4664879016446048684'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/lewy-dolny-przesrane.html' title='lewy dolny? - przesrane'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-uUkbOkChFI8/TxLY0xwfTsI/AAAAAAAAFN4/uQ92Q7Ek3BE/s72-c/1313586_inmsgpoglady.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-9133049494776300641</id><published>2012-01-15T10:37:00.003+01:00</published><updated>2012-01-15T11:12:36.205+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>przeszłe nie minione</title><content type='html'>Zawsze uważałam, że te naszo-klasowe powroty do znajomości sprzed lat są żałosne, bo gdyby to było coś warte, to by przetrwało. Tyle że niektóre relacje we mnie trwają, mimo że upływał czas i zmieniała się przestrzeń. Czasem mam wrażenie, że z niektórymi osobami da się zacząć bez zgrzytu tam, gdzie się skończyło.&lt;br /&gt;Gdy czytam, co piszą (era netu), widzę w nich to samo, co lata temu. W niektórych, bo czasem zdarza się przypadek, przy którym myślę głównie: "WTF?? Kim ty jesteś, do cholery? I kiedy wyjmiesz ten kij z tyłka?" &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopiero teraz, po latach biedy i depresji, kiedy zaczynamy mieć widoki na przyszłość i przepracowałam tego wieloletniego doła, widzę we własnym życiu coś więcej. I chcę je coraz bardziej wzbogacać, także przez powrót i podtrzymywanie znajomości, które były ważne, i za którymi tęsknię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To o tyle łatwiejsze, że już w jakiś sposób znane. Mniej więcej wiadomo, czego się spodziewać.&lt;br /&gt;Trzon osobowości raczej się nie zmienia - nie mówię tu o powrotach do przyjaźni, które się urwały w piaskownicy, ale o znajomościach końcówki liceum i studiów.&lt;br /&gt;Miałam tendencje do urywania znajomości, przy przeprowadzkach, jako że nie wierzę za bardzo w związki na odległość, ale potem się okazało, że sieć bardzo pomaga. Więc siedzę sobie z herbatą i tęsknię :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Wam zdarza się taka tęsknota? A może udało Wam się wrócić do znajomości sprzed lat i było tak, jakby od rozstania upłynęła godzina, nie lata?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;W tym starym małżeństwie Ona lubi sobie przed snem poczytać Piekarę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kCL2AI2CTuw/TxKeNeiAgXI/AAAAAAAAFNw/lWU4cN-Csvs/s1600/IMG_9802.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-kCL2AI2CTuw/TxKeNeiAgXI/AAAAAAAAFNw/lWU4cN-Csvs/s640/IMG_9802.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;p.s. Bardzo dziękuję za głosy oddane dotychczas i nadal proszę o wsparcie: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="caption"&gt;SMS O TREŚCI: A00792 na numer 7122&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-9133049494776300641?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/9133049494776300641/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=9133049494776300641' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/9133049494776300641'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/9133049494776300641'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/przesze-nie-minione.html' title='przeszłe nie minione'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-kCL2AI2CTuw/TxKeNeiAgXI/AAAAAAAAFNw/lWU4cN-Csvs/s72-c/IMG_9802.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-3428193908456838824</id><published>2012-01-14T17:24:00.003+01:00</published><updated>2012-01-14T17:28:25.463+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>zawiozłam dziecko starsze na ferie</title><content type='html'>Tymek (lat 9) do Dziadka (lat 61):&lt;br /&gt;"A to jest George Lucas, on wymyślił wszystkie te postacie. Wiesz dziadku, że on ma chyba z sześćdziesiąt lat i WCIĄŻ żyje??"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj, gdy jechaliśmy na Mazury, zimy nie było widać:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-v4KKeJIlpAQ/TxGn9rJkfQI/AAAAAAAAFNc/N-XOA7Eiqus/s1600/IMG_9803.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-v4KKeJIlpAQ/TxGn9rJkfQI/AAAAAAAAFNc/N-XOA7Eiqus/s640/IMG_9803.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-P26IaFNXnLU/TxGn-BIA2UI/AAAAAAAAFNg/IQeohMPHb2g/s1600/IMG_9808.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-P26IaFNXnLU/TxGn-BIA2UI/AAAAAAAAFNg/IQeohMPHb2g/s640/IMG_9808.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Siostra pokazała mi serial, którego nie znałam. "&lt;a href="http://www.filmweb.pl/serial/Technicy-magicy-2006-318471"&gt;The IT Crowd&lt;/a&gt;" Obejrzałyśmy kilka odcinków późną nocą, co zaowocowało pojawieniem się mamy w pidżamie - chyba winny był mój galop do wc pt "zatrzymaj na chwilę, bo się posikam ze śmiechu!" Przy odcinku o wizycie w teatrze i gejowskim musicalu płakałam rzewnymi łzami. Dlaczego nikt mi wcześniej nie powiedział, że jest taki serial? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Znajoma mi powiedziała, że za mało precyzyjnie określam, po co mi Wasze głosy.&lt;br /&gt;Cóż, prawda jest taka, że nie chodzi mi o nagrody (nie wiem jak miałabym zorganizować opiekę nad stadem na czas wyjazdu na wycieczkę marzeń, skoro na dwa dni nie umiem; biżuterii nie noszę. No ok, laptop by się przydał, ale nie jest niezbędny, może kiedyś sobie zarobię na jakiegoś - brakuje mi czasem kasy na zwykłe sprawy. Nie potrzebuję wyszukanych rzeczy).&lt;br /&gt;Marzy mi się pierwsza dziesiątka, żebym miała większą szansę na wydanie czegoś kiedyś. Gdybym wygrała (hehe, taaak, marzenia) mogłabym śląc coś do wydawnictw, powoływać się na ten konkurs. &lt;br /&gt;Poza tym, gdy po pierwszym podliczeniu głosów zobaczyłam, że jestem na drugim miejscu, po chłopaku który występuje w serialu i siłą rzeczy ma mnóstwo wielbicielek, urosły mi skrzydła.&lt;br /&gt;Wiedziałam, że ten stan się raczej nie utrzyma, ale bardzo bardzo bardzo bym chciała zostać w tej pierwszej dziesiątce. Nie macie pojęcia jak cudowna jest świadomość, że ktoś czyta to, co się pisze i ceni to na tyle (bądź na tyle mnie lubi), by słać smsy. Wielkie, wielkie dzięki.&lt;br /&gt;Proszę, nie dajcie mi spaść :)))&lt;br /&gt;Gdyby ktoś jeszcze chciał oddać głos, proszę o:&amp;nbsp; &lt;span style="font-size: medium;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="caption"&gt;SMS O TREŚCI: A00792 na numer 7122&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href="http://youtu.be/eV3co3ElW_M"&gt;Marzenie mam...&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-3428193908456838824?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/3428193908456838824/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=3428193908456838824' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/3428193908456838824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/3428193908456838824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/zawiozam-dziecko-starsze-na-ferie.html' title='zawiozłam dziecko starsze na ferie'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-v4KKeJIlpAQ/TxGn9rJkfQI/AAAAAAAAFNc/N-XOA7Eiqus/s72-c/IMG_9803.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-6722783013586163057</id><published>2012-01-14T15:28:00.000+01:00</published><updated>2012-01-14T15:28:03.458+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>jestem</title><content type='html'>Kochani, właśnie weszłam do domu.&lt;br /&gt;Jak tylko rozgrzeję się w wannie, odpowiem na komentarze i napiszę notkę.&lt;br /&gt;Wyjeżdżałam jesienią, a wracałam w zaspach, bo na Mazurach rano było tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-SD1TaJFdpZk/TxGQ2vthYRI/AAAAAAAAFNM/c-2tB9gV14M/s1600/IMG_9811.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-SD1TaJFdpZk/TxGQ2vthYRI/AAAAAAAAFNM/c-2tB9gV14M/s1600/IMG_9811.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7scMjit9xi0/TxGQ3a1WW2I/AAAAAAAAFNQ/GPgvbLF7O24/s1600/IMG_9812.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-7scMjit9xi0/TxGQ3a1WW2I/AAAAAAAAFNQ/GPgvbLF7O24/s1600/IMG_9812.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-6722783013586163057?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/6722783013586163057/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=6722783013586163057' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6722783013586163057'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6722783013586163057'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/jestem.html' title='jestem'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-SD1TaJFdpZk/TxGQ2vthYRI/AAAAAAAAFNM/c-2tB9gV14M/s72-c/IMG_9811.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-4727469098460990565</id><published>2012-01-13T00:17:00.003+01:00</published><updated>2012-01-13T00:50:03.956+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nie stać mnie'/><title type='text'>głosowanie i pisanie</title><content type='html'>Nie wiem jak to się stało (to znaczy wiem, to dzięki Wam :))) ale  KOMBAJN po pierwszym podliczeniu głosów jest na drugim miejscu w swojej  kategorii lalalala Głosowanie trwa do 19.01. i wszystko może się jeszcze zmienić,  ale kurczę, jesteście wielcy, dziękuję! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jakby ktoś chciał oddać głos to:&amp;nbsp; &lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="caption"&gt;SMS O TREŚCI: A00792 na numer 7122&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz do rzeczy, do rzeczy.&lt;br /&gt;Po kliknięciu w link na fb, przeniosło mnie &lt;a href="http://fundacja-karpowicz.org/przemyslaw-witkowski-zabijalem-mrowki/"&gt;o tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Przeczytałam, uznałam że mało odkrywcze, ale skojarzyło mi się coś, więc napisałam:"&lt;span class="messageBody" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:3}"&gt;powiem  tak. Zgadzam się z Grynbergiem, który sądzi, że pisarz powinien mieć  "normalny zawód". Wówczas, taki zjebany po pracy, pisałby tylko to, co  koniecznie musi napisać, co w nim eksploduje, co jest ważne. W efekcie  byłoby więcej ważnych dobrych książek i zniknąłby cały ten chłam, pisany  tylko dla kasy. W świecie idealnym oczywiście.&lt;/span&gt;"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem zaczęłam się zastanawiać, czy aby na pewno u Grynberga to wyczytałam. Przecież siedzę głównie w dziennikach i pamiętnikach, równie dobrze mógł to być na przykład Gombrowicz. Przejrzałam więc po raz kolejny Pamiętnik Grynberga - widzicie jak się poświęcam, by Wam właściwe źródło podać? (Brawa dla mnie. No.)&lt;br /&gt;No dobra, przyznaję że przekartkowałam pobieżnie, bo naćpałam się proszkami na alergię, którą to mam po farbowaniu głupiego łba, (nie wiem jak ludzie mogą to brać) to 850 stron w końcu, ale nie o tym ta notka przecież! &lt;br /&gt;Znalazłam więc taki fragment: "Pisarze się ostatnio skarżą, że trudy codziennego życia zabierają im czas i energię. Normalnym ludziom praca przeszkadza żyć, a im życie przeszkadza pracować. Zamykają się w Domach Pracy Twórczej, gdzie siedzą, jedzą i narzekają. Żeby być prawdziwym pisarzem, trzeba żyć na własny rachunek" (str.86)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo założenie jest takie: Jeśli będziesz mieć naprawdę coś ważnego do przekazania ludziom, albo bardzo ważne dla ciebie będzie, żeby cokolwiek przekazać, będziesz pisać nawet nocami, mimo zmęczenia, a zwykłe życie i "normalna" praca, będą ci źródłem doświadczeń.&lt;br /&gt;Czyli, albo masz poczucie misji i ważną treść, która musi zostać przekazana, albo organicznie musisz pisać, bo pękniesz i wtedy misją jest to, żeby wylać z siebie to, co się w głowie tworzy, żeby nie zwariować.&lt;br /&gt;Zawiłe?&lt;br /&gt;Pytanie tylko, czy współczesny pisarz może mieć jeszcze poczucie misji, czy Literatura, przez duże "L" w ogóle jeszcze powstaje.&lt;br /&gt;Nie wiem. &lt;br /&gt;Sama czytuję też pierdółki. Dla rozrywki.&lt;br /&gt;Wyrosłam z udawania intelektualistki. Chyba z udawania w ogóle, stąd trudności z nawiązywaniem głębszych znajomości w realu - nie chce mi się udawać, że&lt;i&gt; Słowacki wielkim poetą był&lt;/i&gt;, a przeciętny Kowalski mnie nie nudzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawniej myślałam o tym, że wielcy twórcy coś po sobie zostawili, bo ich żony w tym czasie dbały o "zaplecze" i zajmowały się uciszaniem dzieci. I, och, gdyby ktoś mi zabrał dzieci na wakacje, wtedy bym coś napisała! Teraz z utęsknieniem czekam chwili, gdy będę mogła wyprawić latem w dal oboje, ale głównie z powodu topniejących pokładów cech, które stanowią o ogólnie pojętym zdrowiu psychicznym - jestem przeraźliwie dziećmi i ich kłótniami zmęczona, a cierpliwość to już tylko mgliste wspomnienie.&lt;br /&gt;Za to dotarło do mnie, że skoro mi tak zależy żeby pisać, powinnam pisać. Po prostu. Nie zważając na zmęczenie i nic innego. Zwłaszcza, że ja to ten drugi przypadek, co pisać musi, by nie pęknąć. Pisać jako ja, pod własnym nickiem lub nazwiskiem; o tym, o czym sama chcę napisać. Pracować mogę gdziekolwiek - najchętniej u siebie. No chyba żeby ktoś chciał mi płacić za to, że piszę, co chcę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świetnie jest, jeśli człowiek pisze tak rewelacyjnie, że ilość sprzedanych egzemplarzy pozwala mu żyć na odpowiednim poziomie. Świetnie, jeśli dostaje wielkie zaliczki, byle tylko siedział i pisał (ale to wszystko raczej nie w tym kraju, co?), ale chyba nie ma nic fajnego w podejściu: "kasa się kończy, muszę znów coś im napisać, rzucić sępom na żer". I to, według mnie powód, dla którego pisanie nie powinno być jedynym zawodem pisarza. Istnieje duża pokusa zejścia na psy w pogoni za gotówką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;p.s. Może mnie nie być jakąś dobę. Bądźcie grzeczni, zrobię co muszę, wrócę do sieci i na komentarze odpowiem (najpóźniej w sobotę po południu) :)&lt;br /&gt;Dzięki raz jeszcze za głosy. Wzruszyłam się. Serio.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-4727469098460990565?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/4727469098460990565/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=4727469098460990565' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4727469098460990565'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4727469098460990565'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/gosowanie-i-pisanie.html' title='głosowanie i pisanie'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-7806435171976173461</id><published>2012-01-12T01:39:00.008+01:00</published><updated>2012-01-12T15:54:39.325+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>skrawki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-EQIQ-Pqj4dY/Tw4rl8iHg8I/AAAAAAAAFNE/qRS8537EHpY/s1600/IMG_9798.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-EQIQ-Pqj4dY/Tw4rl8iHg8I/AAAAAAAAFNE/qRS8537EHpY/s1600/IMG_9798.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czytam po pięć książek na raz. Pal sześć, jeśli tematyka jest różna, ale ostatnio trochę się pogubiłam, za sprawą Tuszyńskiej i Grynberga.&lt;i&gt; Rodzinną historię lęku&lt;/i&gt; mam przy łóżku, a &lt;i&gt;Życie codzienne i artystyczne&lt;/i&gt; w łazience i trochę mi się te młode Żydówki zaczęły mieszać. Zapamiętać - można czytać wiele na raz, byle się tematyka nie nakładała.&lt;br /&gt;A jak już będę miała nowy dowód, zapiszę się tu w końcu do biblioteki, lalala. I wtedy to mi się dopiero pomiesza.&lt;br /&gt;Ktoś czytał "&lt;a href="http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka.php?ID=2305&amp;amp;PHPSESSID=c46630bf914234f58a37034fa65d504d"&gt;&lt;i&gt;Biednych ludzi z miasta Łodzi&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;"? Raczej nie kupię, bo drogie, a akurat tego mieć nie muszę (co się oczywiście może zmienić, jeśli wsiąknę w lekturę), ale zastanawiam się czy dobre. W swoim umiłowaniu faktów, boję się tego, co autor sobie dopowiedział i czym wypełnił białe plamy. Ktoś? Coś?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Trójce puszczają Edytę Bartosiewicz. Matko, jak ja ją uwielbiałam kiedyś! Kasety z jej piosenkami miałam przyspawane do walkmana. Cofam się teraz w tamte lata. Lubię takie wycieczki, wraca wszystko - zapachy, uczucia, drobiazgi, o których dawno zapomniałam. &lt;br /&gt;Na blog.pl bardzo lubiłam bloga eire - był pełen intensywnie odbieranej muzyki; kurczę zapomniałam że zwykła piosenka może tak napędzać. &lt;br /&gt;Kiedyś kupię jakieś sensowne głośniki i będę się delektować.&lt;br /&gt;Dawno, dawno temu, co tydzień notowałam sobie pierwszą dziesiątkę listy Trójki. Wróciłam teraz do tego radia po latach przerwy i dobrze mi. Kolejna podróż w czasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka razy było w moim życiu tak, że odrzucałam wszystko, co było. Rzucałam miasta, szkoły, wszystkich, nawet najbardziej lubianych ludzi i pędziłam dalej.&lt;br /&gt;Teraz, choć wiem, że jeszcze co najmniej raz się przeniosę, nie uciekam przed tym, co było. Przeszłość, nawet paskudna (zwłaszcza paskudna) daje siłę, a ja zadomawiam się w teraźniejszości. Wreszcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro (w zasadzie to już dziś, bo jest po północy) zacznie się głosowanie smsowe na bloga roku.&lt;br /&gt;Bodajże od piętnastej. Informacje ogólne powinny być tu: &lt;a href="http://www.blogroku.pl/"&gt;blogroku&lt;/a&gt; , a tutaj &lt;a href="http://www.blogroku.pl/kategorie/kombajn-zakurzonej,gwm5l,blog.html"&gt;konkretnie kombajn&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam jutro/dziś trochę do załatwienia, ale jak tylko się ogarnę, dam szczegółowe info na blogu.&lt;br /&gt;Może się jednak okazać, że zajrzę tu, gdy głosowanie będzie już w toku, dlatego podaję te linki.&lt;br /&gt;Jeśli ktoś z Was uzna, że warto poświęcić smsa (Koszt SMSa to 1,23 brutto PLN z VAT), będzie super i z góry bardzo dziękuję. Jeśli nie, trudno, pisać będę i tak, ale byłoby miło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SMS O TREŚCI: &lt;span class="blogMask"&gt;&lt;b&gt;A00792&lt;/b&gt; na numer&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="numberDigits"&gt;7122&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dochód z SMS'ów zostanie przekazany na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych.   &lt;b&gt;&lt;span class="numberDigits"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla głosujących pozują psy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-syEGJPqhgYU/Tw4rfo-meSI/AAAAAAAAFM8/nOGXU2hZuaM/s1600/IMG_9796.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-syEGJPqhgYU/Tw4rfo-meSI/AAAAAAAAFM8/nOGXU2hZuaM/s1600/IMG_9796.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czy ktoś umie powiedzieć czy moje dziecko starsze będzie mieć śnieg na ferie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-7806435171976173461?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/7806435171976173461/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=7806435171976173461' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7806435171976173461'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7806435171976173461'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/skrawki.html' title='skrawki'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-EQIQ-Pqj4dY/Tw4rl8iHg8I/AAAAAAAAFNE/qRS8537EHpY/s72-c/IMG_9798.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-4252747662056436262</id><published>2012-01-10T23:24:00.007+01:00</published><updated>2012-01-11T09:47:34.312+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>puste koperty</title><content type='html'>Dziwnie to zabrzmi, ale jeśli chodzi o robienie zakupów, wolę małe miasteczko.&lt;br /&gt;Wiem do którego sklepiku wejść, żeby znaleźć to, czego szukam. Tu wokół mam same galerie handlowe i markety, nawet ulubiony papierniczy nam wynieśli do centrum.&lt;br /&gt;Sądzę, że chodzi też o moje podejście do kupowania. Gdy mam kupować ubrania czy buty, dostaję nerwowej wysypki - taka strata czasu i pieniędzy, tyle książek można by za to mieć. Idealne zakupy? Wchodzę (i doskonale wiem gdzie mam wejść), podchodzę do określonego działu, biorę i kupuję. Najlepiej bez przymierzania :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, co lubię kupować to książki, artykuły papiernicze (zeszyty! notatniki! papeterie! długopisy! kurczę chyba wszystko z tego działu :D) i jedzenie, głównie ziarna, owoce, warzywa - najlepiej na bazarze, choć nasz mały warzywniak pod domem też jest ok.&lt;br /&gt;Tu łaziłam po empikach i marketach i nie mogłam znaleźć zwykłych prostych kolorowych kopert z trójkątnym zamknięciem. Nie takich do korespondencji biurowej i nie z jakimiś ozdóbkami (choć nawet z ozdóbkami nie było) oraz nie bąbelkowych. Zwykłych. Kolorowych. Na listy.&lt;br /&gt;Oczywiście, gdy tylko dotarłam do małego miasteczka, poszłam tam, gdzie dziesięć lat temu były. Były i teraz, więc mam.&lt;br /&gt;Siostra się ze mnie śmiała, że jestem jak nasza babcia. Babcia dobiega 90-tki i nie ma już siły na dalekie wyprawy, w związku z czym pojechała przed świętami do pobliskiej miejscowości, gdzie są raptem ze dwa sklepy wielobranżowe i bez problemu w jednym z nich kupiła prezenty dla całej licznej rodziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale wróćmy do kopert. Kupiłam kilka fajnych w energetycznych kolorach, za grosze. Przywiozłam sobie tu i dotarło do mnie, że nie jestem pewna czy ten etap przypadkiem nie minął.&lt;br /&gt;I zrobiło mi się trochę przykro. Nie z powodu tego, że jestem dinozaurem, ale dlatego, że chyba nie ma już powrotu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasach liceum i pierwszych lat studiów pisałam i dostawałam mnóstwo listów. Tak naprawdę zaczęło się już w podstawówce i nie chodzi mi o te, pisane do dzieci z ZSRR na rosyjskim :)&lt;br /&gt;Ciągnęło mnie do ludzi i razem z koleżanką mieszkającą po sąsiedzku, ogłosiłyśmy się w jakimś kąciku korespondencyjnym w "Filipince". Odpowiedziało sporo osób, ale przez dłuższy czas korespondowałam tylko z jednym, starszym o dwa lata chłopakiem. Mieszkał stosunkowo daleko. Spotkaliśmy się potem, gdy byłam już pod koniec liceum, a on studiował w mieście wojewódzkim niedaleko. Chyba się trochę wtedy zakochałam, choć miałam wówczas chłopaka.&lt;br /&gt;Dobra, dobra, koniec tych dygresji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tą koleżanką od ogłoszenia w ogóle byłyśmy rąbnięte, bo dzwoniłyśmy też domofonem tam, gdzie według nas mieszkali ludzie w naszym wieku (znani z widzenia) i ogłaszałyśmy radośnie, że przyszłyśmy "się zapoznać". Raz nawet udało nam się skrzyknąć grupę nastolatków z bloku, z którymi wcześniej w ogóle nie miałyśmy żadnych relacji, na wspólne wyjście do kina. Wyświetlali&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.filmweb.pl/film/Bodyguard-1992-4287"&gt;&lt;i&gt; Bodyguard&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; z Costnerem i Houston :D&lt;br /&gt;No i znów zboczyłam z tematu!&lt;br /&gt;A miało być o tym, że chyba nie ma już powrotu do jaskiń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, jak tu czekać tydzień na list, jeśli można mieć odpowiedź mailem w minutę. Nie wiem jak Wy, ale ja już nie ufam poczcie. Dawniej to się nie zdarzało, ale w ostatnich latach kilkakrotnie nie dotarło coś wysłanego do mnie lub przeze mnie zwykłym listem. Raz nawet zginęła i się nie odnalazła paczka, którą wysłała Ade jako prezent powitalny dla Toli. (swoją drogą, gdzie jest Ade? na blogu cisza) &lt;br /&gt;Żeby mieć choć hipotetyczną pewność, trzeba by słać polecone. To, poza staniem w kolejce, by nadać, ma ten minus, że potem ktoś musi taką przesyłkę odebrać, albo latać z awizo i znów stać w kolejkach. Jeśli ktoś kiedykolwiek miał problemy finansowe, na dzwonek listonosza i wieść: "polecony do pani", reaguje drgawkami i zimnym potem - ja mam tak do dziś i nie wiem ile czasu upłynie, nim mi przejdzie.&lt;br /&gt;A strasznie tęsknię do listów. No i szkoda by było, by się koperty zmarnowały.&lt;br /&gt;Mam jeszcze kilka pudeł po butach wypełnionych listami sprzed lat - jedno nawet tu, w Warszawie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed chwilą mnie olśniło. Był taki rok, gdy korespondowałam z kilkunastoma osobami, a że do każdej z nich pisałam przynajmniej raz na dwa tygodnie, miałam wrażenie że strasznie się powtarzam. Marzyłam wtedy o napisaniu takiego zbiorczego listu pt "co u mnie ostatnio", żeby każdy zainteresowany mógł sobie przeczytać. &lt;br /&gt;Piętnaście lat później piszę taki zbiorczy list. Nazywa się &lt;i&gt;kombajn zakurzonej&lt;/i&gt; :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale co z kopertami to nie wiem. Szkoda.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-4252747662056436262?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/4252747662056436262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=4252747662056436262' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4252747662056436262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4252747662056436262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/wcale-nie-puste-koperty.html' title='puste koperty'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-7215862467541762667</id><published>2012-01-10T10:29:00.000+01:00</published><updated>2012-01-10T10:29:20.128+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>bo ja się boję sama spać (Rudzia)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dUOpG4j74d4/TwwC92vp4kI/AAAAAAAAFMk/31Jr6F4HG6g/s1600/IMG_9747.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-dUOpG4j74d4/TwwC92vp4kI/AAAAAAAAFMk/31Jr6F4HG6g/s640/IMG_9747.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Najbardziej chyba lubi spać&amp;nbsp; z Bronką. I vice versa. A one obie z Tolą.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LWA20FfgwsQ/TwwC-vE4JlI/AAAAAAAAFMo/A0ZVl6-WnWw/s1600/IMG_9752.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-LWA20FfgwsQ/TwwC-vE4JlI/AAAAAAAAFMo/A0ZVl6-WnWw/s640/IMG_9752.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Koty zajęły miejsce? Nie szkodzi, wcisnąć się można za stołową nogę. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-MyiKzszJzpQ/TwwC_OrSgdI/AAAAAAAAFM0/C4eiWjx5ofQ/s1600/IMG_9760.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-MyiKzszJzpQ/TwwC_OrSgdI/AAAAAAAAFM0/C4eiWjx5ofQ/s640/IMG_9760.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ale jest bardzo kulturalna, w łóżku śpi w nogach i w przeciwieństwie do Chojraka, nie warczy gdy się ją przesuwa. (Chojrak to taki stary marudny dziad: "leżę tu, kurwa, odwal się wrrrr")&lt;br /&gt;Gdy siadam poczytać na kanapie, od razu wszystkie się złażą, zawsze jest co najmniej trójka, więc brakuje mi kończyn do głaskania i niektórych muszę czochrać łokciem na przykład. Albo stopą. Albo dwa stworzenia na raz, jeśli są blisko siebie.&lt;br /&gt;Ale najśmieszniej to wygląda, gdy zmieniam miejsce i idę, dajmy na to, po herbatę, bo od razu wszyscy robią się czujni, wstają i w szeregu suną za mną, by rozpłaszczyć się i zasnąć natychmiast, gdy usiądę gdzie indziej. Pit się śmieje: "oho, królowa gdzieś idzie, bo świta ruszyła" :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-7215862467541762667?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/7215862467541762667/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=7215862467541762667' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7215862467541762667'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7215862467541762667'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/bo-ja-sie-boje-sama-spac-rudzia.html' title='bo ja się boję sama spać (Rudzia)'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-dUOpG4j74d4/TwwC92vp4kI/AAAAAAAAFMk/31Jr6F4HG6g/s72-c/IMG_9747.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-1014757339407141533</id><published>2012-01-09T21:20:00.006+01:00</published><updated>2012-01-11T09:59:35.525+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nie stać mnie'/><title type='text'>pewność to brak wyobraźni</title><content type='html'>Co jakiś czas czytam wypowiedź kogoś, kto jest pewien. Jego pewność dotyczy zwykle tematów, o których wiedzieć nie może - a ja jestem nieustannie zadziwiona, czasem nawet poirytowana takim przedstawieniem sprawy. Narratorzy się zmieniają, tematy się zmieniają, tylko pewność pozostaje niezachwiana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idiomka pisała jakiś czas temu o kolesiu, który walczy o rozliczenie i ukaranie winnych stanu wojennego, bo on wie przecież jak było, a jak powinno być. Fakt, że w stanie wojennym srał jeszcze w pieluchy, według niego niczego nie zmienia. On jest pewien.&lt;br /&gt;Jest pewien, bo wyczytał w książce, jest pewien, bo mu powiedzieli. Zlinkowałabym konkretną notkę, ale archiwum zahasłowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy domagający się ujawnienia i poddania ostracyzmowi osób, które kiedykolwiek podpisały jakiś papier UB. Wiem, że niektórzy nie podpisywali, ale cały czas mam w głowie sytuację Henryka Grynberga, który podpisał, bo nie miał wyjścia. LUB UWAŻAŁ, ŻE NIE MA LEPSZEGO WYJŚCIA.&lt;br /&gt;Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale sam zainteresowany nie ma wglądu do własnych akt. Nie może zobaczyć, co o nim zanotowano, ani sprawdzić, czy nie dodano mijających się z prawdą notatek - jeśli uważacie, że to w porządku, musicie mieć pewność, że UB zawsze mówiło prawdę i nigdy nie preparowało dowodów. Materiały na temat zainteresowanego są za to chętnie upubliczniane przez dziennikarzy, którzy do takich papierów dostęp mogą uzyskać bez problemu. I potem &lt;i&gt;Gazeta Wyborcza&lt;/i&gt;, posiłkując się &lt;i&gt;Życiem Warszawy&lt;/i&gt; pisze, że Grynberg przyznał się do współpracy, gdy tymczasem przyznał się&amp;nbsp; jedynie do podpisania zgody na współpracę, którą następnie pozorował, a gdy stało się to niemożliwe, przestał się stawiać na spotkania.&lt;br /&gt;Ale oczywiście redaktorzy wiedzą lepiej, choć w 1956 mogło ich nie być jeszcze na świecie.&lt;br /&gt;(fakt pomylenia UB z SB to naprawdę drobiazg, prawda?)&lt;br /&gt;Ile osób na takich podstawach zostało zlinczowanych? Głównie przez tych, co co prawda o tamtych czasach wiedzą z okrojonego podręcznika, ale przecież są pewni, że oni by nigdy nic. Na pewno!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja nie wiem. Ja jestem tchórzem. Choć czasem to ludzie niepozorni reagują jak należy, a ci, co kreowali się na ideały moralne, odwracają wzrok i umywają ręce.&lt;br /&gt;Ja mam jak Agnieszka Osiecka, co starając się o zwolnienie Michnika z internowania, napisała do Kiszczaka, by to ją zamknęli zamiast Adama M, ale wolałaby iść do więzienia na krótko.&lt;br /&gt;Podobno mówiła: "Jestem strasznym tchórzem, wszystko bym podpisała, żeby mnie nie bili". (Wyborcza Magazyn 30.04.1997)&lt;br /&gt;Myślę, że ja też, ale pewności nie mam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś robiono takie badania (Lumpiata może pamięta, bo to u Aronsona było bodajże, a ja psychologii ostatecznie nie skończyłam), gdzie proszono ludzi o ocenę sytuacji - chyba o coś ze zdarzeń bieżących chodziło - i ci, którzy byli pytani o prognozę przed faktem, byli pełni wątpliwości i często się mylili, czyli norma. Za to ci, pytani po fakcie zawsze "wiedzieli, że tak właśnie się stanie".&lt;br /&gt;Jakie to symptomatyczne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rewelacyjnie ocenia się z wnętrza zacisznej biblioteki, gdy przeczytało się wszystko na dany temat i wie jaki był koniec. Rewelacyjnie. No przecież będąc w tamtej sytuacji od razu byśmy wiedzieli jak to się skończy. Bylibyśmy mądrzy, nieomylni, nieskazitelni, bohaterscy. Na pewno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja pytam. Jak możesz być taki pewny?&lt;br /&gt;Czy rzeczywiście jesteś tak dobrym człowiekiem, którego odwaga jest już legendarna? Tak chętnie na co dzień pomagasz innym? Poświęcasz się dla obcych? Dla dobra wspólnego? Nie jesteś ważny ty sam, twoja rodzina i osobisty interes? Naprawdę? Ale NAPRAWDĘ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To równie śmieszne jak pewność żon, że nigdy nie zostaną zdradzone. Połączone z tą wyższością, tych, co są pewne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic nie jest pewne. Jeśli myślisz, że wiesz, że masz pewność, że nigdy ci się nie zdarzy poważna choroba, zdrada, sytuacja, w której postąpisz niechlubnie, nie masz za grosz wyobraźni i za mało w tobie pokory. Możliwe, że jesteś po prostu głupi. Przykro mi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do dzisiejszej sytuacji zaś i reakcji dziennikarzy na postrzelenie się prokuratora wojskowego, to napisałam, co myślę na fb:&lt;br /&gt;Boszzz  dziennikarze to podobno hieny, a blogerzy to co? Dziennikarze bo dbali o  kamery, za które są finansowo odpowiedzialni, a blogerzy? Chętnie  przypną się do dziennikarzy i już&lt;i&gt; kominek&lt;/i&gt; pisze o dziennikarzach -  szmatach. Ja bym proponowała zastosować taktykę Krystyny Żywulskiej,  która na dywagacje w stylu: &lt;i&gt;właśnie uratowałeś żydowskie dziecko i  łapie cię żandarm, mówiąc "rzuć dziecko z mostu, albo  zastrzelę oboje" co być zrobił?&lt;/i&gt; Odpowiadała : &lt;i&gt;to bzdura, nie wiemy co  byśmy zrobili.&lt;/i&gt; I wiedziała co mówi, bo przeżyła dwa lata w warszawskim  getcie. Proponuję, by ci, co nigdy w takiej sytuacji nie byli, przestali  napieprzać kamieniami. Za jakiś czas może się okazać, że nie są lepsi  od kamienowanych obiektów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-1014757339407141533?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/1014757339407141533/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=1014757339407141533' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1014757339407141533'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1014757339407141533'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/pewnosc-to-brak-wyobrazni.html' title='pewność to brak wyobraźni'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-641767292601307847</id><published>2012-01-09T07:47:00.001+01:00</published><updated>2012-01-09T07:52:01.174+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>średnio</title><content type='html'>Gdy byłam ostatnim razem w domu rodzinnym, wspominałyśmy z siostrą naszą dziecięcą miłość do zwierząt, która objawiała się:&lt;br /&gt;- wynoszeniem potajemnie psom i kotom swoich obiadów&lt;br /&gt;- karmieniem cukrem mrówek pod dywanem&lt;br /&gt;- zostawianiem na szafie słodyczy dla mrówek (takie biedne mrówki, dlaczego mama chce je tępić?)&lt;br /&gt;- karmieniem okruchami muchy, która dostała się pomiędzy podwójne szyby okienne &lt;br /&gt;- założeniem klubu KONŻI (klub opieki nad żywymi istotami)&lt;br /&gt;- i, uwaga, mistrzostwo w wykonaniu mojej siostry - w czasach kartek na mięso, pokrojenie przygotowanego na kotlety schabu i wyrzucenie go po kawałku z okna kuchennego bezdomnym kotom&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;***&lt;br /&gt;Średnio raz na kilka dni mam ochotę zrobić z tego bloga stronę na zaproszenia, albo założyć tajnego bloga na niektóre wpisy - zbyt osobiste by dać je tutaj. Co gorsza, czasem taki wpis się pojawia, a później, po trzech godzinach snu na przykład, chowam.&lt;br /&gt;Patrzę na wiele blogów, które kiedyś czytałam, a których autorki po kilku latach regularnego pisania uznały, że za dużo osób je zna, zbyt długo zastanawiają się przed zamieszczeniem kolejnego wpisu i że to wszystko nie ma sensu. To dość niedorzeczne, bo najpierw człowiek robi wiele, by jego blog był popularny - na przykład sensownie pisze, co jednak mimo wszystko jest rzadkością na blogach osobistych, a potem najchętniej by zniknął. I muszę przyznać, że chwilami rozumiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-641767292601307847?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/641767292601307847/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=641767292601307847' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/641767292601307847'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/641767292601307847'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/srednio.html' title='średnio'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-1071274791506531183</id><published>2012-01-08T18:20:00.002+01:00</published><updated>2012-01-08T20:06:13.970+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>późne popołudnie</title><content type='html'>Wczoraj Pit poszedł sobie zagrać z chłopakami, mogłam więc konspiracyjnie upiec ciasto i dobrze że zabrałam się do tego od razu, a zaraz potem zaczęłam piec chleb - zapach przesycił wcześniejsze "opary" ciasta migdałowo-wiśniowego. Dlaczego dobrze? Bo chłop był w domu przed 22-gą. Na moje zdziwione: "a co ty robisz w domu o tej porze?", usłyszałam, że on po prostu lubi do domu wracać.&lt;br /&gt;Miłe, ale chyba muszę go jakoś podstępnie przebadać psychiatrycznie.&lt;br /&gt;Rano dostał do łóżka ciasto i świeczki. Moi Drodzy, to ostatnie urodziny przed 40-stką!&lt;br /&gt;Dziś urodził się też Elvis i ... mój ojciec własny osobisty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś mi chodzi po głowie, ale dziwnie rozkojarzona jestem, więc póki mi się w notatkę nie ułoży, zdjęcia.&lt;br /&gt;Kompletnie bez związku z tematem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Dziewczyny lubią spać razem&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-PjhvKt9IDHw/TwnQKhbFUoI/AAAAAAAAFL8/En5a8Im3OF0/s1600/IMG_9792.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-PjhvKt9IDHw/TwnQKhbFUoI/AAAAAAAAFL8/En5a8Im3OF0/s640/IMG_9792.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;spanie synchroniczne, równoległe. bardzo u nas popularne.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-GsYIKo2mMrA/TwnQLT_YE5I/AAAAAAAAFME/i9ODJmzScfo/s1600/IMG_9794.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-GsYIKo2mMrA/TwnQLT_YE5I/AAAAAAAAFME/i9ODJmzScfo/s640/IMG_9794.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-1071274791506531183?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/1071274791506531183/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=1071274791506531183' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1071274791506531183'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1071274791506531183'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/pozne-popoudnie.html' title='późne popołudnie'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-PjhvKt9IDHw/TwnQKhbFUoI/AAAAAAAAFL8/En5a8Im3OF0/s72-c/IMG_9792.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-2620823423059831219</id><published>2012-01-08T00:23:00.002+01:00</published><updated>2012-01-08T00:50:24.509+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki - poszerzaj regał kochanie'/><title type='text'>Zła matka. Ayelet Waldman</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-G7k-DyTKtoE/TwjTwieSHoI/AAAAAAAAFL0/29uBsDe_5zE/s1600/IMG_9795.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-G7k-DyTKtoE/TwjTwieSHoI/AAAAAAAAFL0/29uBsDe_5zE/s320/IMG_9795.JPG" width="237" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jak już wspominałam gdzie indziej, zgłosiłam się do konkursu na bloga roku. Teraz mnie od razu wydadzą, potem Nike, Nagroda Kościelskich, no i chyba Nobel - sky is the limit.&lt;br /&gt;Ale już bez jaj, głosowanie zacznie się 12.01. i jeśli będzie Wam się chciało wysłać smsa, będzie fajnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście zgodnie z prawem Murphy'ego w chwili zgłoszenia się do konkursu, powinnam stracić energię, wenę, albo jak panu Krabowi ze Spongeboba, z wrażenia powinny mi odpaść ręce.&lt;br /&gt;Nic nie jest wykluczone, więc może zanim odpadną, machnę choć jedną notatkę, co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy tylko usłyszałam o tej książce, zapragnęłam ją przeczytać. Zwykle unikam czytania czy oglądania dzieł, wokół których jest spory szum. Wiem, że to irracjonalne, ale naprawdę mam taką blokadę. Może dlatego, że kilkakrotnie nacięłam się dość szpetnie ;)&lt;br /&gt;Po zastanowieniu stwierdzam, że ta reguła dotyczy tylko fikcji. Biografie, dokumenty, felietony mogą być otoczone zgiełkiem, a i tak po nie sięgnę.&lt;br /&gt;Sięgnęłam więc i tym razem.&lt;br /&gt;Od razu zaskoczyło mnie, że książka jest stosunkowo cienka. Przeczytałam ją w kilka godzin i w zasadzie czułam niedosyt.&lt;br /&gt;Autorka dotykała ważnych kwestii, sama płakałam w którymś momencie (pamiętam, w którym, ale nie chcę opowiadać kolei życia autorki, bo może ktoś jeszcze nie czytał), ale po przeczytaniu całości naprawdę nie rozumiałam gdzie tu jest miejsce na oburzenie i skąd wziął się ten skandal wokół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz, kilka miesięcy po lekturze, nadal nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Ayelet Waldman twierdzi, że największe poruszenie wywołało jej stwierdzenie, że kocha męża bardziej niż dzieci.&lt;br /&gt;Mam wrażenie, że w wielu rodzinach rzeczywiście to wokół dziecka kręci się świat - wystarczy poczytać niektóre blogi. Wygląda to tak, jakby niektórym kobietom facet był potrzebny tylko jako dawca nasienia, ale to w sumie ich problem - każdy sam ustala sobie priorytety i układa sobie życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przeczytaniu "Złej matki" nasunęło mi się kilka refleksji.&lt;br /&gt;Zobaczyłam świat matek jako poligon i szkołę przetrwania w jednym. &lt;br /&gt;Zobaczyłam ich życie jako jeden wielki wyrzut sumienia. Frustrację powodowaną opowieściami starszych kobiet na temat ich własnych porodów, w których to opowieściach z każdym rokiem zwiększa się tragizm, czas trwania skurczów i ilość lekarzy "wyciskających" dziecko z brzucha. A z każdym opowiedzeniem historii wody płodowe coraz bardziej zielenieją. (nasza córka urodziła się dwa tygodnie po terminie i nic mi nie zieleniało, ale widać nie mam odpowiedniego wyczucia dramatyzmu) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główne bohaterki są jednak dzielne i nigdy nie krzyczą, ani nie biorą znieczulenia. Jak wówczas ma się czuć ta "słaba żałosna kobieta", która drze japę na pół szpitala, wyjąc o znieczulenie? Cóż, zacznie pewnie z czasem tworzyć alternatywną historię własnego porodu, prawdą gnębiąc się w samotności. A potem ja, będąc na placu zabaw, mimowolnie wysłucham tej opowieści wygłaszanej do innej nowo poznanej matki niemowlaka. Czy kobietom się wydaje, że to naprawdę aż tak interesujące dla obcych?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznaję, że uciekam przed większością matek na placach zabaw. Zwłaszcza jeśli zaczynają rozmowę od "ile ma? kiedy zaczęła chodzić?" - o mamo, nie pamiętam kiedy zaczęła chodzić - jak widać chodzi, więc jakie znaczenie ma data? "Ile ma zębów" A skąd mam to, na bogów wiedzieć? Przestałam liczyć po pierwszych ośmiu i to wcale nie dlatego, że to drugie dziecko - przy pierwszym było tak samo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kobiety najpierw same robią wszystko, by sprawiać wrażenie osób, którym hormony odebrały całkowitą zdolność logicznego myślenia, a potem mają pretensję, że młode matki odbiera się jako samice zainteresowane jedynie zawartością pieluchy. To że robią to sobie, mam gdzieś, ale taki obraz buduje stereotyp mlecznej kretynki i naprawdę cieszę się, że najprawdopodobniej nie będę mieć trzeciego dziecka i nikt mnie już do tego grona nie zaliczy. A przecież jest tyle normalnych, fajnych matek. Czemu w oczy rzucają się raczej te inne??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Macierzyństwo to temat wyzwalający ogromne emocje. I jak się okazuje każdy jest w temacie wychowania dzieci ekspertem i z ochotą wypunktuje matce popełnione na tym polu błędy.&lt;br /&gt;Jeśli tym nie dobije młodej matki, może jej jeszcze polecić poradnik o byciu seksowną mamuśką i idealną panią domu. Smacznego.&lt;br /&gt;Bo matka może, a nawet powinna wszystko.&lt;br /&gt;Nierealne? Chcieć to móc - nie raz to słyszałaś. Tyle że nie zadowolisz wszystkich, więc mam dobrą radę - WYLUZUJ KOBIETO. Za jakiś czas, przynajmniej raz usłyszysz, że twoje dziecko cię nienawidzi; a jeśli do tego poczyta trochę psychologii, będzie dysponować setkami odpowiednich teorii na poparcie tezy, że ewidentnie zmarnowałaś mu życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Waldman dochodzi do wniosku, że dzieciom potrzeba po prostu wystarczająco dobrych matek. Warto być "matką, która robi, co w jej mocy, i wie, że to zupełnie wystarczy, nawet jeśli ostatecznie to, co w jej mocy, okaże się tylko niezłe".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc drogie panie, nie róbmy sensacji :)&lt;br /&gt;A książkę "&lt;i&gt;Zła matka&lt;/i&gt;" warto przeczytać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-2620823423059831219?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/2620823423059831219/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=2620823423059831219' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2620823423059831219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2620823423059831219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/za-matka.html' title='Zła matka. Ayelet Waldman'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-G7k-DyTKtoE/TwjTwieSHoI/AAAAAAAAFL0/29uBsDe_5zE/s72-c/IMG_9795.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-6013901661864418642</id><published>2012-01-07T14:21:00.004+01:00</published><updated>2012-01-07T17:19:44.020+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>Minutka</title><content type='html'>Znalazłam, wśród startujących w konkursie, kilka interesujących  blogów. Wsadziłam w zakładki, jak przejrzę dokładniej, niektóre będę  linkować. To fajny sposób na znalezienie kogoś nowego do  czytania/oglądania, zwłaszcza jeśli linki na znajomych blogach już się w  większości obeszło :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bałam się zabrać za &lt;a href="http://tuszynska.wydawnictwoliterackie.pl/media_historia.php"&gt;Tuszyńską&lt;/a&gt;,  (zawsze tak jest! zdobywam książkę którą chce przeczytać, a potem się  czaję) ale wczoraj kompletnie nie mogłam zasnąć, więc czytałam do  trzeciej.&lt;br /&gt;O wrażeniach, gdy skończę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygląda na  to, że choróbsko po tygodniu powoli się wynosi. Nadal bolą mnie  wnętrzności, ale da się wytrzymać bez leków., co oznacza, że niebawem  zacznę wskakiwać w getry o poranku... Choć przyznaję, strasznie mi się  nie chce. Podobno miesiąc codziennej aktywności trwa wyrobienie w sobie  nawyku. Oby, oby. Zacisnę zęby :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chojrak Was pozdrawia, a ja idę posprzątać, pogotować, poprać, popieprzyć głupoty ...&lt;br /&gt;Wrócę po południu z nową notką.&lt;br /&gt;Chyba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gPKKcl8GN6Q/TwhFWo_-QXI/AAAAAAAAFLU/s2hIuWzpTqU/s1600/IMG_9780.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-gPKKcl8GN6Q/TwhFWo_-QXI/AAAAAAAAFLU/s2hIuWzpTqU/s640/IMG_9780.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-6013901661864418642?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/6013901661864418642/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=6013901661864418642' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6013901661864418642'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6013901661864418642'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/minutka.html' title='Minutka'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-gPKKcl8GN6Q/TwhFWo_-QXI/AAAAAAAAFLU/s2hIuWzpTqU/s72-c/IMG_9780.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-7047378495860604166</id><published>2012-01-06T21:12:00.004+01:00</published><updated>2012-01-09T10:00:27.501+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nie stać mnie'/><title type='text'>koń-kursy</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Onet wysłał mi zaproszenie do zgłoszenia bloga do konkursu. Jak sądzę, wszyscy którzy kiedyś startowali, dostali. Zwykle śledziłam konkurs na bloga roku, teraz się jakoś zagapiłam.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Śledziłam, bo czasem udawało się wśród startujących w eliminacjach odnaleźć jakąś perełkę, na którą wcześniej nie trafiłam. Tak dotarłam do bloga &lt;i&gt;chustki&lt;/i&gt;, na przykład. I tak poznałam &lt;i&gt;preclową stronę&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ale mam problem z tym konkursem.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie mogę sobie przypomnieć jak to było w pierwszej edycji, ale coś mi kołacze po glowie, że rola jurorów była większa i nie głosowało się przez smsy. Ze "starych" blogowiczów ktoś pamięta?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W tej chwili przydałoby się, by ktoś wszystkie startujące blogi przejrzał wstępnie i dał im odznakę, jak kiedyś &lt;i&gt;czerski&lt;/i&gt; "tego bloga da się czytać". Dopiero wśród tak odznaczonych powinno się wybierać dalej.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przeglądam startujące blogi i widzę w kategorii "ja i moje życie" kwiatki w stylu: "blog o mojej walce z trądzikiem" albo "ja i moja stulejka". W zeszłym roku startowała dziewczyna, która miała jedną (!) notkę, a w niej: "dopiero zaczynam prowadzić tego bloga, ale obiecuję, ze gdy dostanę nagrodę dla bloga roku, to się postaram".&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Druga sprawa to design. Ja wiem, że każdy ma inne wyczucie estetyki, ale migające granatowo-zielone tła z brokatem i mnóstwem innych "interesujących" dodatków (i to na blogach dorosłych ludzi!) naprawdę nie ułatwiają lektury. Co więcej, mam wrażenie, że, choć w regulaminie stoi jak byk, że oceniana będzie zarówno treść jak i wygląd bloga, dotąd nie przeszkadzało to za bardzo jurorom w przyznawaniu nagród. Znalazłby się co najmniej jeden nagrodzony blog o fatalnym wyglądzie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Inna sprawa, że system blog.onet.pl jest sam w sobie mało czytelny, choć rozumiem sentyment tych, co tam zaczynali lub piszą od lat.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zastanawia mnie też jak siebie opisują blogerzy. Sto lat temu, gdy pisałam o naszej-klasie i wiadomościach, jakie tam dostawałam (założyłam konto na samym początku i szybko skasowałam), perdo napisała mi, że to nie jest dziwne, że ktoś umie siebie określić jednym słowem. Że to może oznaczać, że się odnalazł w życiu. I może rzeczywiście tak być. Z tym że ja nadal podejrzliwie patrzę na osoby, które postrzegają siebie tylko przez jedną rolę życiową. Nie mogłabym napisać tylko: kobieta. Albo matka, czy żona, czy ktokolwiek inny. Mogłabym napisać najwyżej: "człowiek", to jedyne w czym by się mnogość moich życiowych ról mogła pomieścić.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;I naprawdę jestem po ludzku zdziwiona, że inni umieją. Blog geja. Blog matki. Blog schizofrenika. Blog chorego na cośtam.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Rozumiem motywację niektórych startujących. Wyobrażam sobie, że chcą zostać zauważeni. Bo na przykład zawsze chcieli pisać. Wydać książkę, nagłośnić sprawę, o którą walczą. Popularność jest im potrzebna do realizacji planów. Część pewnie liczy na popularność dla samej popularności. Albo chcą zwiększyć ilość odwiedzających - na przykład by zwrócić uwagę na to, że chorują i potrzebna im pomoc. Zrobimy wszystko, by wyzdrowieć lub by zyskać pomoc dla naszych dzieci. To naprawdę zrozumiałe, ale to konkurs na blog roku, na bogów!  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jeśli blog ma przyjemny wygląd, zawiera interesujące treści i jego autor umie pisać, mógłby pisać o czymkolwiek i zostać doceniony. Wtedy nie ważne czy pisze o chorobie, czy psach, a może swoim widzeniu rzeczywistości. Ale tylko wtedy.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;O ile jestem w stanie zrozumieć, że ludzie ślą smsy kierując się litością (choć sama glosowałam w zeszłym roku na chustkę wcale nie z litości, tylko dlatego że kobieta ma jaja, dobrze pisze i ten blog cholernie mi się podobał, a teraz czekam na przelew, by wpłacić na jej konto fundacyjne) - choć może lepiej by było, by wpłacali jakąś kwotę na konto fundacji, do której przynależy bohater bloga, zamiast robić z konkursu w jakiejś mierze "dla twórców" nie wiadomo co - o tyle obawiam się, że jurorzy też nie byli wolni od takich naleciałości. Cholernie trudno być obiektywnym widząc ludzkie nieszczęście, ale trzeba pamiętać, do czego nas powołano, prawda?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Poza &lt;i&gt;chustką&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;preclową stroną&lt;/i&gt; (czy &lt;i&gt;matką anioła&lt;/i&gt;) pewnie istnieją inne fajnie pisane, interesujące blogi, których bohaterowie mieli pecha zachorować, ale ile procentowo w tych startujących? Pewnie jak wśród pozostałych. Mówię Wam, krzywa Gaussa się kłania.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;I dalej idzie tak: z kilku setek zgłoszonych w danej kategorii blogów do dziesiątki ocenianej przez jurora wejdą ci, którzy mają wystarczającą ilość znajomych z telefonami, wystarczającą ilość czynnych komentatorów, którzy lubią się bawić w konkursy, lub umiejętnie zagrają na uczuciach zaglądających.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Patrząc na zgłoszone blogi "niedoszłych samobójców", powinnam opisać kombajn jako: "blog ubogiej wieśniaczki zbierającej chrust, grubej i do tego od wielu lat chorującej na depresję". No co? W zasadzie się zgadza :) Mogłabym jeszcze dodać coś o tym, że przez lata chciałam umrzeć. To też się zgadza.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tyle że nie postrzegam swojego życia jako dodatku do depresji. Choroba to choroba, życie to życie.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jest jeszcze kwestia wyboru kategorii. Notatki z działu "nie stać mnie" podobno spokojnie mogłyby startować w kategorii społeczeństwo, ale to nie jest blog wyspecjalizowany jednak.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Mogłabym w literackich, ale chyba za mało poetycka jestem.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Siłą rzeczy zostaje mi kategoria, w której jest największa konkurencja, czyli "ja i moje życie".&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Obiecywałam sobie w zeszłym roku, że już nie będę starować, ale w sumie, dlaczego nie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W zeszłym roku złotówki z smsów szły na turnusy rehabilitacyjne, w tym nie wiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jeszcze się waham, ale chyba się zgłoszę. Bo też zawsze chciałam pisać, a do tego potrzeba zainteresowanych czytelników.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Niniejszym bardzo Wam dziękuję, że jesteście i czytacie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;:)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;A tak bez związku z tematem, to muszę to wyznać. Uwielbiam Trójkę. A dzisiejsza audycja (skończyła się przed 19.) prowadzona przez Kubę Strzyczkowskiego i Artura Andrusa oraz redaktora z USA wprowadziła nas w świetny humor. Rewelacyjni są!  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-7047378495860604166?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/7047378495860604166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=7047378495860604166' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7047378495860604166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7047378495860604166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/kon-kursy.html' title='koń-kursy'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-4810629922723402494</id><published>2012-01-06T12:42:00.003+01:00</published><updated>2012-01-07T17:20:14.371+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>w samo południe. prawie.</title><content type='html'>Piekę chleb. Z konieczności - głupi bank Pita nie wysłał mu nowej karty w terminie i nie możemy wydobyć z konta pieniędzy. A placówki w sobotę nieczynne. Rewelacja.&lt;br /&gt;Żołądek nadal boli, córka i syn nadal doprowadzają mnie do rozstroju nerwowego (kelner! zamawiałam grzeczniejsze dzieci!), pogoda nadal pod psem.&lt;br /&gt;Myślałam, że do rana napiszę notatkę o tym, co mi po głowie chodzi, ale zasnęłam czekając aż leki zaczną działać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To może zdjęcia?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Nawet chory ojciec musi produkować indyki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;kochanie, wybrałem złą klinikę na tę rekonwalescencję &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Y9Ld9m5fYvY/Twbdx225y-I/AAAAAAAAFLA/dyKCoqyBz1g/s1600/IMG_9771.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-Y9Ld9m5fYvY/Twbdx225y-I/AAAAAAAAFLA/dyKCoqyBz1g/s640/IMG_9771.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-t8CYf3ie0FU/TwbdySyjTgI/AAAAAAAAFLI/PLBmQ1G93K0/s1600/IMG_9773.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-t8CYf3ie0FU/TwbdySyjTgI/AAAAAAAAFLI/PLBmQ1G93K0/s640/IMG_9773.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-4810629922723402494?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/4810629922723402494/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=4810629922723402494' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4810629922723402494'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4810629922723402494'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/w-samo-poudnie-prawie.html' title='w samo południe. prawie.'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Y9Ld9m5fYvY/Twbdx225y-I/AAAAAAAAFLA/dyKCoqyBz1g/s72-c/IMG_9771.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-5598476184594759202</id><published>2012-01-05T12:06:00.003+01:00</published><updated>2012-01-25T14:15:41.433+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>deszcz futra upór</title><content type='html'>Nie mam dziś cierpliwości do mojej upartej córki. Nie mam. Zwłaszcza że wczoraj przespała pół dnia (pozwoliłam, sądząc że bierze ja ta zaraza co nas. MYLIŁAM SIĘ.). Musiałam potem siedzieć do trzeciej w nocy oglądając "Żwirka i Muchomorka". Rano pobudka, bo Młody do teatru...&lt;br /&gt;Siedzę niewyspana, z obolałym żołądkiem (nadal! piąty dzień, kurde.), rozczochrana i "zachwycona" tym listopadowym deszczem w styczniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co u Was? Lato i drinki z palemką?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4UVhR50JbZg/TwWDpb_ZPPI/AAAAAAAAFKc/S9EHEYZfSvY/s1600/IMG_9776a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-4UVhR50JbZg/TwWDpb_ZPPI/AAAAAAAAFKc/S9EHEYZfSvY/s640/IMG_9776a.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Żwirek z kolegą&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JSEHZQxVBjk/TwWDrMGQo9I/AAAAAAAAFKs/vf2ge42c0dc/s1600/IMG_9781.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-JSEHZQxVBjk/TwWDrMGQo9I/AAAAAAAAFKs/vf2ge42c0dc/s640/IMG_9781.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-5598476184594759202?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/5598476184594759202/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=5598476184594759202' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5598476184594759202'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5598476184594759202'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/deszcz-futra-upor.html' title='deszcz futra upór'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-4UVhR50JbZg/TwWDpb_ZPPI/AAAAAAAAFKc/S9EHEYZfSvY/s72-c/IMG_9776a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-9222676330193032857</id><published>2012-01-04T21:23:00.004+01:00</published><updated>2012-01-07T17:20:46.493+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nie stać mnie'/><title type='text'>re:re: (kum kum)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-EYUJSRJ2OIk/TwSz3QZ-zoI/AAAAAAAAFJk/7PZ7_9uoNyg/s1600/IMG_9779.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="418" src="http://1.bp.blogspot.com/-EYUJSRJ2OIk/TwSz3QZ-zoI/AAAAAAAAFJk/7PZ7_9uoNyg/s640/IMG_9779.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Trafiłam właśnie na notkę motywacyjną &lt;a href="http://mrw.blox.pl/2012/01/Notka-motywacyjna.html"&gt;mrw&lt;/a&gt; i odpowiedź na nią u &lt;a href="http://paciorkowska.blogspot.com/2012/01/renotka-motywacyjna.html"&gt;mp&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;O ile notka u Paciorkowskiej przywróciła niewesołe wspomnienia, przy których myślałam "całkiem jak u mnie", o tyle u mrw już rżałam, wołając: "to o mnie! to ja!".&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tak, nie dość że jestem grubasem, to jeszcze latami walczyłam z depresją, boszzz to już czas klub jakiś chyba zawiązać :D&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jakiś tydzień temu doszłam do wniosku, że muszę się wziąć za swoją kondycję i wygląd. Mój dawniej bliski znajomy (tak to określmy;)), który przez większość życia był "miśkiem"od ponad roku żywi się restrykcyjnie - głównie warzywami i chudym mięsem i bardzo ostro trenuje. Po roku umieścił serię zdjęć podpisanych: "metamorfoza". Każde z nich dzielił bodajże miesiąc i jak to zobaczyłam zawołałam, mało subtelnie: o-ja-pier-do-lę! Efekt jest naprawdę imponujący.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kiedy podjęłam decyzję odnośnie zmiany trybu życia, przypomniałam sobie tę serię zdjęć i uznałam, że to bardzo dobry sposób obserwowania zachodzących zmian. Pod koniec grudnia 2011 ubrałam strój kąpielowy i pstryknęłam w lustrze pierwszą fotkę, starając się jak Miauczyński "widzieć tylko ruch ostrza po skórze" i nie ogarniać wzrokiem całości. Po miesiącu zrobię kolejną. Chciałam poczekać na widoczne efekty i wtedy pokazać Wam całą serię, wcześniej nie wspominając słowem na ten temat, ale skoro temat wypłynął u innych...&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;To co? Zabawimy się w &lt;i&gt;urzekła mnie twoja historia&lt;/i&gt;? :)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Byłam grubym dzieckiem. Inne dzieci dość szybko mi uświadomiły, że to widać. Byłam wyzywana we wczesnych klasach podstawówki, krzyczano za mną "ręce nogi jak pierogi" i inne "przyjemne" rzeczy.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jeśli chodzi o wf byłam dobra tylko w gimnastyce. Do dziś przy wyprostowanych nogach dotknę całymi dłońmi podłogi bez najmniejszego wysiłku, stawanie na rękach z podparciem, mostek ze stania - żaden problem. Szpagat wzdłużny robiłam nawet w siódmym miesiącu ciąży, ale reszta nie była tak różowa.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tłusta kuchnia domowa, podwójne obiady w wakacje (jeden u babci, drugi u mieszkającej obok cioci), rekompensowanie sobie odrzucenia przez rówieśników jedzeniem. Znane wszystkim grubasom zaklęte koło.&amp;nbsp; To że dorastałam w poczuciu własnej beznadziejności naprawdę nie pomagało. Może gdybym po prostu olała sprawę, więcej się ruszała i była przekonana że jestem ok, wyszłabym z tego dość szybko, ale aktywne spędzanie czasu to nie było coś znanego mojej rodzinie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przez poczucie, że jak schudnę na pewno będę szczęśliwa i przestanę czuć się jak gówno, w czwartej klasie podstawówki zaczęłam pić herbaty przeczyszczające.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zamawiałam wysyłkowo jakieś pasy wyszczuplające, które miały pomóc zgubić tłuszcz a talii, kiedyś zamówiłam też cudowną herbatę na odchudzanie. Była obleśna, ale piłam ją walcząc z mdłościami - po latach odkryłam, że to była yerba mate. Zupy kapuściane, głodówki, dieta kopenhaska, wszystko to miałam dokładnie "obcykane" jeszcze w podstawówce. Gówno to w ostatecznym rozrachunku dawało, a mi było coraz gorzej.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Schudłam dopiero w ósmej klasie i to jakoś tak bez większego wysiłku - bardzo dużo się ruszałam, mniej jadłam. Wyglądałam normalnie, ale nie we własnych oczach. Dla siebie nadal byłam gruba.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tak było do polowy liceum, kiedy to wsiąkłam w bieganie. Wstawałam codziennie o piątej i biegałam trzy kilometry. Po jakimś czasie, rano robiłam już dwa razy zwyczajową trasę, jeszcze później dołożyłam do tego trzy kilometry wieczorem. To był czas, kiedy z kuzynką potrafiłyśmy przejechać na rowerach 30 km nad jezioro, popływać i wrócić kolejne 30 km do domu. Przyjemne zmęczone, ale bez zakwasów.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Do tego robiłam po 200 brzuszków dziennie. Ważyłam 67 kg przy wzroście 170cm - bardzo dużo mięśni.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Poniżej tego na pewno nie zejdę. Nawet nie chcę. &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie będę opisywać późniejszych wagowych perypetii.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Po drodze była trudna pierwsza ciąża i 30kg na plusie, potem druga ciąża, kilka lat więcej, papierosy i jednak powolna degradacja.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nigdy nie byłam już w takiej formie, jak w połowie liceum. Chcę do tego wrócić.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Czuję się starzej przez gównianą kondycję, a od jakiegoś czasu non stop coś mi dolega. Ponieważ wierzę, że to co jemy ma ogromne znaczenie i przede wszystkim ufam warzywom i ruchowi, chcę przeorganizować sobie codzienność.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nauczona doświadczeniem, nie będę się bawić w żadne diety. Nawet te 1000kcal nie daje spadku na stałe. Każde drastyczne ograniczenie spożywanych kalorii powoduje przyrost, gdy tylko wróci się do normalnego jedzenia. Brak ruchu zaś to gwóźdź do trumny - dawniej człowiek ograniczał aktywność, gdy były problemy z żywnością, by nie spalać niepotrzebnie cennych zapasów. Jeśli się nie ruszamy, a przy tym głodzimy, człowiek pierwotny w nas dostaje sygnał i robi co może, by zmagazynować wszystko, co mu dostarczymy.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jedynym sensownym wyjściem jest kompletna zmiana trybu życia. Nie na czas "póki nie schudnę". Na zawsze.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Podpierając się wiadomościami z książek i wiedzą z własnych doświadczeń, jak tylko pokonam to choróbsko przebrzydłe, co mnie złapało przed Sylwestrem, wdrażam plan.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kupiłam już dwie pary getrów do biegania. Buty kupię jak wytrwam w postanowieniu do mężowskiej wypłaty.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Za rok zaprezentuję 12 zdjęć w negliżu - no powiedzmy. Fakt że powiedziałam to głośno (wszystko przez mrw!), obniża prawdopodobieństwo odszczekiwania tej notatki :)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;p.s. Covey (tak, mam pierdolca na punkcie tej książki chwilowo) mówi: &lt;i&gt;Nie masz czasu, by się&lt;b&gt; nie &lt;/b&gt;gimnastykować. Jeśli nie zadbasz o ciało, w końcu położy cię choroba.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;p.s.2. W sieci krążyło kiedyś to: &lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-GDyMUoYIejU/TwTCf36zCSI/AAAAAAAAFJ8/ZQPsVVZIwec/s1600/gillian-mckeith-vs-nigella-lawson-490x415.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-GDyMUoYIejU/TwTCf36zCSI/AAAAAAAAFJ8/ZQPsVVZIwec/s1600/gillian-mckeith-vs-nigella-lawson-490x415.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mhCUcCBbQf4/TwTC00dDZQI/AAAAAAAAFKI/_sel6BJJn_Q/s1600/mck.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-mhCUcCBbQf4/TwTC00dDZQI/AAAAAAAAFKI/_sel6BJJn_Q/s1600/mck.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qtkwUyZEip4/TwTC1YqWbDI/AAAAAAAAFKM/A8PwWeAkqEI/s1600/nigella-lawson.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-qtkwUyZEip4/TwTC1YqWbDI/AAAAAAAAFKM/A8PwWeAkqEI/s1600/nigella-lawson.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;baardzo śmieszne, doprawdy. a może podmienić zdjęcia?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;*fotografie obu pań nie są oczywiście mojego autorstwa, wyskoczyły mi po wpisaniu ich nazwisk w google.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-9222676330193032857?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/9222676330193032857/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=9222676330193032857' title='Komentarze (37)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/9222676330193032857'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/9222676330193032857'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/rere-kum-kum.html' title='re:re: (kum kum)'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-EYUJSRJ2OIk/TwSz3QZ-zoI/AAAAAAAAFJk/7PZ7_9uoNyg/s72-c/IMG_9779.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>37</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-8010722033901289667</id><published>2012-01-04T02:25:00.005+01:00</published><updated>2012-01-04T13:58:21.504+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki - poszerzaj regał kochanie'/><title type='text'>Pokonałam raka. Elaine Nussbaum</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-VabPurk4ibo/TwOqBUtkzKI/AAAAAAAAFJY/vnNmF1_vDJo/s1600/IMG_9778.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-VabPurk4ibo/TwOqBUtkzKI/AAAAAAAAFJY/vnNmF1_vDJo/s320/IMG_9778.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;b&gt;Elaine Nussbaum&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Pokonałam raka&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;Videograf II&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kilka lat temu bardzo lubiłam oglądać programy z Gillian McKeith z cyklu "Jesteś tym, co jesz". Zainteresowałam się tym, co zaleca swoim "podopiecznym" i zażyczyłam sobie jej książki pod choinkę. Książka była pełna pięknych zdjęć, zaleceń, przepisów na dobre samopoczucie, ale wzbudziła we mnie mieszane uczucia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W poszukiwaniu bardziej osobistych informacji rzuciłam się na wstęp, w którym autorka opisuje, co skłoniło ją do przemiany w "żywieniową fanatyczkę". Wspomniała o tym, że była żyjącą niezdrowo młodą kobietą, póki w 24.urodziny nie została zabrana na przedziwny w jej odczuciu posiłek, połączony z prelekcją pewnej kobiety. Ta kobieta opowiedziała zgromadzonym swoją historię , a McKeith napisze później, że "&lt;i&gt;była to najgłębsza opowieść jaką w życiu słyszała&lt;/i&gt;".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Prelekcję tę wygłosiła autorka "niewielkiej undergroundowej książeczki&lt;i&gt; Recovery&lt;/i&gt;" - Elaine Nussbaum.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Matko, jak ja się tej "książeczki" naszukałam! Po jakimś roku, nie licząc na żaden efekt, wpisałam od niechcenia nazwisko autorki w google i oto, proszę! Jest książka po polsku! Wydana w październiku 2009, dodruk w 2010.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W książce "Pokonałam raka" (oryginalnie: Recovery from Cancer) Elaine Nussbaum opisuje swoją historię. Opowiada jak choroba powoli zabierała jej życie, jak czuła się po kolejnych terapiach, jak w końcu po przerzutach do kręgosłupa nie mogła już nawet leżeć, jak w gorsecie siedziała na wózku inwalidzkim, wreszcie jak medycyna nie mogła już jej zaoferować niczego poza łagodniejszym umieraniem. Pisze o swojej rodzinie, przemyśleniach, poszukiwaniu rozwiązania. Liczyła na cud i on się stał. Trafiła na informację o "terapii" makrobiotycznej i poszła tą drogą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Czy jej wierzę? Tak. Bo wierzę, że to co spożywamy ma na nas ogromny, niedoceniany wpływ. Wierzę też w potęgę ludzkiego umysłu - nadziei, wiary, pragnienia przetrwania. Czy to pomoże każdemu? Pewnie nie. Ale czy w podobnej sytuacji nie warto próbować?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tę książkę przeczytałam w jeden wieczór, płacząc, ciesząc się i intensywnie myśląc. Potem przeczytałam ją jeszcze raz. I po raz kolejny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pomijając wszystko inne, to szalenie zajmująca lektura.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ale nie podręcznik. Więcej konkretnych informacji na temat tego sposobu odżywiania znalazłam u &lt;a href="http://merlin.pl/Wielka-ksiega-makrobiotycznego-odzywiania-i-sposobu-zycia_Michio-Kushi-Aveline-Kushi/browse/product/1,75677.html"&gt;Michio i Aveline Kushi&lt;/a&gt;, o których pisała Nussbaum (głównie o Michio) oraz u Bożeny Żak-Cyran w książce "Energia życia, energia pożywienia".  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-8010722033901289667?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/8010722033901289667/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=8010722033901289667' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8010722033901289667'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8010722033901289667'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/pokonaam-raka-elaine-nussbaum.html' title='Pokonałam raka. Elaine Nussbaum'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-VabPurk4ibo/TwOqBUtkzKI/AAAAAAAAFJY/vnNmF1_vDJo/s72-c/IMG_9778.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-5222137036669193663</id><published>2012-01-03T20:57:00.001+01:00</published><updated>2012-01-07T17:21:57.807+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>o jacie!</title><content type='html'>Przypomniałam sobie, że było jeszcze jedno miejsce w sieci, gdzie trzymałam zdjęcia. Ponieważ nadal czekamy na dane odzyskane z dysku, tak odnalezione źródło okazuje się bezcenne. Wzruszyłam się filmami. Poprzypominałam przeszłość ze zdjęć.&lt;br /&gt;Może Wam trochę pokażę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-g0k-erUAeRk/TwNczTU9PlI/AAAAAAAAFIA/QkSSn5yuxdM/s1600/16050931a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-g0k-erUAeRk/TwNczTU9PlI/AAAAAAAAFIA/QkSSn5yuxdM/s640/16050931a.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7D90QLZSo7k/TwNc0MW7Q2I/AAAAAAAAFIE/nGENM1lXAj8/s1600/DSC_9097.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-7D90QLZSo7k/TwNc0MW7Q2I/AAAAAAAAFIE/nGENM1lXAj8/s640/DSC_9097.jpg" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5p04xVRr75E/TwNc0hgfXpI/AAAAAAAAFIM/OggJFv1sm5g/s1600/IMG_8695.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="453" src="http://3.bp.blogspot.com/-5p04xVRr75E/TwNc0hgfXpI/AAAAAAAAFIM/OggJFv1sm5g/s640/IMG_8695.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-fL14jTohnog/TwNc1DXJ9SI/AAAAAAAAFIU/g7bsOR3Gzjo/s1600/Imgtt_33.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-fL14jTohnog/TwNc1DXJ9SI/AAAAAAAAFIU/g7bsOR3Gzjo/s640/Imgtt_33.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ClBMEbt1QVQ/TwNdZgLxifI/AAAAAAAAFI0/HWb4OjTycME/s1600/2008099a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_3HzxgtF5GE/TwNc2YihAMI/AAAAAAAAFIo/cl5sJePmp-0/s1600/TRI7F40.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-_3HzxgtF5GE/TwNc2YihAMI/AAAAAAAAFIo/cl5sJePmp-0/s640/TRI7F40.jpg" width="348" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PZzD59X85fk/TwNdqRpJmxI/AAAAAAAAFJM/OV2aJxKj84A/s1600/tqjIMG_6501aa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-PZzD59X85fk/TwNdqRpJmxI/AAAAAAAAFJM/OV2aJxKj84A/s640/tqjIMG_6501aa.jpg" width="514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9Yq3f1yhzZA/TwNdiadQFlI/AAAAAAAAFJA/Uz1vFtoChJc/s1600/2008099a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-9Yq3f1yhzZA/TwNdiadQFlI/AAAAAAAAFJA/Uz1vFtoChJc/s640/2008099a.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-5222137036669193663?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/5222137036669193663/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=5222137036669193663' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5222137036669193663'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5222137036669193663'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/o-jacie.html' title='o jacie!'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-g0k-erUAeRk/TwNczTU9PlI/AAAAAAAAFIA/QkSSn5yuxdM/s72-c/16050931a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-8094405099151039364</id><published>2012-01-03T11:51:00.001+01:00</published><updated>2012-01-07T17:22:10.737+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>żywoty równoległe (prawie)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jCxWgl44Utw/TwLdAA46a8I/AAAAAAAAFHc/cUcJpxhdMq8/s1600/IMG_9764.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="466" src="http://1.bp.blogspot.com/-jCxWgl44Utw/TwLdAA46a8I/AAAAAAAAFHc/cUcJpxhdMq8/s640/IMG_9764.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-wUcPNjzH7c8/TwLdA05rFOI/AAAAAAAAFHg/OMkEK8yFAAI/s1600/IMG_9765.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-wUcPNjzH7c8/TwLdA05rFOI/AAAAAAAAFHg/OMkEK8yFAAI/s640/IMG_9765.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PFXnLVnQmDo/TwLdBS2YYRI/AAAAAAAAFHo/vxCBeYMhodU/s1600/IMG_9767.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-PFXnLVnQmDo/TwLdBS2YYRI/AAAAAAAAFHo/vxCBeYMhodU/s640/IMG_9767.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ksjidcCTfHc/TwLdCN304OI/AAAAAAAAFH0/CaNLXyvZ0Oo/s1600/IMG_9768.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-ksjidcCTfHc/TwLdCN304OI/AAAAAAAAFH0/CaNLXyvZ0Oo/s640/IMG_9768.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czuję się nadal kiepsko, a córka zmusza mnie do oglądania &lt;a href="http://www.filmweb.pl/film/Zapl%C4%85tani-2010-122832"&gt;Zaplątanych&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;Pierwszy raz oglądaliśmy wszyscy razem i nie będę pokazywać palcem, kto płakał ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-8094405099151039364?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/8094405099151039364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=8094405099151039364' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8094405099151039364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8094405099151039364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/zywoty-rownolege-prawie.html' title='żywoty równoległe (prawie)'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-jCxWgl44Utw/TwLdAA46a8I/AAAAAAAAFHc/cUcJpxhdMq8/s72-c/IMG_9764.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-8101148955597096095</id><published>2012-01-02T22:21:00.005+01:00</published><updated>2012-01-03T21:43:10.081+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki - poszerzaj regał kochanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nie stać mnie'/><title type='text'>jak ze świeżym spojrzeniem spełniać się w codzienności</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Skupiałam się na przygotowaniach do świąt, wiedząc że to w nich jest cała magia. Radość oczekiwania. Jako dziecko czekałam na to cały rok. Na zapach pomarańczy(wtedy dostawaliśmy po jednej na prezent) i makowca. Czekałam na spotkanie z całą rodziną, z ulubionymi kuzynkami, z którymi widziałyśmy się tylko w wakacje, ferie i święta. Tęskniłam do wsi, gdzie od zawsze chciałam żyć, a gdzie spędzaliśmy święta co roku. Wszystko to razem było powodem wielkiej ekscytacji.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Teraz było inaczej. Patrzyłam na dzieci cieszące się z prezentów. Miły i fajny czas, ale nawet w jednej dziesiątej nie tak emocjonujący jak dawniej.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W Sylwestra zalewając ból szałwią i dziurawcem patrzyłam na ludzi rzucających się sobie w ramiona pod blokiem, wraz z nastaniem północy. Patrzyłam na ich radość i fajerwerki i nie czułam żadnych emocji poza odrobiną zazdrości, że to w tych młodziakach na dole wzbudza takie uczucia.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Spojrzałam na Pita i zapytałam: czy to jest właśnie oznaką dorosłości? Dystans, zero ekscytacji, mało radości? Jeśli tak, to ja dziękuję, postoję.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Spt w &lt;a href="http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/na-koniec-roku-bez-postanowien-dalej.html"&gt;komentarzach&lt;/a&gt; napisała mi, że zazdrości mi bycia w "stanie w którym chce się chcieć i zastanawiać co jeszcze może być". Ktoś mógłby pomyśleć, że ja jestem &lt;b&gt;nadal&lt;/b&gt; na tym etapie. A to nie tak. Ja się bardzo staram, by znów na nim być.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Byłam już bowiem tam, gdzie umiałam tylko "patrzmy trzeźwo, pozbądź się złudzeń, to nierealne, dlaczego akurat mi miałoby się udać, nie ma się z czego cieszyć, itd itp". Coś jakby echo głosów słyszanych w dzieciństwie, gdy mówiono mi, że to głupie mieć tysiąc pomysłów na minutę, że jestem nienormalna i z czego znów jestem taka zadowolona, przecież powinnam wydorośleć.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nikt nie lubi być nienormalny, tyle że zabijając w sobie tamtą wrażliwość, bardzo ograniczyłam sobie umiejętność cieszenia się.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tu przypomina mi się&amp;nbsp; "&lt;a href="http://jutrofutro.blogspot.com/2011/08/filozof-i-wilk-mark-rowlands.html"&gt;Filozof i wilk&lt;/a&gt;" Wtedy, w tej krótkiej recenzji nie napisałam dlaczego (między innymi) &lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Rowlands&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: large;"&gt;uważa, że nam-&amp;nbsp; małpom dużo brakuje do wilków. Chodziło o umiejętność cieszenia się z tego, co jest niezmienne. Obserwował swoje wilki, jak dzień po dniu o określonej godzinie zaczynają się cieszyć na długi spacer. Choć trasa była niezmienna od tygodni, one zachowywały się, jakby szły na wyprawę życia. Za każdym razem. Codziennie przychodzili do piekarni, gdzie Rowlands kupował wilkom bułkę z czekoladą i dzielił ją między rozradowane towarzystwo. Ta bułka, choć jedzona codziennie, była im za każdym razem niezgłębionym źródłem rozkoszy. Ilu ludzi tak potrafi? &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Teraz nagle, jak na zawołanie, trafiam w Wysokich Obcasach [nr 52(655)] na rozmowę Grzegorza Sroczyńskiego z dr Bartłomiejem Dobroczyńskim "&lt;a href="http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,10886817,Zachwyt_nad_falda_spodni.html?as=1&amp;amp;startsz=x"&gt;Zachwyt nad fałdą spodni&lt;/a&gt;".&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jest w nim mowa o pielęgnacji uważności i życiu tu i teraz. Dobroczyński wspomina o Skinnerze, który "&lt;i&gt;twierdzi, że ludzie żyją w dwóch typach środowisk: pierwsze produkuje  godność, drugie - wolność. W pierwszym środowisku walczysz o  przetrwanie, życie automatycznie ma sens, ale nie masz wolności, bo  wiele rzeczy musisz. To jesteś ty w czasie okupacji. Masz dużo godności,  nie masz wolności. W drugim środowisku walczyć nie musisz, możesz  robić, co chcesz. Ale jesteś sam, nikogo nie interesujesz, dyscypliny i  sensu życia nikt ci nie narzuca, musisz je znaleźć w sobie. To trudne.&lt;/i&gt; "&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Od razu przypomniał mi się facet, który bardzo chciał mnie kiedyś poderwać. Miał kupę kasy, był żonaty i kiedy już dotarło do niego, że nie pojadę na sponsorowane wakacje, a jego pełen setek portfel i świetny samochód nie robią na mnie oczekiwanego wrażenia (choć byłam wtedy studentką, co skrobała ostatnie grosze na suchą bułkę i kupowała papierosy na sztuki), opowiedział mi w czym problem. Póki z żoną mieszkali w klitce, walczyli z biedą, rozkręcali pierwszy interes, byli cholernie szczęśliwi - tak to widział z perspektywy czasu - teraz, gdy mogą mieć wszystko, nic ich nie cieszy, szukają na siłę podniet i w związku też im się nie układa.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Podobno dla niektórych ludzi konflikty zbrojne, w których uczestniczyli miały tyle pozytywnych aspektów - działania w zagrożeniu, przy którym każdy dzień nabiera innego sensu, lojalności, współdziałania, czegoś czego nie da się z niczym porównać. Nic w cywilnym życiu nie oferuje takich podniet, więc ciężko się później przestawić.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;To chyba to, prawda? Gdy opadają emocje, wiadomo że przeżyliśmy i nie ma większych problemów, nie wiemy co zrobić z tą wolnością.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Człowiek jest jednak głupi. Stąd te kryzysy wieku średniego, szukanie coraz bardziej wysublimowanych, często ocierających się o wynaturzenie, podniet, chwilowe małżeństwa, w których pierwszy kryzys, gdy hormony opadną, staje się tym ostatnim - bo myślałem że cały czas będę taki pełen pożądania, a ona w różowych okularach, ale skoro nie to won/koniec/precz, w następnym związku na pewno będzie inaczej. A potem w kolejnym i jeszcze jednym.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Czy jesteśmy jak dzieci spuszczone za wcześnie z rodzicielskiej smyczy? Gdy już napchamy się czekoladą do zrzygania, zrobimy wszystkie zakazane dotąd rzeczy, o których marzyliśmy, a które dozwolone nie dają już tego dreszczyku; siadamy wodząc wokół zawiedzionym wzrokiem i nie wiemy co zrobić z tą wolnością. Wypadałoby zrobić coś sensownego z własnym czasem, z życiem w ogóle. Za porażkę będziemy mogli winić tylko siebie, cholera, jakież to niewygodne.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pojawia się pokusa zaczynania wszystkiego od początku. Z nową żoną, będę mieć całkiem nowe dziecko, to już na pewno dobrze wychowam. Kupię sobie nowego psa, szczeniaka. Z nim nie popełnię już takich błędów. Ułożę go właściwie. Jakie to kuszące. A przecież podskórnie musimy wiedzieć, że będzie dokładnie tak samo. Że póki nie zrobimy czegoś ze sobą, nie zmienimy niczego innego.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Z czasem atrakcyjne staje się to, co zdejmie z nas to brzemię wolności. Pozwoli przerzucić choć trochę odpowiedzialności. Tu jest miejsce dla różnych totalitaryzmów (polecam Fromma "Ucieczkę od wolności"). Jeśli nie ma w okolicy żadnego dyktatora, który przejąłby władzę nad nami, nie pojawia się też żaden charyzmatyczny guru, może przynajmniej uda nam się kogoś ze znajomych obciążyć odpowiedzialnością za nasze kulawe wybory. Albo matkę, to wszystko przez nią, Freud nas poprze jakby co ;) Wszystko, byle choć trochę odsapnąć od samych siebie.   &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W magazynie świątecznym Wyborczej (31.12.2011-01.01.2012) jest też rozmowa z kobietą, która najpierw doskonale odnalazła się w korporacji, a później zaczęła zdobywać najwyższe górskie szczyty. Naprawdę jestem pełna podziwu dla jej determinacji i zaangażowania, ale sama twierdzi, że wszyscy jej mówią, że jest władcza. A przecież ona po prostu wie czego chce i umie to osiągnąć. Widzę też w tym wywiadzie inne rzeczy, które wcale nie budują obrazu osoby, z jaką chciałabym się spotkać.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Choć pewnie wielu rzeczy mogłaby mnie nauczyć.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Skojarzyło mi się to z kobietą, na którą zwróciłam uwagę jakiś czas temu w autobusie. Nie miałam szans nie zwrócić uwagi - wepchnęła mi bowiem łokieć pod żebro wciskając się w dogodne dla niej miejsce. Przez całą drogę odbierała telefony, wydawała dyspozycje, brzmiała profesjonalnie, ale ostro, nieprzyjemnie. Stała w spódnicy i marynarce, rozkraczona na tych swoich obcasach, żeby nie upaść, plecy wyprostowane, broda w górę, zero uśmiechu. Pomiędzy rozmowami "biznesowymi" trafił się jakiś prywatny telefon, umawiała się na spotkanie, mówiła o zepsutym nagle samochodzie, ale ton był ten sam. Zimny, stanowczy. Jakby musiała zbudować sobie sztywny pancerz, żeby przetrwać.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jestem w stanie to zrozumieć - sama po powrotach z małego miasta, choćby moja nieobecność tu trwała tylko dobę, wracam miękka i odsłonięta. Proszę się o cios i od razu zwykle kilkakrotnie obrywam. W pierwszym odruchu chce mi się płakać, zaraz potem przypominam sobie jak to działa i szybko nakładam moją chitynkę ;) Nie umiem chyba jednak być zbyt twarda i zacięta na twarzy, bo zwykle to mnie zaczepiają wszystkie ofiary, by czegoś chcieć.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wiele razy, w chwilach wkurzenia i zwątpienia mówiłam, że czasem wolałabym pewnych rzeczy nie widzieć, nie zdawać sobie sprawy - żyłoby mi się łatwiej. Równocześnie od zawsze chciałam &lt;b&gt;wiedzieć&lt;/b&gt;. To było najważniejsze. To przez ten pęd tyle myślę od lat, nad sobą i nad życiem. To przez chęć poznania, rozłożenia na czynniki pierwsze, siedzę w tych książkach, a psychiatra mówi mi "ma pani niesamowity wgląd w siebie. To się bardzo rzadko zdarza". Tyle że po pewnym czasie człowiek jest tym "rozpracowywaniem wszechświata" tak pochłonięty, że rezygnuje z wielu znajomości - po co gadać o dupie Maryni, jak tu tyle do przemyślenia i wyczytania jeszcze. Tyle pracy nad sobą - to ważniejsze niż ploty.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;I teraz pytanie za sto punktów. Jak pielęgnując uważność i wrażliwość nie oderwać się całkiem od realiów? Jak szukając okazji do radości i świętowania, nie ocierać się o infantylność? A może mieć to w nosie? Może właśnie duża doza naiwności, choć wiąże się z dużym ryzykiem oberwania po dupie, jest dobrym punktem wyjścia do radości z drobiazgów.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jak znaleźć ludzi, znajomość z którymi nie będzie dla nas stratą czasu? Jak znaleźć osoby, które nas czegoś nauczą? A może każdy może być takim nauczycielem - ale jak się wobec tego nie rozmienić na drobne?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jak dążąc do celu i wiedząc, co chcemy osiągnąć nie stać się czołgiem, co zmiata wszystko po drodze?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Znam takie osoby. Dobrze im się wiedzie, rewelacyjne osiągnięcia zawodowe i silne parcie do przodu odzierają je jednak z wrażliwości. Dają proste recepty. &lt;i&gt;No jak to masz depresję? Masz, bo za dużo myślisz! Jak ja miałam to poszłam pobiegać i od razu mi przeszło.&lt;/i&gt; One znają każdą odpowiedź, wiedzą jak zrobić wszystko, będą więc walić cię to wiedzą po łbie, aż zareagujesz według nich odpowiednio - albo stracisz cierpliwość i każesz im spierdalać, niech jeżdżą tym walcem, złożonym z dobrych intencji, po kimś innym.   &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Co z tym kramem zrobić, Drodzy Czytelnicy? Co Wy robicie, a co byście chcieli?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Można:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- zwracać uwagę na drobiazgi&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- żyć tu i teraz&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- uczyć się, poznawać, działać w chwili obecnej, ale mając na względzie przyszłość&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- szukać wartościowych znajomości, odrzucać inne&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- idąc za radą pana Coveya załatwiać głównie sprawy ważne, ale niepilne, przez co nie będziemy bezproduktywnie tracić czasu, a równocześnie uszczuplimy znacząco pulę spraw kryzysowych (zajmując się ważnymi niepilnymi, nie dopuścimy do tego, by stały się pilne) i będziemy mogli zajmować się tym, co sprawia nam radość&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- dawać innym prawo do własnego oglądu świata&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- przyjąć wolność i nie uciekać od niej, a więc żyć będąc świadomym konsekwencji&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- ćwiczyć charakter&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- tworzyć rytuały, prywatne okazje do świętowania, skupiać się na tym, co między ustami a brzegiem pucharu, bo to najbardziej ekscytujące&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- cieszyć się tym, co jest&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Co jeszcze, Moi Drodzy? Co jeszcze i jak?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-8101148955597096095?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/8101148955597096095/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=8101148955597096095' title='Komentarze (38)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8101148955597096095'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8101148955597096095'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/jak-ze-swiezym-spojrzeniem-speniac-sie.html' title='jak ze świeżym spojrzeniem spełniać się w codzienności'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>38</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-6516660813337846155</id><published>2012-01-01T12:32:00.001+01:00</published><updated>2012-01-07T17:22:15.702+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>interesujące brzmienia słów</title><content type='html'>FRUTO, &lt;br /&gt;KOROWORY,&lt;br /&gt;POROZURY&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-E9bRfMxAJH0/TwBDmF_o7XI/AAAAAAAAFHQ/XzWfHAsVE7c/s1600/IMG_9723.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-E9bRfMxAJH0/TwBDmF_o7XI/AAAAAAAAFHQ/XzWfHAsVE7c/s640/IMG_9723.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-6516660813337846155?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/6516660813337846155/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=6516660813337846155' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6516660813337846155'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6516660813337846155'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2012/01/interesujace-brzmienia-sow.html' title='interesujące brzmienia słów'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-E9bRfMxAJH0/TwBDmF_o7XI/AAAAAAAAFHQ/XzWfHAsVE7c/s72-c/IMG_9723.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-4150278413542640105</id><published>2011-12-31T22:42:00.003+01:00</published><updated>2012-01-07T17:22:21.006+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>Jak tam?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8SOfkpFz8G0/Tv-CAne6Q3I/AAAAAAAAFHE/1z_c24OPDj8/s1600/Zdj%25C4%2599cie0335.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-8SOfkpFz8G0/Tv-CAne6Q3I/AAAAAAAAFHE/1z_c24OPDj8/s640/Zdj%25C4%2599cie0335.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dość upierdliwie kończy się ten rok.&lt;br /&gt;Wczoraj odkryłam, że Bronisława ma jakieś zapalenie dziąsła i w pierwszej chwili chciałam iść z nią dziś do weta, ale przemyślawszy jak bardzo będzie się stresować samym wyjściem z domu, uznałam że pójdziemy od razu po Nowym Roku - dziś dodatkowo stresowałyby ją fajerwerki.&lt;br /&gt;Ja od dłuższego czasu czułam się kiepsko - objawy mam takie, że wolę nie diagnozować się doktorem googlem, bo nic miłego mi nie powie.&lt;br /&gt;Wczoraj Młoda zasnęła wcześnie jak na nią i nagle o 23. uznała, że trzy godziny snu to wystarczająco długa drzemka i można szaleć dalej. Siedziałam więc z nią do 2:30, czując się coraz gorzej. Przysnęłam w końcu i po czwartej obudził mnie wstrętny ból i ogólna słabość. Przez pierwsze dwie godziny z herbatkami ziołowymi, bałam się że wyląduję jednak gdzieś na ostrym dyżurze, co nie miałoby wielkiego sensu, bo jak się kłaść do szpitala to raczej drugiego stycznia niż w Sylwestra.&lt;br /&gt;O szóstej Rudzia zsikała się na dywanik, co jej się nie zdarza w zasadzie - ale jest już poddenerwowana wystrzałami za oknem. Dziś psy nie chcą wychodzić na spacery, obawiam się więc, że jeszcze kilka dywaników wypiorę.&lt;br /&gt;Obudziłam Pita, by wziął psy na dwór, bo sama nie byłam w stanie nic poza półleżeniem i wlewaniem w siebie ziołowego płynu. Gdy tylko wyszedł, w Bronkę złe wstąpiło i nasikała na koc na łóżku, więc zaraz po umyciu podłogi po Rudzi i wrzuceniu dywanika do prania, musiałam przebierać prześcieradło i ratować koc.&lt;br /&gt;Dzisiejszy dzień spędzam w dresie, z dziurawcem, szałwią i miętą żywiąc się pieczywem ryżowym i oczekując poprawy. Raz się rozbieram, bo mi gorąco, za pół godziny dygocę sobie pod kocem i tak mi czas upływa. Fajna impreza, nie ma co :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzę sobie, żeby było lepiej.&lt;br /&gt;A na komentarze spod poprzedniej notki odpowiem jak mi się poprawi trochę.&lt;br /&gt;Mam wrażenie, że ostatnie cztery lata nas potwornie wyssały. Wcześniej nic nam nie dolegało, teraz wszystko się sypie po kolei (zdrowie). Stres, kłopoty i próby zaradzenia im, dały nam ostro w kość.&lt;br /&gt;Musimy zadbać o siebie bardziej, bo nadal jednak &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=KzietI2qEAc"&gt;Too Young To Die&lt;/a&gt;. I mamy tu jeszcze trochę do zrobienia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-4150278413542640105?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/4150278413542640105/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=4150278413542640105' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4150278413542640105'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4150278413542640105'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/jak-tam.html' title='Jak tam?'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-8SOfkpFz8G0/Tv-CAne6Q3I/AAAAAAAAFHE/1z_c24OPDj8/s72-c/Zdj%25C4%2599cie0335.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-7350101756281792024</id><published>2011-12-30T21:17:00.005+01:00</published><updated>2011-12-30T23:09:54.784+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nie stać mnie'/><title type='text'>na koniec roku bez postanowień, dalej robić swoje</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Gdzie chciałabym być za kilka lat?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W miejscu, gdzie byłoby więcej przestrzeni i mniej ludzi. Gdzie czułabym, że mam coś ważnego do zrobienia i robiłabym to.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;(tu jest cały plan, dotyczący tego, co chciałabym robić, którego nie będę upubliczniać, póki nie zrealizuję)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Póki co, chcę rozwijać się w wielu kierunkach.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Intelektualnie, społecznie, duchowo i fizycznie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bawi mnie, że nagle wszechstronny rozwój staje się nowym odkryciem - powstają artykuły na temat oświeconych par, które nagle olśniło. &lt;i&gt;Pracowaliśmy non stop i nagle dopadła nas choroba/depresja/zniechęcenie i oto wpadliśmy na genialny pomysł - nasz rozwój nie był zrównoważony. Zwolniliśmy się z pracy i teraz będziemy siedzieć w domu, rozmawiać i rozwijać duchowość.(czyli przegniemy w drugą stronę, bo przecież można się wyspać na zapas, prawda?)&lt;/i&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Normalnie eureka. Jakie to śmieszne. Jakby taki obrót spraw nie był do przewidzenia.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Całkiem jakby ktoś napisał, że odkrył że żywienie się samymi batonikami powoduje przyrost dupy.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ludzie, skąd Wy jesteście?? - chciałoby się zapytać.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie korzystam z "dobrodziejstw" życia w dużym mieście. Gdybym była bezdzietną dwudziestolatką, może bym korzystała. Im dłużej mieszkam w miastach (a co kilka lat przeprowadzałam się do coraz większych), tym głębiej utwierdzam się w przekonaniu, że to nie jest najlepsze miejsce do wychowywania dzieci, do egzystowania jako rodzina.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Gdybyśmy pracowali sześć godzin dziennie zdalnie i mieli sporo kasy, pewnie byłoby to łatwiejsze, obecnie czuję jak tracimy czas. Na potęgę.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Praca na drugim końcu miasta plus dojazd sprawia, że dzieci widzą ojca przez trzy godziny dziennie - przed zaśnięciem. Ta praca w tej firmie to najlepsze co się Pitowi (i nam też) zdarzyło od lat, ale nie zmienia to faktu, że czasu sam na sam nie mamy już praktycznie w ogóle. (jak ja pracowałam też mnie nie było po 12h, uroki miasta z korkami)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przeglądam czasem strony lansujące nowoczesne rodzicielstwo miejskie. Jasne jasne, super, jak się ma wolny zawód, samochód i zasobny portfel. Bo oczywiście można próbować wbić się na jakieś wystawy za darmo, połazić po parkach i zrobić inne fajne rzeczy, tyle że przez ponad pół roku oznacza to wymrażanie tyłków na przystankach, bo nawet do najbliższego parku pieszo za daleko. Ze starszymi dziećmi pewnie łatwiej, ale starsze już mają w poważaniu wyprawy z rodzicami :)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dochodzą psy, które źle znoszą samotne siedzenie w domu i przydałby im się ogród.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Można by z nimi nad Wisłę, ale tylko w dzień wolny, bo z tego się robi całodzienna wyprawa. Stosunkowo blisko mam taki mały zakątek, gdzie jest dość dziko, ale nawet tam o piątej rano spotykam ludzi z psami - za dużo nas wszędzie tutaj. Jakiś czas temu odkryłam, że zlikwidowali już ogródeczki, które okalały ten zakątek, wyrównują wszystko i lada dzień zaleją betonem. Miasto, psia jego mać.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pies nie jest od tego, by siedzieć w bloku. Człowiek (ja!) też nie.&lt;br /&gt;Póki tu jestem, wezmę stąd co dobre, ale plan na przyszłość jest inny. &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wielkomiejskie dzieci z klasy mocno średniej, zamiast robić coś fajnego u dziadków lub z rodzicami, albo z rówieśnikami, ale na innym gruncie, są poutykane w świetlicach i siedzą w przedszkolach do oporu, mimo że w okolicach piętnastej tam już się dydaktycznie nic specjalnego nie dzieje. (Jasne, na pewno podacie mi mnóstwo przykładów na to, że to też może być fajne i może inaczej wyglądać i ok. Ale mogę mieć inna wizję na przyszłość? Mogę nie chcieć w ten sposób?)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Mam dzieci, mam zwierzęta, mam męża i mam wobec nich zobowiązania. To zobowiązania, które nie są obowiązkiem. Które są dyktowane chęcią i miłością. I kurde, wszystkim nam trzeba więcej wolności, więcej samodzielności, więcej przestrzeni i radości. Oraz CZASU. &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zdaję sobie sprawę, jakie są realia i jak żyje wiele rodzin, ale nie oznacza to, że ja nie mogę lepiej.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;A dla mnie lepiej, znaczy normalny status materialny, brak długów, wakacje pod namiotem, a nie na Karaibach, praca która ma sens i przynosi coś dobrego, a poza tym dużo czasu z bliskimi.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie chcę plazmy, ipoda, iphona i innych i-cosiów, ale chciałabym na przykład najprostsze rowery i kalosze dla całej czwórki, żebyśmy mogli czynnie wypoczywać. Mam w nosie płatne baseny, marzę o jeziorze blisko. Z materialnych rzeczy poza książkami w każdej ilości, potrzeba mi jeszcze tylko aparatu fotograficznego - bo przyda się do realizacji planów. Komputer mamy jeden dla całej rodziny, bo po co więcej?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Rodzina mi się starzeje i chciałabym mieć ich bliżej - choć czasem to kompania z piekła rodem jest :)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kuzynkę znam głównie z facebooka, straszne fajna baba z niej wyrosła, a ja mam tylko mgliste wspomnienia z czasu, gdy była w wieku mojej córki i potem jakieś pojedyncze sceny z "Wszystkich Świętych".  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tak. O tym właśnie myślę na koniec roku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zbieram siły na dalszą walkę z rzeczywistością. I chrzanię wszystkich, którzy chcą mi udowodnić, że to wszystko mrzonki i nie-da-się.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Wszystkim czytelnikom życzę, żeby im też się (U)DAŁO.&amp;nbsp; Wszystko, co chcą zrealizować. Nie tylko na Nowy Rok. W ogóle.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;To co? Polecę tu&lt;a href="http://merlin.pl/Ostatni-wyklad_Randy-Pausch-Jeff-Zaslow/browse/product/1,623091.html"&gt; Pauschem&lt;/a&gt;, co? Bardzo lubię...&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;Mury wznosi się nie bez powodu. Wyrastają nie po to, by nas powstrzymać.  Wyrastają po to, by nam pokazać jak bardzo czegoś pragniemy.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-7350101756281792024?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/7350101756281792024/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=7350101756281792024' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7350101756281792024'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7350101756281792024'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/na-koniec-roku-bez-postanowien-dalej.html' title='na koniec roku bez postanowień, dalej robić swoje'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-4644124204786614096</id><published>2011-12-30T10:19:00.004+01:00</published><updated>2012-01-07T17:23:22.323+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>przepraszamy. weny chwilowo brak.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Uj7Hegfn1FU/Tv2AfVRg1aI/AAAAAAAAFGw/Fre2_5I-9rE/s1600/IMG_9680.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-Uj7Hegfn1FU/Tv2AfVRg1aI/AAAAAAAAFGw/Fre2_5I-9rE/s640/IMG_9680.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-J_zSIdUkw6U/Tv2AgLkXzxI/AAAAAAAAFG4/FUpwSFqtuKg/s1600/IMG_9681.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-J_zSIdUkw6U/Tv2AgLkXzxI/AAAAAAAAFG4/FUpwSFqtuKg/s640/IMG_9681.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pióro mentalne mi się przytkało i nie mam jak pisać.&lt;br /&gt;Mogłabym Wam przynajmniej zacytować, co czytam, ale ten koniec roku jest wystarczająco szary - nie trzeba Wam jeszcze rozważań o Holokauście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam strasznie pokręcone sny ostatnio i przychodzą w nich do mnie ludzie, których nie widziałam długimi latami. A że bardzo kiepsko się ostatnio czuję, mogłabym bez trudu wmówić sobie, że przychodzą się pożegnać, bo wiedzą o czymś, czego sobie jeszcze nie uświadamiam. Brr. (grunt to zdrowa paranoja)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robicie coś ciekawego w Sylwestra i Nowy Rok? &lt;br /&gt;A może jakieś postanowienia już są?&lt;br /&gt;(Ja będę czytać, spacerować, oglądać filmy, grać w karty itp. Zaś postanowień nie robię już dość długo - nigdy ich nie spełniałam.)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-4644124204786614096?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/4644124204786614096/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=4644124204786614096' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4644124204786614096'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4644124204786614096'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/przepraszamy-weny-chwilowo-brak.html' title='przepraszamy. weny chwilowo brak.'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Uj7Hegfn1FU/Tv2AfVRg1aI/AAAAAAAAFGw/Fre2_5I-9rE/s72-c/IMG_9680.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-8016305182319077337</id><published>2011-12-29T11:04:00.004+01:00</published><updated>2012-01-07T17:23:36.278+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>przedpołudniowo</title><content type='html'>Usiadłam, żeby coś napisać i utknęłam z mało inteligentnym wyrazem twarzy, gapiąc się na edytor tekstu.&lt;br /&gt;I chyba muszę wrócić do czytania słownika poprawnej polszczyzny, bo zaczynam mieć problemy z prostymi sformułowaniami.&lt;br /&gt;Jako że pustka w głowie i humoru też jakoś brak, zostawię kilka zdjęć. Może się Wam spodobają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-A5jKUau0I80/Tvw6VlbynJI/AAAAAAAAFGM/3emGaRFILSs/s1600/IMG_9684.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-A5jKUau0I80/Tvw6VlbynJI/AAAAAAAAFGM/3emGaRFILSs/s640/IMG_9684.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--ldeAKF6z1c/Tvw6Wr8jcaI/AAAAAAAAFGU/WueGvMmGagM/s1600/IMG_9687.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/--ldeAKF6z1c/Tvw6Wr8jcaI/AAAAAAAAFGU/WueGvMmGagM/s640/IMG_9687.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-qIaZKA2B-J4/Tvw6XXq21eI/AAAAAAAAFGc/OTvLbQDhhPc/s1600/IMG_9730.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-qIaZKA2B-J4/Tvw6XXq21eI/AAAAAAAAFGc/OTvLbQDhhPc/s640/IMG_9730.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;jesteśmy rodziną ptaków:&lt;br /&gt;z lewej u góry na niebieskim - babcia &lt;br /&gt;poniżej na czerwonym -malutka Tola z Tymkiem&amp;nbsp; &lt;br /&gt;wielki na czerwonym z wąsami - dziadek&lt;br /&gt;na końcu po prawej mama i tata (całkiem z brzegu)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mz3sUdQuLQ4/Tvw6YOHMd9I/AAAAAAAAFGg/5nUFJRgmp_s/s1600/IMG_9731.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="304" src="http://4.bp.blogspot.com/-mz3sUdQuLQ4/Tvw6YOHMd9I/AAAAAAAAFGg/5nUFJRgmp_s/s640/IMG_9731.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czy ktoś ma pomysł skąd wziąć energię? Mam wrażenie, że ostatnio budzę się zmęczona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***************&lt;br /&gt;dodatek. znalezione w sieci:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/tZ46Ot4_lLo" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i blog, za udostępnienie którego niektórzy chcieli mnie zamordować :)&lt;br /&gt;(szczególnie za panią, która używa tipsów jako patyczków higienicznych oraz jako łyżeczki :D)&lt;br /&gt;o tu: &lt;a href="http://wtoku.tumblr.com/"&gt;http://wtoku.tumblr.com/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-8016305182319077337?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/8016305182319077337/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=8016305182319077337' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8016305182319077337'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8016305182319077337'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/przedpoudniowo.html' title='przedpołudniowo'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-A5jKUau0I80/Tvw6VlbynJI/AAAAAAAAFGM/3emGaRFILSs/s72-c/IMG_9684.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-3927730111170586846</id><published>2011-12-28T15:52:00.003+01:00</published><updated>2011-12-30T22:26:28.933+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki - poszerzaj regał kochanie'/><title type='text'>Baśniobór. Tom pierwszy i drugi. Brandon Mull</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-0Fp8GXssOQg/Tvss7x8sBPI/AAAAAAAAFGA/B6Clh9eSF8w/s1600/IMG_9734.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-0Fp8GXssOQg/Tvss7x8sBPI/AAAAAAAAFGA/B6Clh9eSF8w/s320/IMG_9734.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;1. &lt;i&gt;&lt;b&gt;Baśniobór&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;2. &lt;i&gt;&lt;b&gt;Baśniobór. Gwiazda Wieczorna wschodzi.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;font="5"&gt;Brandon Mull&lt;/font="5"&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;WAB&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Warszawa 2011&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;Przyznaję się wszem i wobec, że wsiąkłam w serię książek dla dziewięciolatków. Co więcej, kupiłam ją synowi, by podstępnie ukraść mu dwa tomy spod choinki i przeczytać w ukryciu, korzystając z jego zainteresowania książką o fizyce.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kiedy zauważył co robię, było już za późno. Już ukryta w dziecięcym pokoju ratowałam magiczny rezerwat i walczyłam ramię w ramię z wróżkami.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Gdy rzuciłam się na drugi tom, syn zajął się pierwszym. Siedzieliśmy razem na kanapie. On doił magiczną olbrzymią krowę, ja w tym czasie przymierzałam się do walki z ożywieńcem i karmiłam wściekłego olbrzyma żywym bawołem. Wsiąkliśmy.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Niestety już skończyłam, ale drugi tom wcale nie rozwiązał zagadki. Gdybym wiedziała, że jest już tom trzeci  po polsku (póki co w oryginale wyszło pięć), pewnie ruszyłabym na poszukiwania.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bardzo dobra lektura. Nie tylko dla dzieci.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;p.s. Rozumiecie już dlaczego mniej piszę ostatnio. Miałam na głowie ratowanie magicznego świata, a jeszcze czekają inne książkowe prezenty :)&lt;br /&gt;Bardzo dziękuję za liczne wyczerpujące i osobiste komentarze pod poprzednią notatką. Robi się z tego cenne źródełko :) Jeśli komuś coś się jeszcze przypomni, proszę dopisywać. Wielkie dzięki! &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-3927730111170586846?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/3927730111170586846/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=3927730111170586846' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/3927730111170586846'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/3927730111170586846'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/basniobor-tom-pierwszy-i-drugi-brandon.html' title='Baśniobór. Tom pierwszy i drugi. Brandon Mull'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-0Fp8GXssOQg/Tvss7x8sBPI/AAAAAAAAFGA/B6Clh9eSF8w/s72-c/IMG_9734.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-8651678423839247290</id><published>2011-12-27T18:31:00.005+01:00</published><updated>2011-12-30T23:06:29.732+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki - poszerzaj regał kochanie'/><title type='text'>książki jako inspiracja do zmiany</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pod jedną z poprzednich &lt;a href="http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/miejsce-dla-pieciorga.html"&gt;notatek&lt;/a&gt; odpowiedziałam na komentarz PaniX, w efekcie czego zostałam poproszona o podanie listy książek, które pomagają kształtować charakter i mogą być pomocne przy zmianie stosunku do świata.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Okazuje się, że to nie takie proste.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Często w chwilach zwątpienia miałam wrażenie, że wszyscy radzą sobie z życiem lepiej niż ja. Nie że mają w życiu lepiej, tylko że lepiej sobie z tym, czego doświadczają, radzą.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Widząc, że ktoś żyje tak, jak ja bym chciała, zastanawiałam się jak on to robi. Czasem nawet pytałam, pisałam maile, potrzebowałam recepty.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dopiero po czasie dotarło do mnie, że było dokładnie tak, jak pisze Covey:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;"&lt;i&gt;Kiedy w życiu jednostek, rodzin i organizacji opartych na trwałych zasadach dzieje się dobrze, zaciekawia to innych. Podziwiają oni siłę i dojrzałość takich ludzi, jedność i współpracę w rodzinach, współdziałanie dostosowane do zmiennych warunków w organizacjach. Natychmiastowa reakcja ludzi odkrywa ich podstawowy paradygmat. Pytają: "Jak ty to robisz? Naucz mnie tych sposobów". Naprawdę mówią wtedy: "daj mi jakiś doraźny środek, który uśmierzy mój ból".&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Chciałam czegoś w stylu: "rano pięć razy ściskam lewe ucho, potem łykam trzy płatki tulipana; no i śpię przy otwartym oknie. jeśli zrobisz to, co ja - poczujesz się dobrze".  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tymczasem nie tak łatwo wyjaśnić, jak się dotarło do momentu, w którym się jest. Na to składa się mnóstwo spraw, wyborów, pracy i czasu. Można nawet próbować wyjaśnić komuś czym się kierujemy, ale to będą tylko słowa. Póki drugi człowiek nie przejdzie własnej drogi, sam siebie nie ulepi, możemy mu najwyżej orientacyjnie wskazać kierunek. A i tak nie wiadomo, czy jemu tak samo spodoba się to, co po przejściu tą ścieżką zobaczy.&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Na to, kim jesteśmy dzisiaj, składają się wszystkie nasze doświadczenia, ludzie których spotkaliśmy i tak naprawdę drobiazgi. Książki też, ale póki w środku nie zdarzy nam się takie KLIK, które sprawi, że wszystko, co przeczytaliśmy, zobaczyliśmy, przemyśleliśmy i przeżyliśmy nabierze nowego sensu, nasze lektury będą budowaniem fundamentu. Nie zaczarują nam rzeczywistości, ale każda z książek będzie ważna. Po tym KLIK, do niektórych z nich wrócimy, by na nowo odczytać wskazówki.&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bodajże w "Opętanych" Gombrowicza był taki fragment... Nie mam pewności, bo czytałam to raz kilkanaście lat temu, mogę więc trochę przekłamywać. Był tam dziadek, z którym nie było kontaktu, a któremu wszyscy chcieli pomóc coś sobie przypomnieć. Z rozważań wyszło im, że poprzednio do pożądanego zachowania sprowokował go jakiś gest domownika; wszyscy zainteresowani zaczęli więc wykonywać dziwne ruchy, sekwencje kroków i gestów, i obserwować czy to zadziała. Ktoś zastygał z łokciem pod dziwnym kątem, ktoś inny przedziwnym gestem rozkładał talerze na stole.  &lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Mam wrażenie, że z tym naszym dochodzeniem do tego, o co nam w życiu chodzi i co chcielibyśmy ze sobą zrobić, oraz szukaniem osobistego sensu życia (który sobie wypracujemy i nadamy/stworzymy) jest jak z sytuacją z "Opętanych". Nie do końca wiadomo, dzięki czemu nam wszystko wskoczy na swoje miejsce. Może wystarczyć jakiś dialog w powieści, albo scena w filmie, inspirujące zdanie wyczytane na blogu (np. w komentarzach u Baronowej często się zdarza) i nagle słychać KLIK. I wszystko, co nas w to miejsce zaprowadziło, nabiera innego sensu.&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie odrzucałabym niczego.&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Niedawno osoba, która prowadzi na facebooku jedną ze stron mającą propagować czytanie, napisała coś, co mnie odrzuciło. Na komentarz, w którym ktoś prosił o podpowiedź, co czytać, odpowiedziała: (tu miał być cytat, ale nie mogę go odnaleźć, dlatego napiszę jak pamiętam) "ma pan rację, istotne jest przecież to co się czyta. Przecież oczywiste jest, że czytanie Kalicińskiej nie ma żadnej wartości".&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie mogę się z tym zgodzić. W żadnym wypadku. Przyznaję, że zastanawiając się, co ludzie w tej lekturze widzą i na ile serial, którego jeden odcinek widziałam i uznałam za beznadziejny, oddaje charakter książki, próbowałam przeczytać "Dom nad rozlewiskiem". Dobrnęłam bodajże do dwudziestej strony i uznałam dalsze zmuszanie się do tej lektury za stratę mojego czasu. Ale to była strata czasu &lt;b&gt;dla mnie&lt;/b&gt;. Komuś innemu ta książka może coś dać, z czymś się skojarzyć, coś przypomnieć.&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Za stratę mojego czasu uznałam też, po kilku podejściach, parę książek  nominowanych, czy nawet nagrodzonych Nike. Były więc stratą czasu dla mnie, dla innych zaś okazały się wartościowe.&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sądzę, że trzeba uważać z takimi stwierdzeniami, zwłaszcza jeśli ma się ambicje, by kształtować postawy innych.&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kiedy pracowałam w księgarni, przychodziły do mnie starsze panie z notesikami wypełnionymi dziesiątkami tytułów ulubionych autorek - głównie romansów. Zapisywały, by nie zdublować. Nie pokusiłabym się o stwierdzenie, że te lektury nic im nie dają.  &lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Im więcej zobaczymy, przeżyjemy, przemyślimy, wyczytamy, tym szybciej (przynajmniej w teorii) powinno nas to zaprowadzić do celu.&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Z tym że jak dotrzemy do celu, dopiero będziemy musieli zacząć zasuwać :)&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;"&lt;i&gt;(...) musimy wybrać cele i zasady, zgodnie z którymi będziemy&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;żyć; w przeciwnym razie próżnia się wypełni, a my utracimy naszą samoświadomość i&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;będziemy żyć niczym pełzające zwierzęta, które żyją głównie po to, by przetrwać i&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;rozmnażać się. Ludzie, którzy egzystują na tym poziomie, nie żyją; „są przeżywani".&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;Reagują nieświadomi swojego wyjątkowego wyposażenia, które tkwi w nich nie rozwinięte&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;i nie wykorzystane.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;Nie można go rozwinąć w trybie przyspieszonym. Tu rządzi prawo plonów; zawsze&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;będziemy zbierać to, co posiejemy – nic więcej, nic mniej.  &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;(...)Szkolone na coraz wyższym poziomie sumienie będzie nas wieść po ścieżkach&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;osobistej wolności, bezpieczeństwa, mądrości i siły.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;Przesuwanie się po wznoszącej się spirali wymaga od nas, byśmy się u c z y l i ,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;z o b o w i ą z y w a l i&amp;nbsp;&amp;nbsp;  i &amp;nbsp; d z i a ł a l i&amp;nbsp; na coraz wyższym poziomie. Jeśli uznajemy, że&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;osiągnęliśmy wystarczający poziom, sami siebie wprowadzamy w błąd. Żeby utrzymać się&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;w postępującym ruchu, musimy uczyć się, zobowiązywać, działać – uczyć się,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;zobowiązywać i działać – i znowu uczyć się, zobowiązywać i działać.&lt;/i&gt;"&lt;br /&gt;("7 nawyków skutecznego działania" Covey) &lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Jednak lektury są ważne. Bardzo proszę o pomoc.  &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Chciałabym, by napisali Państwo, jakie książki coś w Was poruszyły, pomogły coś zobaczyć pod innym kątem, pomogły w rozwijaniu się. Nie musi to być psychologia czy filozofia. Może być cokolwiek - także coś, w czym poruszyło Was jedno zdanie. Mogą być również filmy.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Coś inspirującego.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Ja zacznę. Może poza PaniąX, ktoś jeszcze znajdzie w tym spisie coś interesującego.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Liczę, że dzięki Wam i temu, co napiszecie, ja też dowiem się czegoś nowego.  &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- "W poszukiwaniu sensu życia" Maria Szyszkowska,  &lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- "W poszukiwaniu własnej drogi" Maria Szyszkowska w rozmowie z Gabrielem Michalikiem,&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- " Męka twórcza. Z życia psychosomatycznego intelektualistów" Barbara N. Łopieńska,&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- "Przepływ" Mihaly  Csikszentmihalyi &lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- "7 nawyków skutecznego działania" Stephen Covey,&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- "Kiedy ryby latają" John Yokoyama i Joseph Michelli,&lt;/div&gt;&lt;div lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;-  "Ostatni wykład" Randy Pausch, Jeff Zaslow&lt;br /&gt;- Książki&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Obuchowski"&gt; Kazimierza Obuchowskiego&lt;/a&gt; - załapałam się jeszcze na jego wykłady na uczelni.&lt;br /&gt;Ale też mnóstwo dzienników i biografii. Na przykład &lt;i&gt;Dzienniki Gombrowicza.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Karen Horney czytałam całkiem sporo - zwłaszcza "Neurotyczną osobowość naszych czasów" -ale takie miałam zainteresowania. Fromma trochę&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Martin Eden&lt;/i&gt; Londona i wiele wiele innych, których tak na szybko nie przywołam.&lt;br /&gt;Pewnie mi się skojarzy, gdy Wy zaczniecie wymieniać swoje tytuły.&lt;br /&gt;Pomożecie?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-8651678423839247290?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/8651678423839247290/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=8651678423839247290' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8651678423839247290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8651678423839247290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/ksiazki-jako-inspiracja-do-zmiany.html' title='książki jako inspiracja do zmiany'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-3172746580141733381</id><published>2011-12-27T10:16:00.001+01:00</published><updated>2012-01-07T17:23:48.166+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>dojadam barszcz</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-uAnwNs5dKiQ/TvmMvrlZaWI/AAAAAAAAFFc/Scu2s9SCXBU/s1600/IMG_9700.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-uAnwNs5dKiQ/TvmMvrlZaWI/AAAAAAAAFFc/Scu2s9SCXBU/s640/IMG_9700.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Kw3dYjruwzw/TvmMwSxAizI/AAAAAAAAFFg/qSrnyW0K5ts/s1600/IMG_9706.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-Kw3dYjruwzw/TvmMwSxAizI/AAAAAAAAFFg/qSrnyW0K5ts/s640/IMG_9706.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dWd3IggCy-s/TvmMw0CeGCI/AAAAAAAAFFo/RKNYvELszbA/s1600/IMG_9707.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="519" src="http://3.bp.blogspot.com/-dWd3IggCy-s/TvmMw0CeGCI/AAAAAAAAFFo/RKNYvELszbA/s640/IMG_9707.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LuAprPd47pU/TvmMxbg66fI/AAAAAAAAFFw/UXLspkPnyto/s1600/IMG_9708.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="491" src="http://3.bp.blogspot.com/-LuAprPd47pU/TvmMxbg66fI/AAAAAAAAFFw/UXLspkPnyto/s640/IMG_9708.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-3172746580141733381?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/3172746580141733381/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=3172746580141733381' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/3172746580141733381'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/3172746580141733381'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/dojadam-barszcz.html' title='dojadam barszcz'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-uAnwNs5dKiQ/TvmMvrlZaWI/AAAAAAAAFFc/Scu2s9SCXBU/s72-c/IMG_9700.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-1409546891751221296</id><published>2011-12-26T15:07:00.001+01:00</published><updated>2012-01-07T17:23:55.865+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>miejsce dla pięciorga</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-m50NC24X8X8/Tvh_gMvDKkI/AAAAAAAAFFI/_2KMHubkIRg/s1600/IMG_9718.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-m50NC24X8X8/Tvh_gMvDKkI/AAAAAAAAFFI/_2KMHubkIRg/s640/IMG_9718.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-I8C-lUbcOd4/Tvh_gwAnP9I/AAAAAAAAFFQ/cIr2xlCWRHA/s1600/IMG_9722.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-I8C-lUbcOd4/Tvh_gwAnP9I/AAAAAAAAFFQ/cIr2xlCWRHA/s640/IMG_9722.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-1409546891751221296?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/1409546891751221296/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=1409546891751221296' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1409546891751221296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1409546891751221296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/miejsce-dla-pieciorga.html' title='miejsce dla pięciorga'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-m50NC24X8X8/Tvh_gMvDKkI/AAAAAAAAFFI/_2KMHubkIRg/s72-c/IMG_9718.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-6269890803581244040</id><published>2011-12-25T01:04:00.004+01:00</published><updated>2012-01-07T17:24:10.575+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>momenty przełomowe.o dzieciach głównie.dla zainteresowanych.</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Drodzy Państwo stało się, choć sądziłam, że to nas ominie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wczoraj byłam z Tolą w małym osiedlowym sklepiku z różnymi drobiazgami. Kiedy wyszłyśmy, Mała coś mamrotała pod nosem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ona nie robi mi (tfu tfu, pewnie jak to napiszę przy pierwszej okazji zrobi) żadnych scen w sklepach, czasem chce jajko z niespodzianką najwyżej, albo pokołysać się w samochodzie za 2zł - przy czym jak kołysać się przestanie i powiem, że już się wyczerpało paliwo za które zapłaciłyśmy, córka wysiada i idzie ze mną dalej. Nawet jak poszliśmy, by sobie potwory wybrały coś na Dzień Dziecka - wybrała latarkę i kij baseballowy. Przynajmniej dotąd tak było, bo tfu tfu i j.w.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dotąd też trwa nieprzerwana fascynacja ptakami. Rozróżnia część miejskich ptaszysk, a ja  poluję na jeden album dla niej - jak nie znajdę taniej, zbiorę kasę i kupię w EMPiKu czy gdzieś, po prostu. Akurat &lt;a href="http://www.empik.com/ptaki-polski-karetta-marcin,prod4310537,ksiazka-p"&gt;ten&lt;/a&gt; bym chciała, bo ma duże fajne zdjęcia. Jest więc faza ptasia i na gwiezdne wojny. Kilka dni temu jednak coś się zmieniło, a od wczoraj nie mam już wątpliwości.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Od kilku dni Tola pozwala sobie czytać. Nie tylko informacje o ptakach -jak dotąd, ale te wszystkie śpiące królewny i resztę. (Dobrze że przywiozłam te moje bajki z dzieciństwa! Idealny czas.) Z zainteresowaniem ogląda też adaptacje bajek braci Grimm.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wczoraj zaś mamrotała po wyjściu ze sklepu.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- córeczko, co mówisz&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- tam była taka duża... niebieska...&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- ale o co chodzi? coś byś chciała?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;(spojrzenie wielkich oczu, pełna fascynacji i zawstydzenia mina)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- lalka&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;TADAM! Wzruszyłam się. Normalnie się wzruszyłam. Córka mi dorasta i wchodzi w naturalną fazę księżniczek, wróżek i lalek  :)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Poleciałam dziś rano, choć czekała mnie jeszcze robota, żeby sprawdzić co to za niebieska lalka była, bo zabawek to nie widziałam tam wcale. No i z zamiarem kupienia dziecku przedmiotu pożądania, jeśli nie będzie drogi.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zdecydowałam się spełnić to marzenie od razu, bo&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;a. mała naprawdę rzadko o coś prosi (poza kakao i żywą papugą/pingwinem/tukanem/kameleonem)  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;b. od powrotu z tego sklepu po kolei wszystkim w domu opowiadała o pięknej lalce, a gdy znalazła płytę z bajką o księżniczce, twierdziła, że ta ze sklepu była tak piękna właśnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Poszłam i kupiłam tę niebieską królewnę. Za szalone sześć(!) złotych.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-M8hMF0t10eE/TvZnxCHlrOI/AAAAAAAAFEM/lO21F8Ou2gk/s1600/IMG_9692.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-M8hMF0t10eE/TvZnxCHlrOI/AAAAAAAAFEM/lO21F8Ou2gk/s640/IMG_9692.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przyniosłam jej, gdy się obudziła i odtąd chodziła z chińską plastikową najpiękniejszą na świecie królewną i zafascynowana patrzyła na nią, powtarzając: "taka dziwna. taaaka dziwna" :D&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Już się razem kąpały i królewna miała nawet myte włosy.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Poprzedniego wieczora zaś przyłapałam córkę tak:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yIYnfWvR4Uw/TvZn01kiQ-I/AAAAAAAAFEY/elOq0PCqwoo/s1600/IMG_9689.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-yIYnfWvR4Uw/TvZn01kiQ-I/AAAAAAAAFEY/elOq0PCqwoo/s640/IMG_9689.JPG" width="457" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Mówię Wam, zaczęło się :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-c1Cx4-jP17k/TvZpsHxe3RI/AAAAAAAAFE8/0CYyxdCOpB0/s1600/IMG_9694a.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-c1Cx4-jP17k/TvZpsHxe3RI/AAAAAAAAFE8/0CYyxdCOpB0/s320/IMG_9694a.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Sądziłam, że to oznacza koniec fazy pingwiniej, ale babcia kupiła dziecku pod choinkę zabawkę"skaczące pingwiny".&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Jeśli Wasze małe dziecko kocha pingwiny i ma osobny, dobrze uszczelniony pokój, polecam. Po kwadransie będzie Wam mózg puchł od tej muzyki i światełek, ale te małe pingwinki uroczo wskakują po schodach i zjeżdżają ze zjeżdżalni. Jeśli dziecko ma wyobraźnię, pingwiny mogą być atakowane prze wielkiego kurczaka, mogą chodzić do pracy itd. Kicz, hałas i wiele radości.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pit po kilkudziesięciu minutach znoszenia nieprzerwanego migotania i grania stwierdził, że ta muzyczka mu się przyśni. Oczywiście wykorzystałam to od razu i mam nadzieję, że doświadczy tego, nim przeczyta o tym na blogu. Nagrałam mu bowiem tę upiorną melodyjkę i ustawiłam jako dzwonek w jego komórce :D&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wiem, jestem straszna hehehe&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Babcia dostarczyła też kolejnego pingwina. Siostra jakiś czas temu wysłała mi mmsa&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Fntl2ctxe-4/TvZn7JlCarI/AAAAAAAAFEk/-7QRIrqnftw/s1600/DSC00150.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-Fntl2ctxe-4/TvZn7JlCarI/AAAAAAAAFEk/-7QRIrqnftw/s640/DSC00150.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;z tekstem:"&lt;i&gt;Poznaj Ryszarda. Ryszard jest Niemcem, ale oficjalna wersja dotycząca miejsca jego pochodzenia to: okolice Antarktydy&lt;/i&gt;"&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4FeEy3EtaaQ/TvZoVqyryPI/AAAAAAAAFEw/fo3znyd0ZCA/s1600/IMG_9693.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-4FeEy3EtaaQ/TvZoVqyryPI/AAAAAAAAFEw/fo3znyd0ZCA/s640/IMG_9693.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;No i teraz mamy sporą gromadę. Ten w czerwonej czapie jest księżniczką (biała suknia z cekinami), a ten w naszyjniku z bransoletki to babcia :)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Młody dostał "&lt;a href="http://www.empik.com/basniobor-mull-brandon,prod61080143,ksiazka-p"&gt;Baśniobór&lt;/a&gt;", który zamówiłam 22.12 późnym popołudniem, by 23.12 koło południa dostać informację, że książka jest już do odbioru. Pit, który ją odbierał w punkcie na Waryńskiego, stwierdził że obsługa była naprawdę bez zarzutu. Czyli nie dość, że szybciutko to jeszcze miło. Brawa dla Merlina.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Już mówiłam &lt;a href="http://prowincjonalnenauczycielstwo.blogspot.com/"&gt;prowincjonalnej nauczycielce&lt;/a&gt;, że kupiłam tę książkę przez nią i jej recenzję, więc jakby co to będzie nas mieć na sumieniu. Brakuje mi w życiu magii i choć nigdy nie czytałam fantastyki, ani niczego w tym stylu poza klasycznymi baśniami (no bo &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_Endera"&gt;&lt;i&gt;Gra Endera&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; to jednak inna kategoria. Specjalna. No dobra, czytałam też H.Pottera), to mam zamiar przeczytać.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nastapił też kolejny przełom, bo uświadomiliśmy Tymka jak to jest z tymi prezentami pod choinką. Oczywiście już od jakiegoś czasu próbował nam "udowodnić", że to my podrzucamy prezenty, ale nie pytał wprost - dzieciaki lubią czary jednak. Tym razem było inaczej.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie wyglądał na zmartwionego tym faktem.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Chłopak nam dorasta.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Teraz Pit śpi, Tola właśnie postanowiła wstać, choć sądziłam że skoro zasnęła koło 21., będzie spać do rana. Tymek zajmuje się gwiezdnowojennymi sprawami, a ja zaraz się wezmę za którąś z sześciu sprezentowanych mi książek. Lalalala&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak tam u Was?&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-6269890803581244040?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/6269890803581244040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=6269890803581244040' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6269890803581244040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6269890803581244040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/momenty-przeomoweo-dzieciach-gowniedla.html' title='momenty przełomowe.o dzieciach głównie.dla zainteresowanych.'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-M8hMF0t10eE/TvZnxCHlrOI/AAAAAAAAFEM/lO21F8Ou2gk/s72-c/IMG_9692.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-5225891757589443868</id><published>2011-12-24T09:50:00.000+01:00</published><updated>2011-12-24T09:50:46.172+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>drżącą ręką</title><content type='html'>W tym uroczystym dniu miałam ochotę wymordować naszych sąsiadów.&lt;br /&gt;Mają córkę w wieku naszego Młodego i dobija mnie, że to dziecko trzaska drzwiami tak że mi szklanki w kredensie dzwonią, tupie na klatce jak stado słoni i jeszcze drze tam japę. Sądzę, że jako najmłodsze dziecko w rodzinie jest po prostu cholernie rozpieszczona. Jeśli to nie to, to nie wiem. Staram się być kwiatem na tafli jeziora, wiedząc że nasza Mała potrafi się drzeć przez dwie godziny ciurkiem. Tyle że mała jest więcej niż połowę młodsza od córki sąsiadów, a ja się staram by nie była upierdliwa poza domem. Uczę dzieci by na klatce schodowej mówiły cichutko, bo głos się niesie na wszystkie piętra. Żeby nie tupały. Żeby w domu nie skakały, bo pod nami starsi ludzie mieszkają - zresztą jacy by nie mieszkali; ktoś nad nami chyba stepuje w holenderskich chodakach, albo porusza się jak kamienny olbrzym Łup-Łup i choć nie jestem stara, mam ochotę wrzeszczeć. Hałasuje się i skacze na placu zabaw i w innych miejscach do tego przeznaczonych.&lt;br /&gt;(w domu można skakać np. po łóżku, bo amortyzuje dźwięki)&lt;br /&gt;No więc wczoraj tamto dziewczę zadzwoniło domofonem po 20-stej budząc nam Młodą (a to naprawdę się prawie nie zdarza, by laska tak wcześnie zasnęła), przez co córka nam wyła godzinę a spać poszła o drugiej w nocy. Wzięła mnie kurwica naprawdę. Czy dzieciak nie może nauczyć się pod jakim numerem mieszka? To nie pierwszy raz. Jeśli ma problem z cyferkami, albo nie widzi bo za wysoko, niech jej klucz dadzą do cholery. Drzwi otwierają się lekko. gdzie te czasy z kluczami na szyi??&lt;br /&gt;Pierogi skończyłam gotować przed trzecią w nocy i co? I dziś o ósmej, ta sama córka sąsiadów wyrwała mnie ze snu domofonem, a potem maszerowała przez klatkę i śpiewała.&lt;br /&gt;Przysięgam, miałam ochotę wylecieć na klatkę i drzeć ryja. Musiałam się długo uspakajać że to tylko dziecko (gówno tam, ja się staram by moje "tylkodzieci " były jak najmniej upierdliwe dla otoczenia), że wigilia, że nie potrzeba mi kwasów sąsiedzkich. Ale kiedyś w końcu nie wytrzymam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minutę później Pit zapewnił mi rewelacyjny skok adrenaliny. Jeśli miałam wątpliwości czy się jeszcze prześpię, to już ich nie mam.&lt;br /&gt;Postanowił się chłopak udusić przy śniadaniu. Wyglądało to bardzo poważnie - wiecie jak ciężko zrobić heimlicha dorosłemu facetowi?? Miałam już wizję śpiączki i świąt w szpitalu. Po wszystkim ręce mi się trzęsły i się poryczałam.&lt;br /&gt;A potem przemówiłam w te słowa: "masz mi obiecać, że nic ci się nie stanie. na nic nie zachorujesz, nie będziesz miał żadnego wypadku i w ogóle byłbyś ostatnią świnią, gdyby coś ci się stało. Nie zgadzam się. Nie życzę sobie. Masz być zdrowy i cały, przynajmniej póki ja żyję"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od razu życie nabrało właściwych proporcji. Co mi tam niewyspanie, czy inne pierdoły, skoro jesteśmy razem, w miarę cali, w miarę zdrowi.&lt;br /&gt;Myślę o wielu ludziach, którzy nie mogą tak powiedzieć.&lt;br /&gt;Myślę o żołnierzach którzy zginęli w Afganistanie, żegnanych dziś przez rodziny - myślę tym bardziej że jest tam moja koleżanka, która była w tym patrolu i widziała... i której jest teraz cholernie ciężko w te święta poza domem i poza krajem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Życzę Wam właściwych proporcji.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Spokoju, radości, cenienia rzeczy małych.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(nie sądzę by na tym blogu była jakaś przerwa świąteczna - chyba że zasnę na stojąco o osiemnastej, po tej sąsiedzkiej pobudce)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-5225891757589443868?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/5225891757589443868/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=5225891757589443868' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5225891757589443868'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5225891757589443868'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/drzaca-reka.html' title='drżącą ręką'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-9011151583744433634</id><published>2011-12-23T01:09:00.006+01:00</published><updated>2011-12-23T10:45:44.790+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nie stać mnie'/><title type='text'>prowincja jako rzeczywistość a rojenia "młodych"</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Internet pobudza mnie do myślenia. Często się wkurzam po prostu czytając opinie innych, a potem układam w głowie odpowiedzi - celne riposty zawsze przychodzą zbyt późno, ale można wokół nich zbudować blogową notatkę.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tym razem zaczęło się na portalu, gdzie "bardzo lubią informować przyjaciół", w związku z&lt;a href="http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/dlaczego-nie-zatrudniam-mlodych"&gt; tym artykułem&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W dużym skrócie: trzydziestoletni przedsiębiorca opisuje sytuację w swojej firmie. Opowiada dlaczego woli zatrudniać ludzi po 40-stce. Opisuje jak młodsi pracownicy traktują pracę i pracodawcę. We wprowadzeniu wspomina o tym, że zatrudnia 49 osób i płaci im 1900PLN brutto    plus dodatki: "&lt;i&gt;minimum 500 złotych plus bony na święta, plus wyprawka szkolna, plus jakieś okolicznościowe zapomogi jak ktoś potrzebuje&lt;/i&gt;".&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;To może mała dygresja. Jakieś dziesięć lat temu, leżałam na kanapie u kuzynki i wraz z jej starszą siostrą i Pitem oglądaliśmy jakiś program w tv. Możliwe, ze taniec z gwiazdami? Coś w tym rodzaju w każdym razie. Byłam wtedy w siódmym bodajże miesiącu ciąży, miałam co najmniej 20 kilogramów na plusie i wyglądałam jak "idź stąd". Kuzynka też od lat do szczupłych nie należała, w programie zaś występowały szczupłe, normalnie wyglądające kobiety, robiące coś fajnego (już nie pamiętam śpiewały, czy tańczyły). I co? Ano to, że leżące na kanapie wielorybica i orka coś słodkiego pożerały i komentowały nieusstannie to, co działo się na ekranie. Jak komentowały? Tak jak na przeciętnego Polaka przystało:&lt;i&gt; zobacz jak ona się ubrała! ryj jej się błyszczy. o mamooo kto ją tam wpuścił? jest fatalna. i jeszcze te nogi!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dlaczego mi się to skojarzyło? Bo od razu odezwały się głosy nie związane z tematem artykułu, nie odnoszące się do nieciekawych zachowań pracowników, za to potępiające tego przedsiębiorcę.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;"To że ktoś zatrudnia ludzi za grosze, to nie jest powód do chwały. Powinien się zamknąć, a nie pomnik sobie stawiać." "Hahaha, widziałem to. Wielki mi bohater! Przy takiej pensji to człowiek w ogóle nie ma motywacji do pracy przecież".&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;A ja się zastanawiam czy ludziom już się całkiem w dupach poprzewracało. I czy zdają sobie sprawę, że istnieje jeszcze jakaś inna rzeczywistość.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Coraz częściej mam wrażenie, że większość młodego pokolenia (zwłaszcza ludzi od trzydziestki w dół) chciałaby się nie przepracowywać i dostawać za to z pięć tysięcy co najmniej.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Otóż, Moi Drodzy, w państwie, gdzie przedsiębiorca jest zwykle w dupę bity, w średnich i małych firmach mało kto w ogóle daje umowy zgodne ze stanem faktycznym. Ludzie mają na papierze najniższą krajową, albo pół etatu, co nie przeszkadza im pracować na cały i w nadgodzinach. Dostają grosze na konto, do emerytury ochłapy, a jakąś tam resztę do ręki. I to często tu, w Warszawie. Jak musi być w mniejszych miastach?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Naprawdę już sam fakt płacenia pełnych składek jest godny docenienia.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Możecie sobie zobaczyć &lt;a href="http://zmianapasa.blox.pl/2009/01/40-Pani-chce-placic-podatki.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt; (akapit o księgowej), jak często wygląda prowincjonalna rzeczywistość.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a href="http://www.filmweb.pl/film/Czekaj%C4%85c+na+sobot%C4%99-2010-598657"&gt;Ten film&lt;/a&gt; też jest dobry. &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Brak motywacji do pracy przy takiej pensji. Ha!&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zapytajcie nauczyciela z państwowej placówki ile zarabia. Po wszystkich kursach, mianowaniach, użerając się z koszmarnymi gówniarzami i słuchając nieustających roszczeń rodziców. (czasem uzasadnionych, jasne.)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zapewniam Was, że świadomość ogromnego bezrobocia w regionie, wiedza o kolejnych zamykanych zakładach pracy, rachunki do popłacenia i kilkoro dzieci w domu, są przeogromną motywacją.&lt;br /&gt;Tu praca w markecie to ostateczność, tam - czasem marzenie. &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Poza tym, Drodzy Młodzi, jeśli pieniądze są dla Was &lt;u&gt;jedyną &lt;/u&gt;motywacją do pracy, będą z Was dupy, nie pracownicy. I w ostatecznym rozrachunku, choćbyście zarabiali kokosy - zawsze nie dość zadowoleni ludzie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ceny i pensje dyktuje rynek. Już widzę jak jeden z drugim otwierają firmy w miejscu, gdzie tysiąc na rękę to bardzo dobra pensja i postanawiają z dobrego serca płacić ludziom po trzy tysiące. I to zapewne na okresie próbnym. Wiecie ile tu w stolicy proponuje się w biurze na początek? Zapewniam, że mniej niż ten potępiany przez Was przedsiębiorca z prowincji.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W sytuacji idealnej państwo wspiera przedsiębiorczość i fachowców. W sytuacji idealnej dla pracodawcy jego firma to coś więcej niż fabryka złotówek. W sytuacji idealnej pracownik wykonuje swoją pracę nie tylko dla pensji. Tylko że ten kraj to nie kraina tęczowego jednorożca, póki co.   &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tym, co tak chętnie krytykują, proponuję założyć taką firmę, zobaczyć jak to jest, a potem pyszczyć w internecie. Może wówczas będę mogła potraktować takie wypowiedzi poważnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przysłowie mówi, że zanim ocenisz bliźniego, powinieneś przejść się w jego butach. Jeśli po kilku godzinach nadal nie będziesz się z nim zgadzał, przynajmniej będziesz już daleko. No i będziesz miał jego buty ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a href="http://futomaki.pl/"&gt;Futomaki&lt;/a&gt; w październiku tego roku napisał na blipie "&lt;i&gt;Oglądam zachodni net: tyle kreatywnych osób robi tyle ciekawych rzeczy.  Oglądam polski net: tyle kreatywnych osób kombinuje jak dojebać tym,  którzy coś robią&lt;/i&gt;."&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zaś &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Stephen_Covey"&gt;Covey&lt;/a&gt; odpowiada, czym się taki człowiek kieruje.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;"&lt;i&gt;Większość ludzi osadzona jest głęboko w czymś, co nazywam mentalnością niedoboru.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;Postrzegają oni życie tak, jakby była w nim określona ilość dobra, jakby był tylko jeden&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;tort. Jeśli ktoś weźmie duży kawałek tego tortu, znaczy to, że pozostali dostaną mniejsze&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;porcje. Mentalność niedoboru to sumujący się do zera paradygmat.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;Ludziom z mentalnością tego rodzaju niezwykle trudno przychodzi podzielić się&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;uznaniem, zasługami, siłą czy zyskiem z innymi – nawet z tymi, którzy na to pracowali.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;Niełatwo im także szczerze cieszyć się z sukcesów innych, nawet (czasem – zwłaszcza) gdy&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;to członkowie rodziny lub bliscy znajomi czy przyjaciele. Gdy kogoś innego spotka&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;specjalne uznanie lub niespodziewane szczęście albo też osiągnie znaczący sukces, czują się&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;niemal tak, jakby im coś odebrano.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;I chociaż zewnętrznie dają wyraz swojej radości, w środku zjada ich zgoła inne uczucie.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;Ich poczucie wartości bierze się z porównań, zatem sukces kogoś innego jest do pewnego&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;stopnia ich porażką. Istnieje określona liczba „najlepszych studentów"; tylko jedna osoba&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;może uzyskać „pierwszą nagrodę". „Wygrać" to po prostu „pokonać".&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;Często ludzie z mentalnością niedoboru w skrytości ducha życzą innym nieszczęść – nie&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;wielkich nieszczęść, ale drobnych niepowodzeń, które będą ich trzymać „tam, gdzie ich&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;miejsce". Ciągle porównują, zawsze współzawodniczą. Całą energię wkładają w&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;pozyskiwanie rzeczy i ludzi po to, by zwiększyć swoje poczucie wartości. Chcą, by inni byli&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;tacy, jak oni tego sobie życzą. Często zależy im na tym, by ich naśladowano, i otaczają się&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;„potakiwaczami", słabszymi od siebie ludźmi, którzy nie stanowią dla nich wyzwania.&lt;/i&gt;"&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Więc wiecie, Drodzy Państwo, stosujmy mentalność dostatku, a jak nie działa - kradnijmy buty ;) &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-9011151583744433634?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/9011151583744433634/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=9011151583744433634' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/9011151583744433634'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/9011151583744433634'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/prowincja-jako-rzeczywistosc-rojenia.html' title='prowincja jako rzeczywistość a rojenia &quot;młodych&quot;'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-2069893880844579369</id><published>2011-12-22T21:25:00.002+01:00</published><updated>2012-01-07T17:24:20.884+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>Nie chcecie konwersować?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Bronisława jest zniesmaczona. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tR59bD3QMws/TvOR53z5x4I/AAAAAAAAFDQ/U4tfGCMord8/s1600/IMG_9675.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="439" src="http://3.bp.blogspot.com/-tR59bD3QMws/TvOR53z5x4I/AAAAAAAAFDQ/U4tfGCMord8/s640/IMG_9675.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2kBySttvI00/TvOR6QevoPI/AAAAAAAAFDY/hngScQXqDmc/s1600/IMG_9676.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="479" src="http://3.bp.blogspot.com/-2kBySttvI00/TvOR6QevoPI/AAAAAAAAFDY/hngScQXqDmc/s640/IMG_9676.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9b7l2CRTRNg/TvOVZ-J41aI/AAAAAAAAFDo/9hXMa3CRe58/s1600/IMG_9678a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-9b7l2CRTRNg/TvOVZ-J41aI/AAAAAAAAFDo/9hXMa3CRe58/s320/IMG_9678a.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-nTGfjrjh_Xc/TvOVajlA4jI/AAAAAAAAFD0/ogrt7nuEr_8/s1600/IMG_9679a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-nTGfjrjh_Xc/TvOVajlA4jI/AAAAAAAAFD0/ogrt7nuEr_8/s320/IMG_9679a.jpg" width="206" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A ja idę do wanny i spać. Do widzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wyglądam mniej więcej tak jak ten koło bałwanka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dGXKyh2MPoA/TvOVxsimt_I/AAAAAAAAFEA/xNAFHSD6pE0/s1600/IMG_9677.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-dGXKyh2MPoA/TvOVxsimt_I/AAAAAAAAFEA/xNAFHSD6pE0/s640/IMG_9677.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-2069893880844579369?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/2069893880844579369/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=2069893880844579369' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2069893880844579369'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2069893880844579369'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/nie-chcecie-konwersowac.html' title='Nie chcecie konwersować?'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-tR59bD3QMws/TvOR53z5x4I/AAAAAAAAFDQ/U4tfGCMord8/s72-c/IMG_9675.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-4024649567930366451</id><published>2011-12-22T19:45:00.003+01:00</published><updated>2011-12-22T21:25:58.978+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>zamiast fruwania nad barszczem, choć jeszcze nie świątecznie</title><content type='html'>Omija mnie w tym roku świąteczny nastrój i przedświąteczne szaleństwo, za to przedsylwestrowy nastrój na podsumowania mnie dopadł.&lt;br /&gt;Myślę jakim jestem człowiekiem (złotego medalu nie zgarniam w tej kategorii), jaką matką (tu też raczej poza podium). Opatulam się watą szklaną, izoluję, płaczę.&lt;br /&gt;Jak zwykle na koniec roku (w okolicach urodzin mam drugi taki czas).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Facet, z którym dawno temu byłam, wstawił swoje zdjęcie dokumentujące efekty ciężkiej całorocznej pracy, podpisane: "34 - never felt better ;)"&lt;br /&gt;Podoba mi się to. I sobie też tego życzę. Żeby za rok napisać podobnie.&lt;br /&gt;Wam też się przyda? To Wam też :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hIWd13lQ-gM/TvN6j4XuVyI/AAAAAAAAFDE/xbzONXj44y8/s1600/aaazaza.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-hIWd13lQ-gM/TvN6j4XuVyI/AAAAAAAAFDE/xbzONXj44y8/s1600/aaazaza.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-4024649567930366451?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/4024649567930366451/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=4024649567930366451' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4024649567930366451'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4024649567930366451'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/zamiast-fruwania-nad-barszczem.html' title='zamiast fruwania nad barszczem, choć jeszcze nie świątecznie'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-hIWd13lQ-gM/TvN6j4XuVyI/AAAAAAAAFDE/xbzONXj44y8/s72-c/aaazaza.png' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-6231707648392614687</id><published>2011-12-22T01:17:00.004+01:00</published><updated>2012-01-07T17:25:26.997+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>piszu piszu</title><content type='html'>Nie lubię tego stanu, gdy ogarnia mnie zwątpienie.&lt;br /&gt;Muszę to zwalczyć, nim mnie przygniecie całkiem.&lt;br /&gt;Obejrzałabym&lt;a href="http://www.filmweb.pl/film/Tylko+razem-2000-1490"&gt; Tillsammans&lt;/a&gt;. Kiedyś sobie kupię. Miałam od Perdo, ale na vhs. Video padło, telewizora nie mam, miłość do filmu została.&lt;br /&gt;Na zwątpienie oglądałam też zwykle namiętnie &lt;i&gt;Erin Brockovich&lt;/i&gt; - bo doskonale znałam takie życie. To&lt;u&gt; &lt;/u&gt;&lt;b&gt;przed&lt;/b&gt; i chciałam wierzyć, że potem będzie choć trochę jak tam&lt;b&gt; po&lt;/b&gt;. I czytałam fragmenty &lt;i&gt;Martina Edena&lt;/i&gt; - te jak się zaharowywał i jak potem wszystko ruszyło. Końcówkę sobie odpuszczałam, żeby się w trudniej chwili nie pochlastać;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja wdrożę jakieś kroki ratunkowe, a dla Was zwierzaki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YEK7gnh30Zs/TvJ0WYmRf4I/AAAAAAAAFCQ/G29WcbbOM3A/s1600/IMG_9659.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-YEK7gnh30Zs/TvJ0WYmRf4I/AAAAAAAAFCQ/G29WcbbOM3A/s640/IMG_9659.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-cZ-rcXaqi6g/TvJ0XZkifoI/AAAAAAAAFCY/QnHkMMnFTHk/s1600/IMG_9661.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-cZ-rcXaqi6g/TvJ0XZkifoI/AAAAAAAAFCY/QnHkMMnFTHk/s640/IMG_9661.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bPN79u5CcOs/TvJ0YSFVA6I/AAAAAAAAFCg/mHoUVqTifJU/s1600/IMG_9662.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-bPN79u5CcOs/TvJ0YSFVA6I/AAAAAAAAFCg/mHoUVqTifJU/s640/IMG_9662.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-6231707648392614687?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/6231707648392614687/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=6231707648392614687' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6231707648392614687'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6231707648392614687'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/piszu-piszu.html' title='piszu piszu'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-YEK7gnh30Zs/TvJ0WYmRf4I/AAAAAAAAFCQ/G29WcbbOM3A/s72-c/IMG_9659.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-8546222693385196752</id><published>2011-12-21T14:55:00.003+01:00</published><updated>2012-01-07T17:25:42.059+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki - poszerzaj regał kochanie'/><title type='text'>książki z dzieciństwa</title><content type='html'>Jakiś czas temu przypomniałam sobie dwie książki, które uwielbiałam w dzieciństwie.&lt;br /&gt;Jedną ze względu na ilustracje (podejrzewam, że stąd moja miłość do malarstwa &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pieter_Bruegel_%28starszy%29"&gt;Bruegela&lt;/a&gt;, bo bardzo podobne jednak), drugą na historię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I odnalazłam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-sh-pSX7WbWE/TvHiy91RtfI/AAAAAAAAFBk/Wp5EbgwsbG0/s1600/IMG_9664.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-sh-pSX7WbWE/TvHiy91RtfI/AAAAAAAAFBk/Wp5EbgwsbG0/s640/IMG_9664.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W &lt;i&gt;Złotej gęsi&lt;/i&gt; są niesamowite ilustracje. Sachera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-PahqFnvi9C4/TvHiza02IiI/AAAAAAAAFBo/tAqd56_oLOA/s1600/IMG_9665.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-PahqFnvi9C4/TvHiza02IiI/AAAAAAAAFBo/tAqd56_oLOA/s640/IMG_9665.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Chatka w lesie to historia o tym, jak matka wysyłała po kolei córki do ojca drwala, by zaniosły mu obiad do lasu.&lt;br /&gt;Wszystkie zagubione trafiały do domku w lesie, gdzie mieszkał staruszek i jego zwierzęta. Dwie pierwsze siostry najadły się i poszły spać, nie myśląc ani o starcu ani zwierzętach. Potem, w nocy, słuch po nich ginął. Najmłodsza najpierw nakarmiła zwierzaki i podała kolację dziadkowi. Rano okazało się, że swoim altruizmem odczarowała zaklętego w starca królewicza. Od tamtej pory nie umiem zjeść sama, nim nie nakarmię rodziny i zwierząt :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-zVk2l8aJe4k/TvHi0JPdBVI/AAAAAAAAFB0/6pKUwJVG2Sc/s1600/IMG_9666.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-zVk2l8aJe4k/TvHi0JPdBVI/AAAAAAAAFB0/6pKUwJVG2Sc/s640/IMG_9666.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Obie wydane przez to samo wydawnictwo.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-A0eYBT4npiQ/TvHi2Ker2-I/AAAAAAAAFCA/7vtMiQltwlY/s1600/IMG_9668.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-A0eYBT4npiQ/TvHi2Ker2-I/AAAAAAAAFCA/7vtMiQltwlY/s640/IMG_9668.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Niestety nie znam niemieckiego, ale wychodzi na to, że tego wydawnictwa może już nie być. Wielka szkoda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przywiozłam też dwie inne. Jedną ze względu na zapamiętaną treść. A drugą na ilustracje, mojego ukochanego&amp;nbsp; &lt;a href="http://eidrigevicius.com/"&gt;Eidrigeviciusa. &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cLAZlpCU9gw/TvHi1USzDdI/AAAAAAAAFB8/Y2ADNYLiIWE/s1600/IMG_9667.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-cLAZlpCU9gw/TvHi1USzDdI/AAAAAAAAFB8/Y2ADNYLiIWE/s640/IMG_9667.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W domu jest jeszcze kilka książek wydanych przez KAW, baśni&amp;nbsp; z pięknej serii ilustrowanej przez Eidrigeviciusa. Też pożądam :)&lt;br /&gt;Będę czytać i pokazywać dzieciom. Budzić wrażliwość. Cudne te książki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak inne od wszechobecnej szmiry wokół. (tak wiem, są wyjątki - na przykład ten nowy &lt;a href="http://www.empik.com/pinokio-historia-pajacyka-collodi-carlo,p1044914609,ksiazka-p"&gt;Pinokio&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Wy? Co pamiętacie z dziecięcych lektur? Czasem jest tak, że pamięta się jedną ilustrację tylko i męczy, bo bardzo chciałoby się odnaleźć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-8546222693385196752?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/8546222693385196752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=8546222693385196752' title='Komentarze (43)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8546222693385196752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8546222693385196752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/ksiazki-z-dziecinstwa.html' title='książki z dzieciństwa'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-sh-pSX7WbWE/TvHiy91RtfI/AAAAAAAAFBk/Wp5EbgwsbG0/s72-c/IMG_9664.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>43</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-1211193599753179908</id><published>2011-12-20T23:44:00.005+01:00</published><updated>2012-01-07T17:25:49.575+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>rodzina ach rodzina</title><content type='html'>&lt;i&gt;W silnej wielopokoleniowej rodzinie tkwi transcendentna moc. Efektywnie współzależna&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;rodzina składająca się z dzieci, rodziców, dziadków, ciotek, wujów i kuzynów może stać się&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;potężną siłą pomagającą ludziom odczuć, kim są, skąd się wywodzą i co jest dla nich&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ważne.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;To bardzo ważne dla dzieci, gdy mogą identyfikować się ze „szczepem", czuć, że wielu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ludzi zna je i troszczy się o nie, mimo iż są rozrzuceni po całym kraju. Może to mieć&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;również wspaniały wpływ na wychowanie. Jeśli masz okresowo trudności ze znalezieniem&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;płaszczyzny porozumienia z jednym ze swoich dzieci, może łatwiej porozumie się z nim&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;twój brat lub siostra, którzy mogą zastąpić chwilowo rodzica, wzór do naśladowania czy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;doradcę.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dziadkowie, którzy interesują się swoimi wnukami, to najbardziej cenni ludzie na ziemi.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jakim wspaniałym pozytywnym zwierciadłem społecznym mogą się stać dla dzieci! Moja&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;matka jest taka. Nawet teraz, zbliżając się do dziewięćdziesiątki, przejawia głębokie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;zainteresowanie życiem każdego ze swoich potomków. Pisze do nas pełne miłości listy.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Któregoś dnia czytałem w samolocie jeden z nich i łzy spływały mi po policzkach. Wiem,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;że mogę zadzwonić do niej dziś w środku nocy, i usłyszę: „Stephen, chcę, byś wiedział, że&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;bardzo cię kocham i uważam cię za wspaniałego człowieka". Nieustannie utwierdza nas w&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;dobrym mniemaniu o sobie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Silna wielopokoleniowa rodzina jest potencjalnie najbardziej owocnym, nagradzającym i&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;dającym zadowolenie związkiem.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Stephen_Covey"&gt;Stephen Covey &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajnie by tak było, nie? Kto ma taką rodzinę, ręka do góry. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JP9pIMktddo/TvEPwHTrQyI/AAAAAAAAFBU/mSQJStb8pBk/s1600/Zdj%25C4%2599cie0391.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-JP9pIMktddo/TvEPwHTrQyI/AAAAAAAAFBU/mSQJStb8pBk/s640/Zdj%25C4%2599cie0391.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pyrzyce tu dziś goszczą. Tak przynajmniej mówią statystyki. Pozdrawiam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;PO RAZ KOLEJNY Ktoś wie co to za forum? &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.mnk-pink.pl/" target="_new"&gt;http://www.mnk-pink.pl/&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; Sporo wejść z niego.&lt;br /&gt;Ten, co tam linkował, powie coś? :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-1211193599753179908?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/1211193599753179908/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=1211193599753179908' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1211193599753179908'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1211193599753179908'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/rodzina-ach-rodzina.html' title='rodzina ach rodzina'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-JP9pIMktddo/TvEPwHTrQyI/AAAAAAAAFBU/mSQJStb8pBk/s72-c/Zdj%25C4%2599cie0391.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-1781193422035372210</id><published>2011-12-20T17:19:00.003+01:00</published><updated>2012-01-07T17:25:58.097+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>co to</title><content type='html'>&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Ktoś wie co to za forum? &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.mnk-pink.pl/" target="_new"&gt;http://www.mnk-pink.pl/&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; Sporo dziś wejść z niego.&lt;br /&gt;Ten, co tam linkował, powie coś? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedzicie już w garach? Czy z obłędem w oku po sklepach biegacie?&lt;br /&gt;Chyba wstawię dziś kapustę. Tak sobie myślę. Niech się dusi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-b9pbYCrifUU/TvC7NA1lXkI/AAAAAAAAFBE/s0V0hC0fPxo/s1600/IMG_9653.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-b9pbYCrifUU/TvC7NA1lXkI/AAAAAAAAFBE/s0V0hC0fPxo/s640/IMG_9653.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cS50ULDCzfg/TvC7N-aeTqI/AAAAAAAAFBM/8dfjDO08Yks/s1600/IMG_9654a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-cS50ULDCzfg/TvC7N-aeTqI/AAAAAAAAFBM/8dfjDO08Yks/s640/IMG_9654a.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Miałam coś jeszcze napisać, ale znów jest histeria, więc idę na balkon żeby tego nie słyszeć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-1781193422035372210?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/1781193422035372210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=1781193422035372210' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1781193422035372210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1781193422035372210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/co-to.html' title='co to'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-b9pbYCrifUU/TvC7NA1lXkI/AAAAAAAAFBE/s0V0hC0fPxo/s72-c/IMG_9653.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-2016804882379224026</id><published>2011-12-20T08:30:00.005+01:00</published><updated>2012-01-07T17:26:09.725+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>dzień dobry.</title><content type='html'>Dobrze że nie wracałam dziś, bo tyłek by mi z mrozu odpadł chyba. Czyżby zima się zaczynała? Podobno szans na śnieg nie ma, ale zobaczymy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na dzień dobry - fotki z telefonu. Z dedykacją dla Zielonej :)&lt;br /&gt;To są zdjęcia z wczoraj. Nie do uwierzenia, jak się patrzy na kalendarz. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zDgomHEPcQo/TvA5Xp1DH3I/AAAAAAAAFAs/AU-YNMlXY1o/s1600/Zdj%25C4%2599cie0386.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-zDgomHEPcQo/TvA5Xp1DH3I/AAAAAAAAFAs/AU-YNMlXY1o/s640/Zdj%25C4%2599cie0386.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-J_j0g36gQhQ/TvA5YfUEfbI/AAAAAAAAFAw/qnpHem5_-p8/s1600/Zdj%25C4%2599cie0392.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-J_j0g36gQhQ/TvA5YfUEfbI/AAAAAAAAFAw/qnpHem5_-p8/s640/Zdj%25C4%2599cie0392.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-aPiB0XIFGaQ/TvA5Y4cG3sI/AAAAAAAAFA4/BgzsDKAnz18/s1600/Zdj%25C4%2599cie0393.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-aPiB0XIFGaQ/TvA5Y4cG3sI/AAAAAAAAFA4/BgzsDKAnz18/s640/Zdj%25C4%2599cie0393.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Bardzo bardzo tęsknię za wodą.&lt;br /&gt;I mam wrażenie, że jak tylko wyjadę do małego miasta choćby na dobę, gdy wracam spotyka mnie szok zawsze. Wracam pełna ładnych widoków, myśląca o wścibskich ale życzliwych (przynajmniej pozornie) ludziach, wysiadam na dworcu w dużym mieście i od razu dostaję z piąchy w twarz. Od razu jakiś awanturujący się pijak, wredny kierowca, co drzwi nie otworzy, choć wcisnęłaś guzik, tylko spierdzieli prawie w podskokach, jakiś burak w autobusie. Przy wstrętnej rozpychającej się babie, przypominam sobie, że znów zapomniałam ubrać miejskiej zbroi mentalnej. Póki nie przybiorę śmiałego, bezczelnego wręcz wyrazu twarzy i nie znieczulę się na tłum, będzie uwierać. Wkładam więc zbroję i jest ok. Tylko wrażliwość gdzieś ucieka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-2016804882379224026?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/2016804882379224026/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=2016804882379224026' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2016804882379224026'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2016804882379224026'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/dzien-dobry.html' title='dzień dobry.'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-zDgomHEPcQo/TvA5Xp1DH3I/AAAAAAAAFAs/AU-YNMlXY1o/s72-c/Zdj%25C4%2599cie0386.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-5679746053572789710</id><published>2011-12-19T18:56:00.001+01:00</published><updated>2012-01-07T17:26:20.252+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>byłam. załatwiłam. się zmęczyłam</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9Lj4Hk1p2Uk/Tu96c6dIY5I/AAAAAAAAFAY/UQ6kq6hyLgg/s1600/Zdj%25C4%2599cie0395.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-9Lj4Hk1p2Uk/Tu96c6dIY5I/AAAAAAAAFAY/UQ6kq6hyLgg/s640/Zdj%25C4%2599cie0395.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dTWk9Cd1bQY/Tu96dr5lCoI/AAAAAAAAFAk/fHR6vzLo1vc/s1600/Zdj%25C4%2599cie0396.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-dTWk9Cd1bQY/Tu96dr5lCoI/AAAAAAAAFAk/fHR6vzLo1vc/s640/Zdj%25C4%2599cie0396.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-lSQnHf5Rmt4/Tu96cfw4dbI/AAAAAAAAFAU/ouUysoDUytA/s1600/Zdj%25C4%2599cie0390.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-lSQnHf5Rmt4/Tu96cfw4dbI/AAAAAAAAFAU/ouUysoDUytA/s640/Zdj%25C4%2599cie0390.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;zdjęcia z telefonu&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-5679746053572789710?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/5679746053572789710/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=5679746053572789710' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5679746053572789710'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5679746053572789710'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/byam-zaatwiam-sie-zmeczyam.html' title='byłam. załatwiłam. się zmęczyłam'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-9Lj4Hk1p2Uk/Tu96c6dIY5I/AAAAAAAAFAY/UQ6kq6hyLgg/s72-c/Zdj%25C4%2599cie0395.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-6726594127394774432</id><published>2011-12-17T23:25:00.001+01:00</published><updated>2011-12-17T23:28:10.494+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>byłam ci ja</title><content type='html'>Byłam ci ja dziś w EMPiKu i współczuję wszystkim, którzy tam pracują. Kolejka wiła się przez cały sklep, mimo otwartych trzech kas. (Ale jest tyle cudownych książek!)&lt;br /&gt;Wyszłam z&lt;a href="http://merlin.pl/Jak-mowic-zeby-dzieci-nas-sluchaly-jak-sluchac-zeby-dzieci-do-nas-mowily_Elaine/browse/product/1,836466.html;jsessionid=F032A02E62AAD846149E4C70C3D35B26.LB6"&gt; łupem&lt;/a&gt;, którego szukałam. Mam w domu część o rodzeństwie tych autorek i jest super, ale teraz o wiele bardziej przyda mi się ta nowa. Jak przeczytam napiszę o obu tytułach.&lt;br /&gt;Niestety zlikwidowali dział astrofizyki i nadal nie mam prezentu dla Svemira!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opracowałam plan podróży, jak się uda, to nie będzie mnie tylko chwilę.&lt;br /&gt;Zrobiłam też zdjęcia do dowodu. Nie są piękne, bo trudno o naturalny uśmiech w takiej pozycji, ale nie są przynajmniej tak okropne jak poprzednie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wczorajszych popisach Młodej, obudziłam się w środku nocy z bólem w klatce piersiowej, przekonana ze schodzę na zawał. Mówiłam, że mnie te dzieci wykończą!&lt;br /&gt;&amp;nbsp;:D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadal nie ubrałam choinki, nie czuję magii tych świąt i chyba skończy się na kupnych uszkach i barszczu z kartonu, bo wolę ten czas spędzić na graniu z dzieciakami w farmera i czytaniu książek, niż przy garach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opowiadałam Pitowi jakie kiedyś były wigilie w naszej rodzinie, że czasem koło trzydziestu osób przy stole, mnóstwo dzieciaków. I uświadomiłam sobie, że tak już nie będzie. Więzi się rozluźniły, dzieci są już dorosłe.&lt;br /&gt;Kiedyś opłacało się telepać pociągiem kilka godzin, teraz choć tylko my nie mamy samochodu, jednak już nikt się nie telepie.&lt;br /&gt;Gdyby nam się udało pojechać do babci na wigilię, nasze dzieci byłyby jedynymi małoletnimi przy stole. Strasznie to smutne. Jakby rodzina wymierała. Na pewno pousychały niektóre relacje.&lt;br /&gt;Mi się jeszcze marzy duży stół i masa ludzi. Ale bez nerwów, zarywania nocy przy garach, przyjemnie. Tak żeby ważniejsze było wspólne spędzenie czasu niż to, co na stole.&lt;br /&gt;Mam wielką nadzieję, że za jakiś czas moje dzieci doświadczą takich świąt. (tak, obchodzimy święta dla tradycji, folkloru, czaru. nie uważam by to było niestosowne, jeśli się nie wierzy. bardziej niestosowne jest, kiedy się udaje, że jest inaczej.)&lt;br /&gt;Mam poczucie, że potrzebowałam tych kilkunastu lat z dala od całej rodziny, by zbudować siebie na nowo. Kiedy dziecko chce być dorosłe, musi przeciąć pępowinę całkiem. Jeśli relacje nie pozwalały mu żyć własnym życiem, może potrzebować wielu miesięcy na odbudowanie siebie. &lt;br /&gt;Wiem, że teraz potrafię uznać że ktoś ma jakieś zdanie na mój temat, potrafię też uznać swoje prawo do "mienia tego zdania w dupie" :) Oczywiście są takie relacje, które nadal bolą, ale w głowie już wiem, że powinnam to olać.&lt;br /&gt;Wiem też, że czasem komuś może się nie podobać, że wyszłam ze schematu w jakim żyłam/jaki mi przydzielono(?). Pracuję ze sobą codziennie i choć jest mi przykro, że z niektórych ust nie usłyszę pewnie nigdy dobrego słowa, uznałam to za fakt. Tak jest. Koniec ze złudzeniami w tym temacie.&lt;br /&gt;Najdziwniejsze jest dla mnie, że udało mi się naprawdę coś ze sobą zrobić. I coraz bardziej wierzę we własną sprawczą moc. I nikomu nie pozwolę sobie tego odebrać :) &lt;br /&gt;I będę mieć jeszcze takie głośne ciepłe święta. A jak mnie będzie stać przed 35 rokiem życia to zrobię sobie trzecie dziecko. Tak samo "koszmarne" jak poprzednie :D I koniec.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-6726594127394774432?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/6726594127394774432/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=6726594127394774432' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6726594127394774432'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6726594127394774432'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/byam-ci-ja.html' title='byłam ci ja'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-4307319460126294964</id><published>2011-12-17T10:51:00.002+01:00</published><updated>2012-01-07T17:26:28.126+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>nie wiem</title><content type='html'>nie wiem czy zdążę coś przed wtorkiem wkleić, a nie chcę Was zostawiać z tamtą marudną notką, zostawiam więc kilka zdjęć, których chyba nie dawałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5tz_ORL2bjU/Tuxlz0FvERI/AAAAAAAAE_k/Xjt2Omeg5fQ/s1600/IMG_8889.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-5tz_ORL2bjU/Tuxlz0FvERI/AAAAAAAAE_k/Xjt2Omeg5fQ/s640/IMG_8889.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-DQoUECACErM/Tuxl1N2upXI/AAAAAAAAE_s/1WjTbkmuHOU/s1600/IMG_9276.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-DQoUECACErM/Tuxl1N2upXI/AAAAAAAAE_s/1WjTbkmuHOU/s640/IMG_9276.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-4307319460126294964?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/4307319460126294964/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=4307319460126294964' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4307319460126294964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4307319460126294964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/nie-wiem.html' title='nie wiem'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-5tz_ORL2bjU/Tuxlz0FvERI/AAAAAAAAE_k/Xjt2Omeg5fQ/s72-c/IMG_8889.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-6871262988319446256</id><published>2011-12-16T17:34:00.003+01:00</published><updated>2011-12-16T18:56:10.218+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>dąb dupa dębowa</title><content type='html'>Wszystko wokół się w miarę stabilizuje. Widoki na przyszłość nie są czarne.&lt;br /&gt;Mam też plan, którym się kieruję i wizję przyszłości, do której chcę dążyć.&lt;br /&gt;Mam super dzieci (pyskate, trudne do opanowania i dobijające mnie swoim zachowaniem, ale jednak super przecież), mam fajnego faceta, który od jakiegoś czasu jest moim mężem. Możemy godzinami rozmawiać i dajemy sobie wsparcie. Mamy przyjaciela i sama świadomość że jest (choćby siedział w robocie akurat, albo na krańcu Polski) jest fajna.&lt;br /&gt;Mam mnóstwo znajomych, z którymi nie mam się jakoś ochoty spotykać ostatnio, ale gdyby coś, to przecież mam.&lt;br /&gt;Czy ktoś mi wobec tego może odpowiedzieć na pytanie, dlaczego czuję się nagle jakaś opuszczona? Dlaczego jest mi smutno? Czy to kwestia zbliżających się świąt i braku rodziny bliżej? Braku tych wszystkich ciotek, wujków i kuzynek? A może ten stan dałby się choć trochę złagodzić bliską duszą na wyciągnięcie ręki? Taką, co by inspirowała, pobudzała intelektualnie i miała podobne zapatrywania na świat, jak ja?&lt;br /&gt;Jeśli tak, to mam przesrane, bo od lat nie trafiłam :)&lt;br /&gt;Na studiach jeszcze łatwo się było spotykać, przyjaźnić. Zresztą, boję się podjąć ryzyka poznawania bliskiego nowej osoby - może się okazać to wszystko zawodem i stratą czasu. Tak, wiem, kto nie próbuje ten nie ma.&lt;br /&gt;A może to kwestia uziemienia? Tego, że póki co buduję fundamenty, na których dopiero za jakiś czas będę mogła zrealizować plany. Końca nie widać, robota ciężka i poszedłby człowiek na łatwiznę czasem, ale nie pójdzie bo mu się potem drzwi będą krzywo trzymać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zaspokojone potrzeby nie motywują&lt;/i&gt;. (Covey)&lt;br /&gt;Hmm&lt;br /&gt;Niezaspokojone za to uwierają w dupę.&lt;br /&gt;Może umiem się spiąć tylko, jak jest pożar?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zabawa w brak komentarzy może się skończyć zabawą w brak notek. Zwłaszcza, że przez chwilę nie będzie mi po drodze. Tak, to szantaż chamski :D Bo źle mi dziś i czuję się jak stary kapeć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście wiem, że dam radę. To już nie doły z serii &lt;i&gt;o matko, trzeba będzie położyć się i umrzeć, bo nikt mnie nie kochaaaa. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Tylko dzień jakiś parszywy.&lt;br /&gt;Mam wrażenie, ze jestem jak ta królewna, co za siedmioma górami, za siedmioma morzami, za siedmioma lasami, wyszła przed dom i zawołała: "o kurwa, jak ja daleko mieszkam!".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-VllYrdge3iQ/TuuGMcnIucI/AAAAAAAAE_c/sHm4em6Pv2U/s1600/387730_2545295184606_1020558994_2695021_1159216846_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-VllYrdge3iQ/TuuGMcnIucI/AAAAAAAAE_c/sHm4em6Pv2U/s1600/387730_2545295184606_1020558994_2695021_1159216846_n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;o tak!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-6871262988319446256?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/6871262988319446256/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=6871262988319446256' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6871262988319446256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6871262988319446256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/dab-dupa-debowa.html' title='dąb dupa dębowa'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-VllYrdge3iQ/TuuGMcnIucI/AAAAAAAAE_c/sHm4em6Pv2U/s72-c/387730_2545295184606_1020558994_2695021_1159216846_n.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-3188668941441881510</id><published>2011-12-16T10:50:00.004+01:00</published><updated>2012-01-07T17:30:07.022+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>kawałeczki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5VSsNUiY9vs/TusRYy4qegI/AAAAAAAAE-8/5jQ2gopKLD0/s1600/IMG_9613.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-5VSsNUiY9vs/TusRYy4qegI/AAAAAAAAE-8/5jQ2gopKLD0/s640/IMG_9613.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PCverQH0nbI/TusRZdkVnrI/AAAAAAAAE_A/PotO0q5q1FM/s1600/IMG_9614.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-PCverQH0nbI/TusRZdkVnrI/AAAAAAAAE_A/PotO0q5q1FM/s640/IMG_9614.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czy Państwo widzą, że znów świeci słońce?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałam wstać o szóstej rano i zająć się bogatymi planami, co okazało się niejakim problemem, jako że zasnęłam po trzeciej, hehe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówiłam już, że odchudzam psy? Kupuję im teraz karmę dla starych grubych psów, ale nie mówcie im. Zawsze je przekonuję, że to jedzenie dla idealnych psich piękności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W głowie od dobrego tygodnia buduję notatkę na temat ludzkiej (polskiej?) mentalności. Szkoda, że z głowy nie można bezpośrednio na kompa przelać, bo mam już tyle dygresji, że na pewno nie uda mi się jej oddać właściwie i poubierać w słowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śniła mi się dziś koleżanka z liceum i jej mama. Strasznie to był zakręcony sen. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chcę kupić dla nas i dzieci jakieś książki, które będzie można głośno czytać wszystkim wieczorami. Planujemy z Pitem czytanie na głosy :) Ale musi być to coś, co nas wszystkich zainteresuje. Najlepiej baśniowego i grubego.&lt;br /&gt;Myślałam o&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ulysses_Moore"&gt; tej serii&lt;/a&gt;, ale może podpowiecie coś jeszcze? Zapiszę sobie i będę po kawałku szukać i kupować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czujecie, że to zima i święta już blisko? Ja jakoś nie. Szkoda, bo zawsze lubiłam ten czas.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-3188668941441881510?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/3188668941441881510/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=3188668941441881510' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/3188668941441881510'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/3188668941441881510'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/kawaeczki.html' title='kawałeczki'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-5VSsNUiY9vs/TusRYy4qegI/AAAAAAAAE-8/5jQ2gopKLD0/s72-c/IMG_9613.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-5843191689409845317</id><published>2011-12-16T02:13:00.002+01:00</published><updated>2011-12-16T02:13:47.089+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nie stać mnie'/><title type='text'>i tego się będę trzymać. i nie dam się ściągnąć w dół.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-49Ddt_j0cDY/TuqZ2CPYLKI/AAAAAAAAE-0/Z_T18sF_tss/s1600/IMG_9228a.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-49Ddt_j0cDY/TuqZ2CPYLKI/AAAAAAAAE-0/Z_T18sF_tss/s320/IMG_9228a.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Twórcze przedsięwzięcia są poniekąd nieprzewidywalne. Często wydają się dwuznaczne, przypadkowe, dokonywane na zasadzie prób i błędów. I dopóki ludzie nie mają wystarczająco wysokiego poziomu tolerancji dla niewiadomej, a życie zgodne z zasadami naturalnymi i wewnętrznymi wartościami nie daje im poczucia bezpieczeństwa, dopóty angażowanie się w wysoce twórcze przedsięwzięcia będzie dla nich nieprzyjemne i odbierające odwagę. Mają zbyt dużą potrzebę określonej struktury, pewności i przewidywalności.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"7 nawyków skutecznego działania" Stephen R. Covey&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-5843191689409845317?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/5843191689409845317/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=5843191689409845317' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5843191689409845317'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5843191689409845317'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/i-tego-sie-bede-trzymac-i-nie-dam-sie.html' title='i tego się będę trzymać. i nie dam się ściągnąć w dół.'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-49Ddt_j0cDY/TuqZ2CPYLKI/AAAAAAAAE-0/Z_T18sF_tss/s72-c/IMG_9228a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-2710811584843341966</id><published>2011-12-15T14:58:00.000+01:00</published><updated>2011-12-15T14:58:58.416+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nie stać mnie'/><title type='text'>fragmenty z lektury</title><content type='html'>&lt;i&gt;Wyobraź sobie, że wzrok ci się pogorszył i postanowiłeś się udać do okulisty. Ten&lt;br /&gt;wysłuchał twoich skarg, a następnie zdjął swoje okulary i wręczył ci je ze słowami:&lt;br /&gt;– Proszę włożyć te okulary. Noszę je dziesięć lat i naprawdę mi pomagają. W domu mam&lt;br /&gt;drugą parę, może pan je nosić.&lt;br /&gt;Włożyłeś je zatem, ale zamiast lepiej, widziałeś jeszcze gorzej.&lt;br /&gt;– To straszne! – zawołałeś. – Teraz nic już nie widzę!&lt;br /&gt;– Dlaczego? – spytał lekarz. – Mnie pomagają. Niech pan spróbuje raz jeszcze i postara&lt;br /&gt;się dobrze widzieć.&lt;br /&gt;– Staram się przecież – zapewniłeś. – Wszystko jest zamazane.&lt;br /&gt;– Coś z panem niedobrze. Proszę myśleć pozytywnie.&lt;br /&gt;– Myślę, ale z całą pewnością mi to nie pomaga.&lt;br /&gt;– Ależ, pan jest niewdzięczny! – oburzył się okulista. – I to po tym wszystkim, co dla&lt;br /&gt;pana zrobiłem.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kiedy (nastolatek -dopisek mój) rozmawia z kolegą przez telefon, nie można go oderwać, a tobie odpowiada tylko półsłówkami. Dom jest dla niego hotelem, gdzie je i śpi, ale gdzie nigdy się nie dzieli swoimi przeżyciami, nigdy się nie otwiera.&lt;br /&gt;Ale pomyśl uczciwie: dlaczego miałoby być inaczej, skoro za każdym razem, kiedy odsłoni swoje słabe miejsca, ty, słoniu, wkraczasz ze swoimi autobiograficznymi poradami i swoim: „a nie mówiłem".&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Jedno i drugie pochodzi z "7 nawyków skutecznego działania" Stephen R. Covey&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-2710811584843341966?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/2710811584843341966/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=2710811584843341966' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2710811584843341966'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2710811584843341966'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/fragmenty-z-lektury.html' title='fragmenty z lektury'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-7305475789638804825</id><published>2011-12-15T12:15:00.001+01:00</published><updated>2011-12-15T12:17:46.556+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>dzień dobry, co słychać?</title><content type='html'>Zauważam, że coraz gorzej znoszę połączenie konieczności siedzenia w domu(naprzemienne zarazy atakujące nas wszystkich. i to wszystko wirusowe gówienka, ale upierdliwe), paskudnej pogody i nieprzyjemnych zachowań Małej.&lt;br /&gt;Dziś o poranku przywitała mnie godzinną histerią, bo śmiałam w nocy zabrać z łóżka budowle z klocków lego, z którymi położyła się spać i odczepiłam jej flamastry, którymi obwiesiła dekolt bluzki. Fakt, że jedno i drugie leżało na stole, nie miał znaczenia. Zła matka "zabrałaś!!!" i koniec.&lt;br /&gt;Żeby nie wyskoczyć z balkonu, w jakimś dzikim szale i akompaniamencie wycia pościeliłam łóżko, poodkurzałam, wysprzątałam kuwetę i nawet umyłam naczynia, a na końcu swoją głowę.&lt;br /&gt;Posiadanie dzieci jest jednak czasem tak cholernie niewdzięcznym stanem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz czytam mądre książki, opracowuję sobie co ważniejsze zagadnienia i zastanawiam się, czy Młoda da się wyciągnąć na krótki spacer z psami za jakiś czas. Nie mam wyboru. Psy wyjść muszą, Młody po lekcjach idzie do kumpla, Pit wraca wieczorem, samej jej nie zostawię. Obawiam się, że okupimy to znów godzinnym darciem japy.&lt;br /&gt;Czy nie było jakichś łatwiejszych do wychowania dzieci, żeby mi przydzielić? Czy to złośliwość losu jakaś? Przecież los też powinien wiedzieć, że dla mnie najgorszą torturą (poza bólem fizycznym) jest hałas.&lt;br /&gt;Od razu robię się cała mokra, zaczyna mnie boleć w klatce piersiowej - to z hamowania emocji, gdybym nie hamowała, mogłabym ten dom roznieść na strzępy w takich chwilach, tymczasem spokojnie przemawiam i tłumaczę, a w środku mi serce szaleje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całe te okoliczności sprawiają, że siedzenie w domu wcale nie jest takie przyjemne.&lt;br /&gt;Na szczęście to już nie jest frustracja. To tylko zmęczenie. Jakoś przetrwać trzeba, nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle u mnie. Stan na godzinę 12:12.&lt;br /&gt;A u Was?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-7305475789638804825?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/7305475789638804825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=7305475789638804825' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7305475789638804825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7305475789638804825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/dzien-dobry-co-sychac.html' title='dzień dobry, co słychać?'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-6687691714364165881</id><published>2011-12-15T01:08:00.002+01:00</published><updated>2012-01-07T17:31:36.122+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Bronka zawsze wykazywała sympatie narodowościowe. Tak, od zawsze jest patriotką&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-cXMeAbv7zc8/Tuk6GuEx8MI/AAAAAAAAE-o/dwcZfTcHlTg/s1600/IMG_9593a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-cXMeAbv7zc8/Tuk6GuEx8MI/AAAAAAAAE-o/dwcZfTcHlTg/s640/IMG_9593a.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;a Pączek świrem. Ale pięknym :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5jk8Z6xQ2dk/Tuk5wbY8KqI/AAAAAAAAE-c/UydlBMBWNIM/s1600/IMG_9592a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="452" src="http://2.bp.blogspot.com/-5jk8Z6xQ2dk/Tuk5wbY8KqI/AAAAAAAAE-c/UydlBMBWNIM/s640/IMG_9592a.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-6687691714364165881?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/6687691714364165881/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=6687691714364165881' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6687691714364165881'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6687691714364165881'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/blog-post_15.html' title='...'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-cXMeAbv7zc8/Tuk6GuEx8MI/AAAAAAAAE-o/dwcZfTcHlTg/s72-c/IMG_9593a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-4552041701182061933</id><published>2011-12-14T14:58:00.006+01:00</published><updated>2012-01-07T17:31:44.445+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>Wstałam z bólem głowy, który nie mija</title><content type='html'>Myślę, że Mała sprzedała mi zarazę. Przynajmniej jakąś część. Trudno.&lt;br /&gt;Siedzimy w domu, chłopaki sami pójdą na jasełka do szkoły.&lt;br /&gt;Nie mam warunków, by się skupić i napisać jakąś mądrzejszą notatkę, nie mam też warunków, by przeczytać coś dłuższego. Nawet książki ostatnio czytam na wyrywki. W tempie: dwie strony nad zupą, jedna w wc...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dlatego brak mi blogów, które byłyby często uaktualniane i nie byłyby moimi blogami&amp;nbsp; :) A do tego były fajne, no! HELP &lt;/b&gt;(żebym mogła zajrzeć kilka razy dziennie, poczytać nowe komentarze i zobaczyć życie z perspektywy innego człowieka. Gdzie Wy zaglądacie w tym celu?)&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od pisania tych kilku zdań byłam odrywana trzy razy.&lt;br /&gt;Tak to jest, jak ma się córkę pełną pomysłów,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Która czasem jest gołębiem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-f075zjEKlxA/TuirTTU-55I/AAAAAAAAE-M/tMz4lgDjjn4/s1600/Zdj%25C4%2599cie0312.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-f075zjEKlxA/TuirTTU-55I/AAAAAAAAE-M/tMz4lgDjjn4/s640/Zdj%25C4%2599cie0312.jpg" width="469" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A czasem pingwinem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-xMFtmfKCpwc/TuirSypgb1I/AAAAAAAAE-I/H6ZTxr_0fJs/s1600/IMG_9568.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-xMFtmfKCpwc/TuirSypgb1I/AAAAAAAAE-I/H6ZTxr_0fJs/s640/IMG_9568.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-4552041701182061933?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/4552041701182061933/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=4552041701182061933' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4552041701182061933'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4552041701182061933'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/wstaam-z-bolem-gowy-ktory-nie-mija.html' title='Wstałam z bólem głowy, który nie mija'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-f075zjEKlxA/TuirTTU-55I/AAAAAAAAE-M/tMz4lgDjjn4/s72-c/Zdj%25C4%2599cie0312.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-6654532930738500530</id><published>2011-12-14T10:54:00.002+01:00</published><updated>2012-01-25T14:17:47.873+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>zajęcia domowe i złapani na uczynku</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9kVC5TDtzMQ/Tuhxmqwj-GI/AAAAAAAAE9g/oCL_jmxmmyQ/s1600/IMG_9579.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-9kVC5TDtzMQ/Tuhxmqwj-GI/AAAAAAAAE9g/oCL_jmxmmyQ/s640/IMG_9579.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;chachy to bardzo poważna gra &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9-WMC36ju4g/TuhxnOEViAI/AAAAAAAAE9k/NQb1dVAt2NQ/s1600/IMG_9580.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-9-WMC36ju4g/TuhxnOEViAI/AAAAAAAAE9k/NQb1dVAt2NQ/s640/IMG_9580.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ręce mi się trzęsły , bo odkąd stado większe, to bardzo rzadki widok. Ale złapałam chłopaków na gorącym uczynku :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-IFeOB9TDlUc/TuhxomKZmaI/AAAAAAAAE90/IcyiKRpGfYI/s1600/IMG_9586.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-IFeOB9TDlUc/TuhxomKZmaI/AAAAAAAAE90/IcyiKRpGfYI/s640/IMG_9586.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gXwO2kitLtE/TuhxpCwk98I/AAAAAAAAE98/drNPeZuph9Y/s1600/IMG_9587.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-gXwO2kitLtE/TuhxpCwk98I/AAAAAAAAE98/drNPeZuph9Y/s640/IMG_9587.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-6654532930738500530?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/6654532930738500530/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=6654532930738500530' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6654532930738500530'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6654532930738500530'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/zajecia-domowe-i-zapani-na-uczynku.html' title='zajęcia domowe i złapani na uczynku'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-9kVC5TDtzMQ/Tuhxmqwj-GI/AAAAAAAAE9g/oCL_jmxmmyQ/s72-c/IMG_9579.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-3849759354341857750</id><published>2011-12-13T23:14:00.003+01:00</published><updated>2011-12-13T23:16:49.430+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nie stać mnie'/><title type='text'>co mnie zainteresowało. dzielę się.</title><content type='html'>Szukając czegoś zupełnie innego, znalazłam kilka zdań &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_K%C4%99pi%C5%84ski"&gt;Kępińskiego&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;A że są tak cholernie trafne, zastanawiam się jak mogłam ich wcześniej nie dostrzec.&lt;br /&gt;Może byłam na innym etapie życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzielę się, bo warto przemyśleć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Sprawy codzienne, drobne kłopoty, radości, zmartwienia, troska o zapewnienie środków utrzymania - stępiają ostrze wielkich uczuć, marzeń, pomysłów. Wzniosłe sprawy zamieniają się na drobną monetę spraw małych. Dobrą stroną tej wymiany "na drobne" jest zmniejszanie oscylacji napięć uczuciowych. Wiadomo, jaką ulgą w wielkich przeżyciach jest krzątanina koło zwykłych, małych spraw. Największe napięcie emocjonalne rozładowuje się stopniowo w drobnych sprawach dnia codziennego.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ujemną zaś stroną tej wymiany "na drobne" jest stępienie wrażliwości uczuciowej, moralnej, estetycznej i intelektualnej. Działa tu zasada perspektywy. Sprawy drobne przez to, że są bliskie, zostają wyolbrzymione i przesłaniają wielkość spraw naprawdę istotnych w życiu człowieka. Powstaje fałszywy - w pewnym sensie urojeniowy - obraz życia, a jeśli za taki nie jest uważany, to dlatego, że jest własnością większości ludzi, a przynajmniej treścią ich komunikacji. Nie ma bowiem sposobu wiernego wyrażenia tego, co naprawdę się czuje, a łatwo wyrazić rzeczy zwykłe i codzienne (...) Trudno ludzi zadręczać swymi stanami uczuciowymi, tragediami, marzeniami. "Bilonowy" obraz rzeczywistości został społecznie zaakceptowany i stał się obrazem rzeczywistym. Kto ten obraz odrzuca, nie dba o środki utrzymania, formy towarzyskie, ambicje zawodowe, drobne sukcesy, a zastanawia się nad sensem swego życia, prawdziwym obrazem rzeczywistości, jest wierny swym młodzieńczym marzeniom, wielkim uczuciom, ten łatwo zdobywa etykietę schizofrenika. Lecz próbując obiektywnie rozstrzygnąć prawdziwość obrazu świata, można by się długo zastanawiać, któremu z nich przyznać pierwszeństwo; czyj obraz świata jest prawdziwszy: człowieka, który poświęcił całe życie zaspokajaniu swych ambicji, nie widząc w życiu niczego poza awansem służbowym, imponowaniem otoczeniu pozycją społeczną, pieniędzmi, sukcesami erotycznymi itp., czy tego człowieka, który odrzuca powierzchnię życia, szuka prawdziwego oblicza świata i w przekonaniu, że znalazł prawdę, gotów jest dla niej poświęcić swe życie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Walka o środki utrzymania, pozycję społeczną, sukcesy życiowe, byłaby prawdopodobnie mniej brutalna, gdyby nie wspomniane perspektywiczne wyolbrzymienie drobnych spraw, które w sumarycznej ocenie nie są tak istotne ani dla życia indywidualnego, ani społecznego. Wskutek nich twardnieje "naskórek psychiczny". Dla osiągnięcia celu krzywdzi się innych, łamie się ich uczucia, poczucie własnej wartości, zabiera się im lub marnuje ich czas, lekceważy się owoce cudzej pracy, cudzy wysiłek, okłamuje siebie i innych maską pozornej życzliwości, społecznego obowiązku, społecznej moralności, pod którą ukrywają się nieraz egoistyczne, drobne cele codziennego życia. Obojętnieje się na los i krzywdę ludzi, z którymi nie jest się w bezpośrednim kontakcie uczuciowym.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;(Antoni Kępiński)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tu jeszcze dwie rzeczy, które mi się spodobały:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://niepospoliciludzie.blogspot.com/"&gt;niepospolici ludzie w dniu swoim powszednim &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i&amp;nbsp; to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/9DXL9vIUbWg" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-3849759354341857750?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/3849759354341857750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=3849759354341857750' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/3849759354341857750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/3849759354341857750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/co-mnie-zainteresowao-dziele-sie.html' title='co mnie zainteresowało. dzielę się.'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/9DXL9vIUbWg/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-4636477762190801059</id><published>2011-12-13T16:39:00.003+01:00</published><updated>2012-01-07T17:32:15.567+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>odrobina słońca</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9EHr1oc4OPE/TudxrdTZnwI/AAAAAAAAE9I/bSvzQZYJ4Iw/s1600/IMG_9597.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-9EHr1oc4OPE/TudxrdTZnwI/AAAAAAAAE9I/bSvzQZYJ4Iw/s640/IMG_9597.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zr9FtM6-Xcc/TudxrwWFOVI/AAAAAAAAE9M/1KrWD0VcIj4/s1600/IMG_9604a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-zr9FtM6-Xcc/TudxrwWFOVI/AAAAAAAAE9M/1KrWD0VcIj4/s640/IMG_9604a.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ITXEp0Jv_Vg/TudxsR4fQCI/AAAAAAAAE9Y/nFH62Iu5Ses/s1600/IMG_9609.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-ITXEp0Jv_Vg/TudxsR4fQCI/AAAAAAAAE9Y/nFH62Iu5Ses/s640/IMG_9609.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-4636477762190801059?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/4636477762190801059/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=4636477762190801059' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4636477762190801059'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4636477762190801059'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/odrobina-sonca.html' title='odrobina słońca'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-9EHr1oc4OPE/TudxrdTZnwI/AAAAAAAAE9I/bSvzQZYJ4Iw/s72-c/IMG_9597.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-5151637755721531919</id><published>2011-12-13T10:23:00.003+01:00</published><updated>2012-01-07T17:32:21.017+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>bez słońca</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Eib1rfZ1z34/TucZyU_io_I/AAAAAAAAE9A/3PV3EDOuADQ/s1600/IMG_8727malea.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-Eib1rfZ1z34/TucZyU_io_I/AAAAAAAAE9A/3PV3EDOuADQ/s640/IMG_8727malea.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jasne że to zdjęcie sprzed kilku tygodni. Takiego słońca nie widziałam już długo.&lt;br /&gt;Nadal gorączkujemy i takie tam. Młody coś zaczyna podejrzanie wyglądać, a jutro jasełka w szkole ma. Dobrze by było, gdyby jednak nie narzygał na Heroda publicznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kilku miejscach przeczytałam, że najzdrowszy jest chleb z samej wody i mąki razowej. Z odrobiną soli morskiej ale bez żadnych spulchniaczy. Opowiadał o tym jeden z bohaterów zbioru reportaży "&lt;a href="http://merlin.pl/Miastowi-Slow-food-i-aronia-losu_Anna-Kaminska/browse/product/1,922623.html"&gt;Miastowi&lt;/a&gt;", a teraz czytam też u &lt;a href="http://merlin.pl/Wielka-ksiega-makrobiotycznego-odzywiania-i-sposobu-zycia_Michio-Kushi-Aveline-Kushi/browse/product/1,75677.html"&gt;Kushi. &lt;/a&gt;Upiekłam taki. I jem, jest smaczny, ale gdyby ktoś mnie wkurzył, mogłabym wziąć ten chlebek, puknąć w główkę i nie wiem czy czaszka by wytrzymała :) Cegiełka. Ale zdrowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głupio mi tak nic nie napisać do Was choć raz dziennie (tak, oglądam statystyki i po co macie wchodzić na próżno), a gdy piszę rano, to już takie błyski, drobiazgi tylko mogę tu umieścić. Nie skupię się na dłużej jak wokół wszyscy latają.&amp;nbsp; Może zacznę pisać po nocach. Będzie to o tyle trudne, że ostatnio Młoda zasypia o drugiej. Ale spróbuję.&lt;br /&gt;Słońca sobie życzymy, no nie? :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-5151637755721531919?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/5151637755721531919/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=5151637755721531919' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5151637755721531919'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5151637755721531919'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/bez-sonca.html' title='bez słońca'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Eib1rfZ1z34/TucZyU_io_I/AAAAAAAAE9A/3PV3EDOuADQ/s72-c/IMG_8727malea.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-1683932124982843257</id><published>2011-12-12T11:01:00.002+01:00</published><updated>2012-01-07T17:32:26.942+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>żywa nie</title><content type='html'>dziś nie jestem żywa. mała nie mogła zasnąć, ja wraz z nią, a koło  trzeciej (nadal nie spałyśmy) zarzygała mi łóżko i wszystko wokół, więc  jeszcze przymusowa kąpiel była.&amp;nbsp; potem z biedakiem małym na kolanach siedziałam jeszcze długo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę wywalić wszystko z szafki bo niedługo przyjdą wymieniać tam licznik. O i tyle. Czas zasuwa jak dziki, a ludzie mi działają na nerwy. (nie, nie wszyscy. większość)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że u Was lepiej. Gdzieś musi;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9RiXm0NVtT0/TuXQ0NbTUoI/AAAAAAAAE8w/Yxf4IHhouoA/s1600/IMG_9569.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-9RiXm0NVtT0/TuXQ0NbTUoI/AAAAAAAAE8w/Yxf4IHhouoA/s640/IMG_9569.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-1683932124982843257?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/1683932124982843257/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=1683932124982843257' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1683932124982843257'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/1683932124982843257'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/dzis-nie-jestem-zywa.html' title='żywa nie'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-9RiXm0NVtT0/TuXQ0NbTUoI/AAAAAAAAE8w/Yxf4IHhouoA/s72-c/IMG_9569.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-5106037767096920910</id><published>2011-12-11T14:07:00.006+01:00</published><updated>2012-01-07T17:32:34.457+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>ruch</title><content type='html'>Wróciłam z długiego spaceru z psami, gotuję grochówkę, czekam aż Pit i  dzieciaki wrócą z placu zabaw, na który ich odprowadziłam z futrami.&lt;br /&gt;Zauważyłam wśród odrostów kolejne siwe włosy, więc spróbuję zaraz temu zaradzić.&lt;br /&gt;Czasem  trzeba nam kilku godzin tylko wśród najbliższych. Z Pitem od dawna nie  miałam okazji posiedzieć i pogadać na spokojnie. Nie mówię o zwykłych  rozmowach, tylko tych naszych dyskusjach ustawicznych o świecie i  ludiach. Może jeszcze Svemir przypełźnie po pracy?&lt;br /&gt;A tu przydałoby się o jakiejś książce napisać, bo dawno nie było, co? (Wróciłam do czytania&lt;a href="http://www.empik.com/historia-zydow-johnson-paul,6315,ksiazka-p"&gt; tego&lt;/a&gt;, ale nie podejmuję się recenzowania :)) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wchodzi Was tu dziś sporo, nikt się nie odzywa, większość wpisuje adres tego bloga lub szuka go w google.&lt;br /&gt;Skąd przychodzicie?&lt;br /&gt;Czego szukacie?&lt;br /&gt;Czy znajdujecie?&lt;br /&gt;(Ci, co szukają "foksal rozmowa z teściową" raczej nie, ci co wpisują "piekne pączury" być może, ale przeważająca reszta, co szuka bloga zakurzonej lub jutrofutro.blogspot.com ?)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłej niedzieli!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gyh1QNQQR5Q/TuSrAKT96jI/AAAAAAAAE8g/1ypeN84Im1Y/s1600/IMG_9575.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-gyh1QNQQR5Q/TuSrAKT96jI/AAAAAAAAE8g/1ypeN84Im1Y/s640/IMG_9575.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pzEYJUmEqpw/TuSrBCvlpHI/AAAAAAAAE8o/HSh7YMkMyEI/s1600/IMG_9576.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="507" src="http://3.bp.blogspot.com/-pzEYJUmEqpw/TuSrBCvlpHI/AAAAAAAAE8o/HSh7YMkMyEI/s640/IMG_9576.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-5106037767096920910?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/5106037767096920910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=5106037767096920910' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5106037767096920910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5106037767096920910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/ruch.html' title='ruch'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-gyh1QNQQR5Q/TuSrAKT96jI/AAAAAAAAE8g/1ypeN84Im1Y/s72-c/IMG_9575.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-5168965528878239363</id><published>2011-12-11T00:12:00.005+01:00</published><updated>2012-01-07T17:33:35.903+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>obiecana notka o oswajaniu się futer</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jako że nie mogę się za nic zabrać jakoś, przykazałam sobie zrobić to, co i tak czeka. &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JJaMF4mJZu8/TuPnKyMUVnI/AAAAAAAAE8I/pmZ_1HTg76o/s1600/IMG_9455.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-JJaMF4mJZu8/TuPnKyMUVnI/AAAAAAAAE8I/pmZ_1HTg76o/s640/IMG_9455.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ok. Będzie o zwierzętach i o tym jak przebiegało oswajanie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Gdy Młody miał jakieś cztery lata, Pit wybrał się do schroniska po psa w typie labradora. Ekhem. I przyniósł w kartonowym transporterze rude coś. Coś było małe, jeszcze na kwarantannie i wyglądało słodko. Okazało się jednak psem świrniętym, atakującym inne z braku pewności siebie, ciężko opanowującym zasady zachowania czystości w domu, z lękiem separacyjnym skłaniającym do niszczenia wszystkiego pod naszą nieobecność - godnym swego patrona z kreskówki "Chojrak tchórzliwy pies". Ciężko go kochać, ale cóż. Choć chwilami mieliśmy go po dziurki w nosie i przychodziło nam do głowy znalezienie mu domu z ogrodem, został. Stwierdziliśmy, że skoro wzięliśmy za niego odpowiedzialność, trzeba spróbować go wychować. Chwilami jeszcze tak mnie wkurza, że piszę potem:"ten nasz głupi pies nie nadaje się do mieszkania w mieście! co uświadamia mi, że trzeba szybciej szukać sposobu na zamieszkanie na wsi".&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Rąbnięty jest. Widać jego zwichrowane geny plus nasza kiepska zdolność do trzymania dyscypliny tak działają. Obiecuję sobie i jemu, że jeszcze przeczytam kilka mądrych książek o szkoleniu i coś z tym zrobimy, ale zwykle inne sprawy okazują się ważniejsze.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Teraz, odkąd wzięłam się za siebie i otoczenie, wpisałam sobie to ułożenie futer na listę "do zrobienia", więc wygląda na to, że końcu się tym zajmę. Szkoda, że czasem sama miłość nie wystarczy.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Poza tym, jak sama opanuję pewne zasady i techniki, łatwiej kiedyś ułożę dużego psa, bo o takim zawsze marzyłam. O wielkiej wilkowatej suce. (a potem okaże się, ze znów wezmę ze schroniska jakąś biedną sierotę bardziej niż wilka przypominającą kulawy tapczan)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Lys24-2lXEM/TuPoBlhLmhI/AAAAAAAAE8Q/J9fdKepe6Yc/s1600/aq.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="253" src="http://2.bp.blogspot.com/-Lys24-2lXEM/TuPoBlhLmhI/AAAAAAAAE8Q/J9fdKepe6Yc/s320/aq.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KhfRKA1oLIQ/TuPoCOrYmDI/AAAAAAAAE8U/vVkesc2CR34/s1600/aqq.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-KhfRKA1oLIQ/TuPoCOrYmDI/AAAAAAAAE8U/vVkesc2CR34/s320/aqq.jpg" width="239" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kiedy Chojrak miał kilka miesięcy i nadal problem z zostawaniem w domu, przyszło nam do głowy wzięcie mu towarzysza. Tymek od dawna mówił, że chce szarego kotka Pączka. Kiedy więc kuzynka stwierdziła, że jest kociak do wzięcia, do tego szary, nie zastanawialiśmy się długo jak będzie miał na imię. Pączek był cudny. Srebrny prawie. Jeszcze malutki. Kuzynka wiozła go nam kilkaset kilometrów, a że zawsze lubiła koty i miała ich kilka, pożałowała biedactwa i posadziła go w transporterze obok siebie. Pączur okazał się tak głośnym, rozdartym kotem, że chwilę później wylądował na tylnym siedzeniu. Kuzynka mówi, ze ledwo przetrwała tę drogę przy zdrowych zmysłach i żartuje, że musiała walczyć ze sobą, by go nie wsadzić do bagażnika ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kot mimo podróży i nowego miejsca był kompletnie bezstresowy. U nas od razu poszedł jeść i korzystać z kuwety. Ale mimo, że stosowaliśmy zasadę "chwalić i dopieszczać 'stare' zwierzę, udawać że nowe nas nie obchodzi", z Chojrakiem był dramat. To krótko po przywiezieniu kota Chojrak mnie mocno ugryzł - przez przypadek - zasłoniłam kota przed atakiem. A jednak nie poddaliśmy się i po kilku dniach umiarkowanie się tolerowali, kilka tygodni później byli nierozłączni. Spali &lt;a href="http://jutrofutro.blogspot.com/2008/12/ha.html"&gt;poprzytulani&lt;/a&gt; w dziwnych pozach, aż mi Sistermoon pisała na starym blogu, że to niemożliwe, że na pewno ich układam do zdjęcia ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Gryźli się nawzajem na żarty, ganiali i w ogóle zostali duchowymi braćmi.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kiedy mieli już obaj po kilka lat, okazało się, że jest do wzięcia kotka. Kicia w przeszłości miała wypadek i trzy łapy w gipsie, a później mieszkała na ciemnym nieogrzewanym strychu. Pucka wzięła ją do siebie do domu tymczasowego, a później przywiozła do nas.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bronisława spędziła pierwsze godziny pod wanną. Bałam się, że nigdy nie wyjdzie, ale ciekawość zwyciężyła. Mieliśmy straszny ubaw, bo najchętniej wystawiłaby z łazienki samą głowę - taki inspektor gadżet. Długa szyja, mała główka (dopiero teraz ma taką nieszczurowatą twarz, pewnie Pączek ją zaraził policzkami) i pokaźne dupsko kilometr dalej. Trzeba się było po prostu maksymalnie wydłużyć, by sprawdzić co jest za łazienką, tak by kuper nadal tkwił w bezpiecznym miejscu. Do tego Chojrak zgłupiał, bo w pierwszej chwili sądził, że widzi podwójnie. Świetne to było. Tym razem chłopaki dążyli do interakcji, a nowy przybysz prychał. W sumie dość szybko poszło oswajanie, ze dwa dni później koty&lt;a href="http://jutrofutro.blogspot.com/2010/03/ozko-pietrowe-jest-dobre-chojrak-nie.html"&gt; spały &lt;/a&gt;razem na piętrówce.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;A!&lt;a href="http://jutrofutro.blogspot.com/2010/03/bronka.html"&gt; Bronka&lt;/a&gt; przez długi czas pokazywała nam, że się nas brzydzi - tak się nabijaliśmy, bo po każdym naszym dotyku bardzo dokładnie się myła. &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Z Rudosławą było już całkiem łatwo. Rudzia trafiła do nas z przypadku. Na stronie &lt;a href="http://www.schroniskomilanowek.pl/"&gt;schroniska&lt;/a&gt; była zmaltretowana psina pilnie potrzebująca domu. Skontaktowałam się z wolontariuszką Małgosią (Złota Kobieta!), niestety okazało się, że psina nie nadaje się do bloku a tym bardziej do otoczenia tak pełnego bodźców jak nasz dom. Ponieważ stwierdziliśmy, że i tak chcemy pomóc jakiejś duszyczce przed zimą, zapytałam kto najpilniej potrzebuje domu. Z uwagi na trudny charakter Chojraka chcieliśmy dziewczynę. Do wzięcia była stara Marcelina, nazwana przeze mnie mopem (i choć nie przepadam za włochatymi psami, uznałam że to nie konkurs piękności i skoro ona najbardziej potrzebuje domu, to ok), ale chwilę później okazało się, że psina znalazła dom. Swoją drogą, cudnie teraz wygląda. W ogóle nie przypomina mopa :) Następna w kolejce była Rudzia, co mnie bardzo ucieszyło, bo spodobała mi się od razu. Gdy do nas&lt;a href="http://jutrofutro.blogspot.com/2010/10/raport-adopcyjny.html"&gt; dotarła&lt;/a&gt; (dzięki uprzejmości Tygryziołka), wyżarła wszystko z misek, zrobiła kilka kup na dywan, zajęła posłanie Chojraka i zaakceptowała okoliczności.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;I teraz wszystkie podstępne futra okupują naszą kanapę i rozrzucają zgodnie kudły po kątach.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;p.s. Oglądając stare zdjęcia stwierdzam że psy przytyły. Nie ma bata, zaczynamy biegać. Mi też się bardzo przyda. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-5168965528878239363?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/5168965528878239363/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=5168965528878239363' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5168965528878239363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5168965528878239363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/obiecana-notka-o-oswajaniu-sie-futer.html' title='obiecana notka o oswajaniu się futer'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-JJaMF4mJZu8/TuPnKyMUVnI/AAAAAAAAE8I/pmZ_1HTg76o/s72-c/IMG_9455.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-8861201754738190602</id><published>2011-12-10T10:40:00.001+01:00</published><updated>2012-01-07T17:33:44.683+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>rano</title><content type='html'>Zmieniają mi się plany non stop, a do tego ilość roboty się powiększa. Może to nie jest złe, ale w konsekwencji na przykład prawie nie mamy dla siebie z Pitem czasu nawet w weekendy. I nie chodzi o to, że czasem musi podskoczyć do pracy na chwilę w weekend. Po prostu tak się jakoś układają sprawy.&lt;br /&gt;Miałam w ten weekend jechać wyrabiać dowód, ale w ten nie dam rady i jadę w następny - ciekawe czy to się znów nie przesunie jakoś.&lt;br /&gt;Mam jeszcze kilka maili do napisania i tę notkę o zwierzakach, co mi z nią jakoś nie po drodze ostatnio, bo myślę o innych sprawach. Bo poza tym mam jednak sporo roboty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od bardzo bardzo dawna sobotę zaczynam kawą i przejrzeniem Wysokich Obcasów - mam w domu numery chyba od 2000roku.&lt;br /&gt;Właśnie czekam na dostawcę prasy ;)&lt;br /&gt;Nawet słońce wyszło, no proszę!&lt;br /&gt;Jak widać nic ciekawego dziś nie mam do powiedzenia, więc może Wy byście powiedzieli co tam u Was?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Przyłapani przez Pita&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QpltAO_J9qw/TuMo4MDz0II/AAAAAAAAE74/vmS9DQjhFGs/s1600/IMG_9560a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-QpltAO_J9qw/TuMo4MDz0II/AAAAAAAAE74/vmS9DQjhFGs/s640/IMG_9560a.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-FPrOuntDrF4/TuMo4tplLBI/AAAAAAAAE78/-fUzUv-z4Ao/s1600/IMG_9566.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="465" src="http://3.bp.blogspot.com/-FPrOuntDrF4/TuMo4tplLBI/AAAAAAAAE78/-fUzUv-z4Ao/s640/IMG_9566.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-8861201754738190602?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/8861201754738190602/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=8861201754738190602' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8861201754738190602'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/8861201754738190602'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/rano.html' title='rano'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-QpltAO_J9qw/TuMo4MDz0II/AAAAAAAAE74/vmS9DQjhFGs/s72-c/IMG_9560a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-7296294301637957337</id><published>2011-12-09T18:23:00.011+01:00</published><updated>2011-12-10T14:45:48.460+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>Patrzę na Ciebie, Elżbieto</title><content type='html'>Były dziś u mnie dwie miłe panie ze Zboru Świadków Jehowy. Znów  przyniosły te ich pisma popularyzujące Biblię, ale choć interesuje mnie  to jako zagadnienie "w co ludzie wierzą i jak żyją", a one przyniosły mi  takie podobno nieagitujące (jeszcze nie patrzyłam), bo trochę mnie znają, to dotąd zawsze mnie te pisma drażniły z innego powodu.  Według mnie są dostosowane do możliwości intelektualnych ucznia klas  początkowych podstawówki. Nie lubię czytać niczego na podobnym poziomie.&lt;br /&gt;No  ale. Pogadałyśmy (to kobiety więc Rudzia szalała tylko przez chwilę) i  stwierdziły, że mi przyniosą ich wydanie Pisma Świętego. Ostrzegłam, że  nie znajduję się w ich "grupie docelowej" i naprawdę mogą mnie wykreślić  z listy "da się jeszcze nawrócić", ale chętnie przeczytam z czystej  ciekawości poznawczej.&lt;br /&gt;I tak chcę sobie kupić Stary Testament (i  to chyba w wydaniu najmniej zmienionym, czyli Torę) do studiów nad  początkiem naszej kultury i jako źródło historyczne, więc będę miała z  czym porównać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy panie poszły i już pożegnałam  listonosza (Svemir! przyszła ta książka od Ciebie :)) usiadłam sobie w  kuchni, czekając aż się woda na kawę zagotuje (pogoda znów pod psem,  więc zasypiam strasznie) i się zadumałam, bo poza wszystkim innym, bardzo zmieniły mi się z wiekiem zainteresowania...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurczę, a na niektóre rzeczy naprawdę już nie mam ochoty. I to nie  kwestia starości jakiejś, braku możliwości, czy tego, ze nie wypada.&lt;br /&gt;Nie  chce mi się chodzić do klubów, bo muzyka ryczy i człowiek nie pogada -  nie przepadam za tańcem, alkoholu prawie nie piję, za to palę, a tam nie  można. Jasne, fajnie jest się spotkać czasem na mieście, bo to dość  neutralne, ale jako miejsce regularnego spędzania czasu niespecjalnie  mnie to kręci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie bawią mnie też, na przykład, opowieści o seksie. To  się robi, a nie gawędy erotyczne snuje. Seks pomiędzy mną a Pitem jest sferą tak intymną, tak zamkniętą; "wspólnym małym światem", że  dziwnie bym się czuła snując&amp;nbsp; opowieści na ten temat. Kilka lat temu  może jeszcze by mnie to w babskim gronie bawiło, ale raczej jako zbiór  anegdot z różnych okresów życia, a nie szczegółowa relacja. &lt;br /&gt;Chyba  nie bez powodu najwięcej o seksie w ten sposób gadają nastolatki. Jak  ktoś jest spełniony, rzadko kłapie dziobem na ten temat.&lt;br /&gt;Oczywiście  rozumiem, że czasem człowiek chce się zwierzyć przyjacielowi, jeśli ma  jakieś problemy z seksem związane, albo po prostu wygadać. Tym niemniej  nie chciałabym by mi ktoś ze szczegółami opowiadał o swoim życiu  seksualnym. Mogłabym to sobie jeszcze wyobrazić i wtedy terapia byłaby  droga i długotrwała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I mogłabym tak dłużej, ale idę poczytać i pomysleć o tej długiej notce, co mi się rodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;p.s. Przypomniało mi się z księgarni.&lt;br /&gt;Krótko przed zamknięciem wpadł jakiś mężczyzna. Że on tylko na chwilę. Poleciał na dział historii, w szale jakimś latał. W końcu, gdy się dowiedział, że nie ma w sprzedaży konstytucji RP, był oburzony niezwykle. Bo jak to! Nie ma?? W każdej księgarni powinna być! On potrzebuje!&lt;br /&gt;Wieczorem jedna z nas włączyła kanał informacyjny i zobaczyła tego gościa ze sklepu jak na żywo coś komentował. Podpis pod sylwetką głosił: "XY.&amp;nbsp; KONSTYTUCJONALISTA" :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-7296294301637957337?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/7296294301637957337/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=7296294301637957337' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7296294301637957337'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7296294301637957337'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/patrze-na-ciebie-elzbieto.html' title='Patrzę na Ciebie, Elżbieto'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-6031669606505216820</id><published>2011-12-08T12:14:00.001+01:00</published><updated>2012-01-07T17:33:50.767+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>...</title><content type='html'>Dobrze mi się gadało z kuzynką do drugiej w nocy wczoraj.&lt;br /&gt;Teraz wszyscy przy swoich zajęciach, a mnie nachodzą smutne refleksje przeróżne.&lt;br /&gt;W głowie piszę kolejną długą notkę, choć nie wiem... ta o pracownikach najniższego szczebla od kilku dni przyciąga tu tłumy.&lt;br /&gt;Chojrak właśnie rozśmieszył mnie i Tolę do łez, szczekając pod drzwiami "BABA BA"&lt;br /&gt;Pewnie jakaś baba tam łazi ;)&lt;br /&gt;Szkoda, że nie naszczekał na tego kuriera co mi dzieci o ósmej pobudził, bo mu się kurde jedynka w adresie dodała krzywym okiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś chodzi tu ksiądz po kolędzie i tak się zastanawiam. Chcę mu oszczędzić obszczekania i ataku psów, a oni chyba sobie jeszcze przez te kilka lat nie zapisali, że nie przyjmujemy kolędy. Albo liczą, że się nawrócę?&lt;br /&gt;Czy jeśli przyczepię kartkę na drzwiach: "dziękujemy, nie przyjmujemy wizyty duszpasterskiej. proszę nie pukać, bo psy się denerwują. wszystkiego dobrego." to będzie niestosowne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bKH_gwAhNMY/TuCcD4VxhAI/AAAAAAAAE7o/AdggMN1PC6U/s1600/IMG_9554.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-bKH_gwAhNMY/TuCcD4VxhAI/AAAAAAAAE7o/AdggMN1PC6U/s640/IMG_9554.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-6031669606505216820?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/6031669606505216820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=6031669606505216820' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6031669606505216820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6031669606505216820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/blog-post.html' title='...'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-bKH_gwAhNMY/TuCcD4VxhAI/AAAAAAAAE7o/AdggMN1PC6U/s72-c/IMG_9554.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-5898082011595077565</id><published>2011-12-07T10:50:00.002+01:00</published><updated>2012-01-07T17:34:03.713+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>bliżej. dalej.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-H2QmgzJqU5c/Tt81VOU8xTI/AAAAAAAAE64/2JwkmjQTb5o/s1600/IMG_9156.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-H2QmgzJqU5c/Tt81VOU8xTI/AAAAAAAAE64/2JwkmjQTb5o/s640/IMG_9156.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-HORXOypFDaA/Tt81XI3z2iI/AAAAAAAAE7M/KqFhZ9gr9LI/s1600/IMG_9347.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-HORXOypFDaA/Tt81XI3z2iI/AAAAAAAAE7M/KqFhZ9gr9LI/s640/IMG_9347.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-RYNOjIOS-2M/Tt81XrqDYFI/AAAAAAAAE7U/s0LglmzL-YQ/s1600/IMG_9350.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-RYNOjIOS-2M/Tt81XrqDYFI/AAAAAAAAE7U/s0LglmzL-YQ/s640/IMG_9350.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--pYzA9Fsan8/Tt81YYhvdTI/AAAAAAAAE7c/Kz67sudVfWQ/s1600/IMG_9548.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/--pYzA9Fsan8/Tt81YYhvdTI/AAAAAAAAE7c/Kz67sudVfWQ/s640/IMG_9548.JPG" width="606" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Długo nie mogę zasnąć nocami. Młoda mi w tym pomaga, ale z reguły do północy, a później sama siedzę do trzeciej na przykład. Odbieram świat nierzeczywiście, rzeczy dzieją się obok, a ja w nie trochę nie wierzę.&lt;br /&gt;Będę musiała się przystosować. Nawet zmiany na lepsze bywają stresujące.&lt;br /&gt;Poza tym żywię się barszczem czerwonym z kartonu. Czwarty dzień. Bo na nic innego nie mam jakoś ochoty. Na barszcz też nie bardzo, ale jestem w stanie go zjeść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;p.s. Zdjęcie Svemira z kaczką robiła Tola.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-5898082011595077565?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/5898082011595077565/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=5898082011595077565' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5898082011595077565'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/5898082011595077565'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/blizej-dalej.html' title='bliżej. dalej.'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-H2QmgzJqU5c/Tt81VOU8xTI/AAAAAAAAE64/2JwkmjQTb5o/s72-c/IMG_9156.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-4948776999860233709</id><published>2011-12-07T02:11:00.001+01:00</published><updated>2011-12-07T02:21:24.513+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nie stać mnie'/><title type='text'>Lepiej być młodym, pięknym i bogatym, czyli rozważania o potrzebie sensu życia i samorealizacji.</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;(tekst napisany na trzecim roku psychologii, dawno temu. daję teraz, bo niemoc blogowa mnie opanowała i inne zajęcia) &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ten, nieco przewrotny temat nasunęły mi pisma kobiece oraz liczne poradniki pełne truizmów, znajdujące licznych odbiorców z tych samych powodów, z których są krytykowane. Proste prawdy. Prosty przekaz. Łatwe życie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W jednym z takich pism [Twój Styl Nr3(176)] trafiłam na artykuł na temat najnowszej obsesji Amerykanek, dotyczącej perfekcyjnego wyglądu w czasie ciąży; a w związku z tym stosowania diet odchudzających w tym okresie, cięć cesarskich "na życzenie" przed ósmym miesiącem ciąży, gdy następuje największy przyrost wagi itp.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ten artykuł, choć pozornie z tematem nie związany, tak naprawdę przeważył szalę.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pomyślałam sobie, że jestem w stanie przeboleć banalne rady ze źródeł pseudopsychologicznych, zakładając, że może choć jedna osoba odniesie korzyść z powstania takiego poradnika (choćby miał to być sam autor); odchudzanie w ciąży, tak podobno powszechne w Nowym Jorku, odebrałam jednak jako coś sprzecznego z instynktem, z naturą - jakby nie było, matka działająca na niekorzyść dziecka, na które wcześniej świadomie się zdecydowała, wydaje się przypadkiem zastanawiającym. Jeśli do tego nie jest w swym zachowaniu odosobniona, znaczy, że powód tkwi gdzieś na zewnątrz.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Współcześnie ludzie nie lubią stawać przed wyborami, bo te niosą ze sobą opcję rezygnacji z czegoś. I jeśli już mają wybierać pomiędzy byciem młodym i pięknym, a starym i bogatym, wybiorą bycie młodym, pięknym i bogatym.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie zamierzam krytykować konsumpcyjnego stylu życia, kultury zwanej "niską", czy potępiać "tej dzisiejszej młodzieży".&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pragnę pokazać, że można odbierać rzeczywistość w inny sposób. Nie ulegać kulturze, lecz ją współtworzyć.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Myślę, że nie da się o rzeczywistej samorealizacji, podpartej teoriami Maslowa czy Obuchowskiego, napisać lekkiego poradnika w różowej okładce z "chwytliwym" tytułem. (Stąd też u mnie przewrotne: "lepiej być pięknym, młodym i bogatym", brzmiące jak taki właśnie tytuł.)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Fakt ten sprawia, że teorie te nie staną się sloganami wyglądającymi z popkulturowych tygodników.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wynika to między innymi z faktu, że człowiek - podmiot, człowiek rzeczywiście realizujący przyrodzony mu potencjał, musi charakteryzować się określonym poziomem intelektualnym, ale, jak się okaże za chwilę, nie tylko.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Temat, który sobie wybrałam, jest bardzo obszerny i wiem, że aby go dostatecznie zgłębić, musiałabym napisać kilkaset stron (może, w przyszłości), ale jest dla mnie i, sądzę, że nie tylko dla mnie, na tyle znaczący, że postanowiłam się nim zająć.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Brak mi w tej pracy jeszcze nawiązań do wielu dzieł i teorii; choćby do Wiliama Jamesa, Kazimierza Dąbrowskiego, czy mniej pobieżnego potraktowania filozofii Kanta.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Gdy piszę o samorealizacji, przypomina mi się scena z "Dzienników" Gombrowicza. Miliony robaczków na piasku, machających odnóżami, proszących się o odwrócenie do właściwej pozycji. Odwrócisz jednego, obok widzisz dziesięć następnych. Wszystkim nie da się pomóc.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Z powodu ograniczonej objętości tej pracy, również nie poruszę wszystkich wątków. Czasem po prostu zamknę oczy i udam, że nie widzę tego, co niedaleko.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Na tyle osobiście jednak traktuję to, co kryje się pod pojęciami: "stawanie się człowiekiem", "samorealizacja", "człowiek - podmiot", czy "doświadczenia szczytowe", że na pewno, nie po raz ostatni zajmuję się tym tematem.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Maria Szyszkowska stwierdza: "Nad zagadnieniem sensu życia zastanawia się stosunkowo niewielka grupa ludzi. Problem ten dla wielu powstaje dopiero pod wpływem nieszczęść, które burzą utarty rytm życia, kształtowany na wzór otoczenia".&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ta "niewielka grupa ludzi" nie powinna nas dziwić. W końcu i tu znajduje odzwierciedlenie krzywa rozkładu normalnego.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przeważają ludzie nie zastanawiający się głębiej nad życiem. Ludzie,którzy doskonale wypełniają przydzielone im role. W pełni zsocjalizowani. Doskonale pasujący do otoczenia, poruszający się miarowo, niczym trybiki skomplikowane maszynerii. Ludzie - przedmioty, jak powiedziałby Kazimierz Obuchowski.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Samo pytanie o sens życia pojawia się już w dzieciństwie każdego człowieka. Są to jednak pytania proste, dociekające bardziej tego, w jaki sposób wszystko wokół funkcjonuje i jakie tym rządzą prawa.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Po drodze, z czasem pojawia się niepokój o to, czy dobrze korzystamy z tych praw i czy jesteśmy w stanie sprostać obowiązkom wynikającym z naszej roli. Roztrząsanie kwestii, czy spełniamy wymagania rodziców, bądź szkoły. Pojawia się niepokój o przyszłość.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pojawia się też niebezpieczeństwo, że pozostaniemy na tym poziomie, posiadając ogólny zarys sensu naszego życia, na tyle jednak surowy i nieukształtowany, że nie da się z niego wyodrębnić naszych osobistych celów.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W takim wypadku pozostają dwie drogi: pozostać na tym etapie i przybrać przydzielony nam kształt, wyznaczoną formę, starając się spełniać jak najlepiej narzucone przez kulturę i społeczeństwo obowiązki, nigdy nie wychodząc z roli człowieka - przedmiotu, ale chroniąc się przynajmniej częściowo przed lękiem; bądź wyłamać się z systemu, pozostając na marginesie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Podążając za koncepcją Floriana Znanieckiego możemy stwierdzić, że "ponadnormalny zboczeniec rozwiązuje swój problem, wyłamując się osobiście z porządku; nadnormalny, zmieniając sam porządek."    &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Czyli można iść dalej.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;I pójdziemy dalej o ile: myślimy abstrakcyjnie, mamy ku temu potencjał intelektualny,wiedzę o świecie i odwagę, by przekroczyć ramy, w których tkwimy.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;To wszystko wymaga też otwartości umysłu, szerszego spojrzenia na siebie w świecie i ustalenia swojego miejsca, a raczej drogi, by uniknąć stania w miejscu, nawet takim, które sami sobie dookreślimy. Wymaga też dystansu do siebie i swoich uczuć, by świadomie przeżywać emocje, nie stając się nimi, a równocześnie nie wyzbywać się świeżości reagowania i radości odczuwania; nie stając się manekinem, wokół którego "płyną" uczucia, nie dotykając go.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jeśli spełniamy te kryteria, zaczynamy wyznaczać sobie dalekie zadania,cele, odległe lecz nie oderwane od realiów.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Podążając tą drogą, ucząc się, przeformułowując koncepcję siebie, świata, kultury, sprawiamy że w naszej osobowości zachodzą zmiany adaptacyjne. Powtarzając za Obuchowskim: dokonujemy twórczej adaptacji siebie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Z tego, co piszę, wyłania się obraz pełen optymizmu. Wynika z tego, że człowiek może wiele zrobić ze swoim życiem , z życiem innych ludzi (Znaniecki twierdzi bowiem, że "każdy ponadnormalny zboczeniec był kiedyś za młodych lat pod wpływem osobowości jakiegoś innego nadnormalnego zboczeńca."), z kulturą, z której wyrósł. Wystarczy, jeśli jest twórczy. Ale to nie do końca tak.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tu trzeba przede wszystkim prawdziwej chęci wyłamania się z ram. &lt;u&gt;Prawdziwej&lt;/u&gt; motywacji do zmiany. Pragnienia pozostania autorem siebie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sporej dawki odwagi, by normom niezgodnym z własną koncepcją siebie i kultury, nie ulec. A przecież wiadomo, że czasem bardzo wygodnie być konformistą.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Należy też pamiętać, że choć człowiek kierujący się własną filozofią życia bywa bardziej szanowany, równocześnie jest mniej lubiany, ze względu na skojarzenie z "burzycielami ustalonego porządku". Częściej bywa doceniony przez potomnych, niż rozumiany przez współczesnych.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Abraham Maslow zdecydował się zagłębić w psychikę osób samorealizujących się, wychodząc z teorii hierarchicznej struktury potrzeb i motywacji. Założył, że dopiero człowiek, który zaspokoi potrzeby niższego rzędu z grupy potrzeb deficytu, dochodzi do chęci spełniania się. (W koncepcji Obuchowskiego nie ma takiego warunku.)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Czyli należy wyjść od zaspokojenia potrzeb fizjologicznych; trudno bowiem posądzać człowieka skrajnie spragnionego o rozmyślanie nad rolą kultury.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Następny krok to zaspokojenie potrzeb: "bezpieczeństwa, przynależności, miłości, poważania i szacunku dla samego siebie oraz potrzeb poznawczych - wiedzy i rozumienia".&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dopiero w wypadku zaspokojenia w/w człowiek zajmuje się realizacją siebie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Mnogość kryteriów, które należy spełnić, jest jak stwierdzenie, że wystarczy tylko zaspokoić wszelkie potrzeby, lub: wystarczy tylko być młodym, pięknym i bogatym.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tak naprawdę to, co wynika z biologicznej natury człowieka (fakt, że dobrze by było, jeśli chcemy funkcjonować właściwie i móc dociekać sensu życia, byśmy akurat np. nie umierali z głodu), jest równocześnie zasmucające, gdyż często życie upływa nam na martwieniu się o materialne minimum konieczne, nie starcza natomiast czasu i sił na twórcze działanie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Z drugiej strony, fakt, że człowiek, który zaspokoi potrzeby deficytu ma szansę zostać samoaktualizerem, byłby budujący.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Maslow stwierdza jednak: "pozostaje pytanie, czy to podstawowe zaspokojenie potrzeb jest wystarczającym, czy jedynie wstępnym warunkiem samorealizacji" i przystępuje do sprawdzania empirycznego.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Abraham Maslow zdecydował się przebadać ludzi, których uważał za samoaktualizerów.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;badania te trudno poddają się weryfikacji, gdyż z racji, że dotyczyły ludzi wybitnych i znanych, część danych nie została ujawniona.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Z drugiej strony patrząc, często byli to przyjaciele i znajomi Maslowa, nasuwa się więc pytanie, czy Maslow był osobą bardzo dokładnie dobierającą sobie znajomych, głównie z grona osób realizujących w pełni swe potencjały, równocześnie mając niesamowite szczęście poznawania nieodosobnionych tego typu przypadków, czy też może chwilami kierował się czymś więcej niż czystym obiektywizmem, który powinien charakteryzować badacza.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Listę cech, które wyodrębnił w toku badań nad jednostkami wybitnymi, czy może wybitnie zdrowymi psychicznie, można znaleźć w wielu źródłach, poza tym we wcześniejszych fragmentach pracy wymieniłam wiele z nich, nie będę więc jej powielać. Odniosę się tylko do nielicznych z nich.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Związki interpersonalne samoaktualizerów są wysoce selektywne, nieliczne, ale bardzo głębokie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Muszę przyznać, że zwróciłam uwagę na tę cechę, gdyż czytalam na ten temat, jeszcze zanim poznałam teorię Maslowa.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Profesor Maria Szyszkowska, bazując na filozofii Kanta, głosi pogląd, iż nie trzeba przyjmować tego, co społeczeństwo nam narzuca, zupełnie ślepo.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Mówiła o odwadze życia w inny sposób. Również o tym, że należy się otaczać prawdziwymi przyjaciółmi, ludźmi, dzięki którym się rozwijamy (poprzez dyskusje, zderzenie poglądów, czy inspirację), ludźmi, których rzeczywiście lubimy i którzy nam po prostu odpowiadają. A to wiązało się z odrzuceniem relacji zaburzonych, niesatysfakcjonujących, podtrzymywanych tylko z racji konwenansów, nawet gdyby to oznaczało rozluźnienie, bądź zerwanie więzi z krewnymi.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W tym też, po latach dostrzegam odwagę człowieka nadnormalnego.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kolejną cechą, na którą zwracam uwagę w kontekście tej pracy, jest umiejętność pełnego zaakceptowania siebie, innych, przyrody.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tu widzę te odchudzające się ciężarne, dopasowywanie się do zaburzonych wzorców lansowanych przez media.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Chwilami dostrzegam, że z jednej strony obecnie lansuje się bardzo łatwy i przyjemny konsumpcyjny model życia, a z drugiej strony zupełnie nierealne wzorce, kompletnie nie do zrealizowania przez jednego człowieka, jakby żywcem wyjęte z dzieł Karen Horney (np. "Neurotyczna osobowość naszych czasów") . "Neurotyk próbuje sam siebie kształtować na wzór wyobrażonej istoty doskonalej. Uważa, że powinien nigdy nie czuć się zmęczony lub chory, powinien wszystko wiedzieć, rozumieć, przewidywać. To, co wymaga dwu lub trzech godzin pracy, jemu powinno zająć godzinę..."&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dla mnie to obraz współczesnego człowieka, jaki pojawia się jako model pożądany. Kreowany przez media i firmy zalecające leki na wszystko. Pigułka na zmęczenie, pastylki na odchudzanie, kremy na starość. Czekam kiedy pojawi się panaceum na człowieczeństwo.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie ma miejsca na pogodzenie ze sobą i akceptację; nie ma też na prawdziwą pracę nad sobą. Ale zawsze znajdzie się czas, by kupić kolejny środek w szybkim tempie dający szczęście. Takie wprost z reklamy.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Maslow pisał też o doznaniach szczytowych, które były udziałem badanych przez niego osób.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Mówił o tym, że wielu z nas doświadcza takich stanów, trwających jednak bardzo krótko. Stanów, w których widzimy wszystko pełniej. Spostrzegamy rzeczywistość jako kontinuum, gdzie na jednej linii znajduje się problem i rozwiązanie. Pojawia się ogólna, prawie ekstatyczna lekkość. Jasność. Pełnia.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jest jednak druga strona medalu, czyli fakt, że to, co postrzegamy jako doświadczenie szczytowe, nie musi nim w rzeczywistości być.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wiliam James, na przykład, osiągał podobne odczucia wdychając nadtlenek wodoru.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Chciałabym przytoczyć wypowiedź Marii Janion z rozmowy zawartej w książce Barbary N. Łopieńskiej "Męka twórcza. Z życia psychosomatycznego intelektualistów."&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Profesor Janion stwierdza: "Przeżyłam kiedyś wspaniałą chwilę. Wysiadłam z autobusu na placu Narutowicza i miałam uczucie, że jestem całkowicie wyzwolona spod tego brzemienia - erudycji, myślenia, ciągłego kojarzenia i tych książek. Trwało to trzy minuty. Zanim doszłam do domu trzysta metrów, już mi minęło. Do dziś wspominam tę chwilę. Wspominam ją jako coś w rodzaju lotu, bo normalnie żyję w poczuciu ciągłego przytłoczenia."&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Doświadczenia szczytowe mogą dawać poczucie mocy, mogą też nigdy nie stać się naszym udziałem.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jeśli jednak zastanawiamy się nad sensem istnienia i jesteśmy w stanie wziąć za własne życie odpowiedzialność, to już coś.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie jest powiedziane, że pracując nad sobą staniemy się jednostkami wybitnymi, warto jednak to, co nas otacza przepuszczać przez osobisty filtr, dystansować się, przemyśliwać. Nie godzić się na wszystko.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ważne, by wpływać na wygląd świata, choćby zawierał się on w powierzchni naszego podwórka.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Obuchowski twierdzi, że nadszedł czas ludzi - podmiotów. Że to już nie kwestia buntu przeciw ogólnie  pojętej kulturze, bo współczesność daje nam możliwość tworzenia swojej prywatnej kultury. Na swoją skalę.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Może więc czas to zweryfikować poprzez działanie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dziś pewnie napisałabym to trochę inaczej. Na pewno innym językiem. Skupiłabym się na szukaniu dowodów, że mimo niezaspokojenia potrzeb podstawowych, można realizować siebie - ach te lektury z okresu wojny i okupacji ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Szkoda jednak, by tekst leżał w szafce. Klikam publikuj i... JUŻ :)  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-4948776999860233709?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/4948776999860233709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=4948776999860233709' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4948776999860233709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4948776999860233709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/lepiej-byc-modym-pieknym-i-bogatym.html' title='Lepiej być młodym, pięknym i bogatym, czyli rozważania o potrzebie sensu życia i samorealizacji.'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-193171597891985423</id><published>2011-12-06T23:01:00.004+01:00</published><updated>2012-01-07T17:34:09.479+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>co jest !</title><content type='html'>tu też nie ma nowej notki?- tak pomyślałam zaglądając tu po raz kolejny. dopiero potem dotarło do mnie, że to ja chyba tu piszę :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-u-_7DdbOFKQ/Tt6QXdBEf9I/AAAAAAAAE6w/yHQLbiJ_k0E/s1600/IMG_9398.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-u-_7DdbOFKQ/Tt6QXdBEf9I/AAAAAAAAE6w/yHQLbiJ_k0E/s640/IMG_9398.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Będzie. Jak się napisze.&lt;br /&gt;Nie wiem co jest, ale od świtu zasypiam. Teraz zrobiłam sobie 0,5l kawy ...czekam czy zadziała...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-193171597891985423?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/193171597891985423/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=193171597891985423' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/193171597891985423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/193171597891985423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/co-jest-do-cholery.html' title='co jest !'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-u-_7DdbOFKQ/Tt6QXdBEf9I/AAAAAAAAE6w/yHQLbiJ_k0E/s72-c/IMG_9398.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-6188298575171207067</id><published>2011-12-05T23:14:00.004+01:00</published><updated>2012-01-07T17:34:22.014+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>felinoterapia</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gEqWAocYb8s/Tt1CJu49NwI/AAAAAAAAE6A/vwv1MDjc8g0/s1600/felino5.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-gEqWAocYb8s/Tt1CJu49NwI/AAAAAAAAE6A/vwv1MDjc8g0/s640/felino5.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-feIriwY5ZSE/Tt1CKC4hDTI/AAAAAAAAE6E/T6-5sFapyHc/s1600/IMG_9526.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-feIriwY5ZSE/Tt1CKC4hDTI/AAAAAAAAE6E/T6-5sFapyHc/s640/IMG_9526.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NP61dJGZLHs/Tt1DDXuI9DI/AAAAAAAAE6o/jzVi_0PDxek/s1600/IMG_9527a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-NP61dJGZLHs/Tt1DDXuI9DI/AAAAAAAAE6o/jzVi_0PDxek/s640/IMG_9527a.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3xhfOwW5GlU/Tt1CLktNacI/AAAAAAAAE6U/ZVjWBOUzqjo/s1600/IMG_9535.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-3xhfOwW5GlU/Tt1CLktNacI/AAAAAAAAE6U/ZVjWBOUzqjo/s640/IMG_9535.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-KNqyrPXQ3a4/Tt1CMaNZ0KI/AAAAAAAAE6c/7YPvBtnNRWI/s1600/IMG_9537.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-KNqyrPXQ3a4/Tt1CMaNZ0KI/AAAAAAAAE6c/7YPvBtnNRWI/s640/IMG_9537.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-6188298575171207067?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/6188298575171207067/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=6188298575171207067' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6188298575171207067'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6188298575171207067'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/felinoterapia.html' title='felinoterapia'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-gEqWAocYb8s/Tt1CJu49NwI/AAAAAAAAE6A/vwv1MDjc8g0/s72-c/felino5.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-3887008668780665652</id><published>2011-12-05T18:18:00.004+01:00</published><updated>2012-01-07T17:34:30.328+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia wegańska - w obronie zwierząt'/><title type='text'>ciasto orzechowe z kawałkami czekolady</title><content type='html'>25 dkg fistaszków (bez soli!)&lt;br /&gt;3/4 szklanki oleju&lt;br /&gt;3/4 szklanki cukru&lt;br /&gt;łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;cukier wanilinowy&lt;br /&gt;ok. 2 szklanek mąki&lt;br /&gt;tabliczka gorzkiej czekolady&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest porcja na niedużą blachę.&lt;br /&gt;Orzeszki rozdrobniłam robotem kuchennym, ale celowo niezbyt dokładnie. Potem wraz z resztą składników połączyłam w misce. Na koniec dodałam pokruszoną gorzką czekoladę (70% kakao).&lt;br /&gt;Ciasto ma być kruche, ale powinno dać się zlepić w kulkę. Jeśli jest nieco zbyt sypki można dodać odrobinę wody.&lt;br /&gt;Smarujemy blaszkę, układamy ciasto, pieczemy. Ja piekłam ok 40 min w 180 stopniach, ale po prostu kontrolujcie, jak się brzegi zarumienią, można sprawdzać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszło pyszne. Kruche, niezbyt słodkie.&lt;br /&gt;(w założeniu miały być ciasteczka, ale okazało się, że nie da się tego ładnie rozwałkować - bo jak zwykle przepis wymyśliłam na poczekaniu ;))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-PwQWN1BdibA/Ttz8z0TOT7I/AAAAAAAAE50/DkZ7qhIMzU4/s1600/IMG_9519.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-PwQWN1BdibA/Ttz8z0TOT7I/AAAAAAAAE50/DkZ7qhIMzU4/s640/IMG_9519.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-v7WoRj_-CSs/Ttz8zKn_bSI/AAAAAAAAE5w/INRUq5BFzZ4/s1600/IMG_9514.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-v7WoRj_-CSs/Ttz8zKn_bSI/AAAAAAAAE5w/INRUq5BFzZ4/s640/IMG_9514.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-3887008668780665652?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/3887008668780665652/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=3887008668780665652' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/3887008668780665652'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/3887008668780665652'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/ciasto-orzechowe-z-kawakami-czekolady.html' title='ciasto orzechowe z kawałkami czekolady'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-PwQWN1BdibA/Ttz8z0TOT7I/AAAAAAAAE50/DkZ7qhIMzU4/s72-c/IMG_9519.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-2952525437216316294</id><published>2011-12-05T00:25:00.005+01:00</published><updated>2012-01-07T17:34:35.663+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>krótko</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Znalazłam i przepisałam do komputera ten stary esej o sensie życia, ale nie będę Was tym chwilowo męczyć. Wystarczy długich tekstów na razie. Ale niebawem go tu wkleję.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Miałam się zabrać za pisanie o zwierzakach teraz, ale jestem bardzo zmęczona.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Plus weekendu jest taki, że najprawdopodobniej niedługo będę mogła zaprezentować nowe półki oraz chyba rozgryzłam częściowo mechanizm histerii Małej. Jak zbadam do końca i wyeliminuję, dam znać.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pranie się właśnie wyprało i jeszcze muszę je powiesić, a Młody ma jutro na rano, więc nie pośpię.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W tym tygodniu muszę m.in. zrobić fotki do dowodu - już tańczę z radości normalnie, biorąc pod uwagę, że na poprzednich wyglądam jak pani bulwa. Może tym razem trafię jak moja siostra kiedyś, gdy jej fotograf pokolorował chamsko w paincie bluzkę :D&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Chciałam Wam bardzo podziękować, że tu tak licznie (z każdym dniem coraz liczniej) zaglądacie i uważacie, że jest tu coś dla Was interesującego/ważnego. Cenię Wasze maile (postaram się wszystkim odpisać, chyba że uznam, że już odpowiedziałam w notce lub komentarzu, ok?:)) i nawet anonimowe uwagi. Znak, że jesteście i ten blog pisany ma jakiś sens - gdybym straciła to poczucie, zaczęłabym pisać tylko dla siebie - mam kilka ładnych zeszytów nadających się do prowadzenia dziennika.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jak tam? Zwarci i gotowi na poniedziałek?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-UWSSGX6FMQY/TtwAxq_K6cI/AAAAAAAAE5g/K8qTHTCTP5M/s1600/IMG_9475a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-UWSSGX6FMQY/TtwAxq_K6cI/AAAAAAAAE5g/K8qTHTCTP5M/s640/IMG_9475a.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-2952525437216316294?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/2952525437216316294/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=2952525437216316294' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2952525437216316294'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2952525437216316294'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/krotko.html' title='krótko'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-UWSSGX6FMQY/TtwAxq_K6cI/AAAAAAAAE5g/K8qTHTCTP5M/s72-c/IMG_9475a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-2759788124751065420</id><published>2011-12-04T15:17:00.002+01:00</published><updated>2012-01-07T17:34:44.951+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>dla przeciwwagi  :)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PbTh1VddwfI/TtuAt67lQZI/AAAAAAAAE5I/tNDAO3MGRR4/s1600/IMG_9403.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-PbTh1VddwfI/TtuAt67lQZI/AAAAAAAAE5I/tNDAO3MGRR4/s640/IMG_9403.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-R_IWXBw4Pbk/TtuAutJWPvI/AAAAAAAAE5M/68VMc8HgD04/s1600/IMG_9424.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-R_IWXBw4Pbk/TtuAutJWPvI/AAAAAAAAE5M/68VMc8HgD04/s640/IMG_9424.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-lOaqkPFtrP8/TtuAvFVJeVI/AAAAAAAAE5U/WYu4h75jRXE/s1600/IMG_9430a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-lOaqkPFtrP8/TtuAvFVJeVI/AAAAAAAAE5U/WYu4h75jRXE/s640/IMG_9430a.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;p.s. Jesteście niesamowici :) Na maile odpowiem, obiecuję. Miłej niedzieli.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-2759788124751065420?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/2759788124751065420/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=2759788124751065420' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2759788124751065420'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/2759788124751065420'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/dla-przeciwwagi.html' title='dla przeciwwagi  :)'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-PbTh1VddwfI/TtuAt67lQZI/AAAAAAAAE5I/tNDAO3MGRR4/s72-c/IMG_9403.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-6747091744322611699</id><published>2011-12-04T01:27:00.005+01:00</published><updated>2011-12-07T21:27:05.504+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nie stać mnie'/><title type='text'>bolesne cv, czyli o życzliwości i szacunku</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Miałam napisać o tym jak nasze zwierzaki przybywały do domu i jak wyglądało ich oswajanie się ze sobą. Obiecałam komuś w mailu. Postaram się to opisać jak najszybciej, ale dziś męczy mnie coś innego i właśnie o tym, co uwiera, będzie ta notatka.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Osoby, które wirtualnie darzę sporą dozą sympatii, opisały dziś na fanpejdżu jednej z firm sytuację, w której się znalazły ostatnio. Mianowicie, wielki banner na dachu obwieszczał promocję na coś, a w lokalu okazało się, że promocja skończyła się tydzień temu, ale pracownicy lokalu mają problem ze zdjęciem banneru. Firma, o której mowa, jest tą której stanowczo unikam, jak kilku innych molochów. Nie lubię i już. Nie o firmę mi chodzi. Owych niezadowolonych klientów nieco poniosło i niektórzy zaczęli brzmieć naprawdę agresywnie. Zdziwiło mnie to, bo po pierwsze chodziło o pierdołę - mały gratis (albo o zasadę wprowadzania w błąd, no nie?), po drugie dlatego, że nie jestem specjalnie roszczeniowa i staram się jednak sprawy załatwiać inaczej, ale przede wszystkim się zadumałam...&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zaczęłam się zastanawiać, czy mój stosunek do innych, pracujących w usługach, bądź mających po prostu to "szczęście" mieć bezpośredni kontakt z klientem, wynika z tego, że swoje przeżyłam i doskonale wiem, jak to wygląda z drugiej strony? Że może ci, najbardziej roszczeniowi, zwyczajnie nie wiedzą jak działa ten rynkowy mechanizm i nie dociera do nich w kogo uderzy ich agresja?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jakiś czas temu któraś blogerka chwaliła się, że wkurzona zadzwoniła na jakąś infolinię i choć wiedziała, że nijak to nie zmieni sytuacji, nawrzeszczała na osobę, z którą się połączyła, by, jak to ujęła "przynajmniej się wyżyć". Brawo. Naprawdę brawo.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Takie przykłady można by mnożyć w nieskończoność, więc może Wam coś, Drodzy Czytelnicy, opowiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Swego czasu, gdy przymieraliśmy głodem, miałam w domu małe dziecko, zawieszone na kołku studia i zero perspektyw, zatrudniłam się w telemarketingu. To była firma koszmarek. Otwarta przez dwóch młodych ludzi, z których przynajmniej jednemu sodówka uderzyła do głowy, wspaniale korzystająca z tego, że w mieście nie było pracy. Chłopcy zatrudniali ludzi na umowę-zlecenie i płacili prowizje od podpisanych umów. Żeby było weselej, nie wystarczyło namówić klienta na podpisanie umowy. Nie starczyło, by wysłał zgodę faksem. Aby dostać wypłatę w całości (jakieś zawrotne 700zł za miesiąc pracy), konkretna ilość umów musiała wrócić w wyznaczonym terminie, podpisana, pocztą. Jeśli jedna ci nie wróciła, bo klient zapomniał i woził ją w samochodzie dwa dni, albo cokolwiek, okazywało się, że zamiast za sześćset złotych, pracowałeś w tym miesiącu za 150. Sto pięćdziesiąt złotych. Za miesiąc pracy. Za wiszenie godzinami na telefonie, przekonywanie, za nerwowy płacz w kiblu. Często ludzie po studiach, którym się zwyczajnie nie udało. Ludzie z rodzinami na utrzymaniu. Oczywiście właściciele za te podpisane umowy zgarniali megagiga prowizję, niezależnie kiedy wróciły, ale tobie, miały wrócić do ostatniego dnia miesiąca. Sądzę, że mając takie możliwości i praktycznie zero wydatków, przez ostatnie lata uczynili już z tej firmy potęgę. Kto jednak zbierał cały opierdol od klientów? Oczywiście, że skazańcy na słuchawkach. Skazańcy, którzy nie mieli żadnego wpływu na to, jak to, co sprzedają działa dalej. Cała ta firemka bowiem była przecież tylko podwykonawcą. Miała generować zysk i sprawiać, by było kogo opierdolić.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Cudnie było, naprawdę.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Chodziłam wtedy do pracy pieszo, bo nie było mnie stać na bilet. Na szczęście to tylko ok 30 minut marszu. Czasem jadłam rano tylko ryż z wody z resztką dżemu. Od marszu i gównianego jedzenia, które nie zapewniało podstawowych składników mineralnych, w tym żelaza, bolały mnie potwornie kości. Pamiętam, że dobrze mi szło, miałam jechać na szkolenie zewnętrzne i zająć się dużymi firmami i wtedy bezpośredni zwierzchnik zwolnił mnie, gdy nie było właściciela (tego, co mu sodówka nie uderzyła, a z którym kontaktowałam się w sprawach firmy, bo z kierownikiem bezpośrednim dogadać się nie szło). Miał takie prawo. Choć szef po powrocie bluzgał na niego, mnie przepraszał i chciał żebym wróciła, za dużo nerwów mnie to kosztowało. Pamiętam, że miałam odebrać jeszcze jakieś 45 złotych za jedną umowę, co wróciła po terminie. Umawiałam się z tym od sodówki. Znał termin moje przyjścia po kasę kilka dni wcześniej. Byłam wtedy cholernie głodna, znów przyszłam pieszo, a ten bogaty gówniarz zapytał, czy nie może mi jednak zrobić przelewu, bo nie ma drobnych. I na dowód wyjął z kieszeni gruby zwitek dwusetek. Musiałam mieć jakąś desperację w oczach, bo poleciał rozmienić kasę, ale kurwa mać.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ludzi takich jak ja w tamtym czasie, często opierdalacie przez słuchawkę.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ludzi, którzy są tam po to, by frustraci mieli się na kim wyżyć. Ludzi, którzy nie mają wyboru. Śmiało, dzwońcie!&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Później Pit zatrudnił się w firmie zakładającej klimatyzację. Poprawiło nam się finansowo, ale widywaliśmy się raz na dwa tygodnie przez dwa dni. Do tego Pit zasuwał jak dziki, nocował w hotelach robotniczych, gdzie wszyscy po pracy zachlewali się na umór. Poza innymi wadami, ta firma miała zasadniczą, płaciła nieterminowo i w ratach - jak akurat wypadło. Była na przykład taka sytuacja: Pit miał odebrać wypłatę w weekend, ale oczywiście pieniędzy na czas nie było, zostawił nas więc (mnie i młodego) i pojechał w kolejne miejsce zakładać przewody, tylko dlatego, że szef obiecał pieniądze za dwa dni. Miałam iść do firmy i dostać wypłatę Pita. Przeżyliśmy z Tymkiem te dwa dni "na oparach", potem ubrałam jego i siebie, a mróz był siarczysty i kupa śniegu, i poszliśmy do firmy pieszo po kasę - na bilet już nie miałam. Na miejscu okazało się, że pieniędzy dla mnie nie ma. "Mogę dać pani 20 złotych w tej chwili". Poczułam się jak gówno. Tym bardziej, że nie mogłam mu powiedzieć, żeby sobie te dwie dychy zeżarł. Musiałam wziąć ochłap, bo nie miałam już na chleb.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W tym czasie Pit, przechodząc w roboczych ciuchach przez budowę, usłyszał jak to pani mówi do dziecka, że jak nie będzie się uczyć, to też będzie robić na budowie, jak ten pan.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;I jeszcze nasze początki w Warszawie, gdy trzeba było od ręki gdzieś się zatrudnić, by mieć na podstawowe rzeczy i szukać czegoś dalej.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Mała nie miała jeszcze roku, gdy zatrudniłam się w markecie w dziale "warzywa i owoce". Pit w tym czasie sprzątał kino na noce. On pracował na zlecenie, ja miałam jakieś oszałamiające 1200 netto, ale z ubezpieczeniem przynajmniej. Wyglądało to tak: Kino Pita było na drugim końcu miasta, nie byłabym więc w stanie doczekać się, aż dotrze do domu, przejmie dzieci, bym mogła dotrzeć do pracy na szóstą. W pracy więc byłam 6:30-14:30. On wracał nieprzytomny po nocy - kto nie zasuwał fizycznie na akord, nie ma pojęcia w jakim wracał stanie. Dzwonił do mnie, że właśnie wysiadł z autobusu,wtedy ja (o ile dzieci spały), wybiegałam z domu, by dotrzeć na czas do marketu. Mijaliśmy się po drodze, machając sobie z oddali. On po nocy zajmował się niemowlakiem, ja zapieprzałam w sklepie. Kładł się spać na kilka godzin, gdy wracałam, potem leciał na nockę. I tak w koło.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jak wyglądała praca w tym markecie? Była jedna fajna kierowniczka, pewnie dlatego, że ciężko przez życie doświadczona babka. Było kilka dochodzących księgowych, które patrzyły na pracowników jak na bydło, była główna szefowa, pracowita, ale jeśli chodzi o kontakt z ludźmi, kompletny burak. Do tego mówiła "tam pisze" i "wziąść", co mnie doprowadzało do rozpaczy.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pierwsze dni to była walka z własną dumą (miałam być przecież psychologiem. studiowałam... a tu kapustę układam i to w markecie, do tego wrzeszczy na mnie chamska kretynka, co żadnej książki w życiu nie przeczytała. kilka razy płakałam w sałatę.) i własnym ciałem. Dlaczego własnym ciałem? Bo normy BHP to mit.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;O szóstej przyjeżdżały ciężarówki wioząc towar z magazynów. Do ósmej, kiedy to wkraczali klienci, wszystko musiało być rozpakowane i wyniesione na zaplecze, do chłodni, a towar z chłodni powykładany w dziale. Mam 170 cm wzrostu i długie ręce. Palety były załadowane na wysokość moich wyciągniętych w górę rąk. Na palecie mieściły się w poziomie cztery duże skrzynki (jabłka, sałata lodowa, grapefruity - ciężkie jak cholera i najcięższe kiszonki, pod ciężarem których pękały co starsze plastikowe skrzynki i trzeszczał mój kręgosłup), lub osiem małych wyższych pojemników (pomidory, mandarynki, papryka, brokuły). W najlżejsze dni palety załadowane na maksa były tylko trzy, często było ich pięć. Do tego dochodziła paleta lub dwie z wielkimi (25kg?)workami - ziemniaki, kapusta, cebula i mniejszymi z marchwią, selerem, pietruchą i brukselką. Te z workami załadowane były mniej więcej do mojego pasa. Musiałam to poprzekładać na wózek i wywieźć na zaplecze, a z zaplecza przywieźć nieco starszy towar na półki. SAMA. W 1,5 GODZINY.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Oczywiście zdarzały się kontrole, wówczas nie wolno nam było nawet przemieścić pustej palety, którą normalnie brało się pionowo i galopem ciągnęło na zaplecze, żeby się któryś klient nie potknął.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przychodziłam do domu i przez pierwszy tydzień płakałam z bólu. Bolało mnie wszystko. Przychodziłam, siadałam i zalewałam się łzami, a następnego dnia wstawałam o piątej i jazda!&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Proszę pamiętać, że miałam w domu jeszcze dwoje dzieci, którymi trzeba było się zająć, wyprać i nakarmić też.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Klienci byli z reguły koszmarni.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zasada była taka, by ładne warzywa dawać na spód, na wierzch zaś te wczorajsze. I tak: jak chciałeś dobrze dla klientów, dostawałeś opierdol od szefa, że się nie stosujesz do zasad (przecież towar ma zachęcać do kupna, poza tym i tak wygrzebią co ładniejsze, po co więc im dawać gówno u góry?? nie kumam tej polityki), jak szef zadowolony - zjebki od klientów, z których większość sądzi, że jesteś kompletnym debilem, skoro nosisz wory z kartoflami.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kiedy towar był lekko przejrzały, cenę obniżało się czasem nie na kilogramie tylko tak: brało się dwa banany podobnych gabarytów, ważyło jednego, naklejało cenę za tę jedną sztukę na worek, a wsadzano do środka oba. Do tego szła nalepka "2 w cenie 1". czy wiecie, że zdarzały się osoby, które rozrywały worek, ważyły jednego i drugiego banana i robiły awanturę, że one nie ważą tyle samo, a więc jesteśmy złodziejami? Co im niby miałam powiedzieć? Że niestety wzorzec banana skradziono właśnie z Sevres i stąd różnice?  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W ogóle klienci non stop uważali, że są okradani. Bo tu drożej niż w innym sklepie, albo skończył się towar z gazetki promocyjnej, więc na pewno pracownicy ukradli. Jakaś cholerna paranoja. Skoro wokół sami złodzieje, to jak oni biedni żyją. Naprawdę współczuję.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Rano, poza rozładowaniem tego wszystkiego z palet, trzeba było iść do biura po wykaz nowych cen, promocji itd. I jeszcze to pozmieniać do ósmej.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pamiętam taki dzień, gdy młoda kiepsko spała, więc popędziłam do pracy nieprzytomna, z Pitem znów nie zamieniłam ani słowa, szefowa miała sraczkę, bo zapowiedzieli się z centrali i nazamawiała milion nowych rzeczy - tym razem jakoś kazała stary towar wywalić. Czekałam aż każe trawę malować na zielono. I wkroczyła ta klientka. Punkt ósma. Ja spocona już jak mysz. Wzięła jakiś tam owoc, u góry było napisane, że jest w promocji, a cena wyskoczyła inna. Pokazałam jej, że przy promocji jest zaznaczona wczorajsza data, przeprosiłam, bo powinnam była to jednak zdjąć i wtedy klientka wycedziła przez zęby:&lt;i&gt; jak się pani nie wyrabia, to trzeba wcześniej do pracy przychodzić!&lt;/i&gt; Przysięgam, że miałam wizję jak skaczę na nią i tłukę w łeb skrzynką soków z marvitu. I tak dwanaście razy.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zasuwaliśmy biegiem. W jakim tempie po jakimś czasie wykonywało się codzienne obowiązki, widziałam dopiero, gdy przychodziło mi szkolić kogoś nowego i on to robił taaaak pooowoooli - czyli jak normalny człowiek.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pracowali ze mną z reguły fajni ludzie. Było kilku leserów, ale ci szybko wylatywali. Pracowali ludzie, którzy zostali zwolnieni z innych miejsc i brakowało im kilku lat do emerytury. Dziewczyny, gotowe pracować ciężko i piąć się w górę.  Kobiety, których mężowie byli śmiertelnie chorzy, osoby zajmujące się po pracy chorującymi na alzheimera rodzicami. Były też kobiety, które tak ciężko pracowały od zawsze. Naprawdę podziwiałam ich siłę i pogodę ducha. Część z nich dojeżdżała spod Warszawy, bo w markecie w centrum płacili więcej niż w ich okolicy - one wstawały PO TRZECIEJ W NOCY. Siłaczki.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Plusem tej pracy było to (poza faktem, że w 2 m-ce schudłam 9kg), że jak już wylądowałam w księgarni, wydawało mi się, że oni tam nic nie robią. Nikt nie biega, nie trzeba się tłumaczyć z wyjścia do kibla. Pamiętam jak mi dziewczyny mówiły, że raz w tygodniu jest dostawa i wtedy jest ciężko. Tyle że te kilka palet przenosiło do sklepu dwóch-trzech chłopaków. W markecie nosiłam tyle sama. Codziennie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Niestety w cięższym miesiącu, po kilku książkowych dostawach, na nadgarstkach wyskoczyły mi bolesne ...nie wiem jak to nazwać...takie twarde kulki. Popuchło mi to wszystko. Do dziś nie bardzo mogę dźwigać. Pamiątka po markecie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Byłam też kiedyś na szkoleniach w firmie, która tak cudnie wyglądała w teorii... Można zacząć od sklepu, ale potem jest droga awansu, można przejść do biura. Hahaha.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Szkolenia były naprawdę dobrze zorganizowane. Ludzie z centrali przedstawiali fajną wizję, złote, kurczę, zasady. Tyle że w praktyce nic z nich nie dało się zastosować.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;I nie wiem czy centrala naprawdę żyje w jakimś innym matrixie, czy są tak nienormalni.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RrDUTgmC1Vk/Ttq-fL5iHQI/AAAAAAAAE5A/5oos1bYGIDo/s1600/4018_5fa3.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-RrDUTgmC1Vk/Ttq-fL5iHQI/AAAAAAAAE5A/5oos1bYGIDo/s320/4018_5fa3.jpeg" width="232" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;obrazek z soup.io&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Do czego zmierzam?  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ano do tego, że za niezadowolenie klientów bekną zawsze ci, stojący najniżej. Centrala z reguły ma wszystko w dupie. Ci, którzy najciężej pracują, mają najniewdzięczniejsze zadania - oni zbierają baty. I od klientów i wszystkich powyżej.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Proponowałabym po prostu próbować się po ludzku dogadać na miejscu. Jeśli firma nie ma w dupie klientów, zareaguje właściwie. Jeśli ma, pracownik, czy nawet jego bezpośredni zwierzchnik, nie ma pola manewru. Jest tylko spluwaczką dla klientów.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pisanie atakujących postów na fanpejdżach niewiele pomoże. Może dostaniecie zwrot tych pięciu obiecanych złotych, ale polityka firmy się nie zmieni. Czy naprawdę sądzicie, że gdyby pracownikom dać czas, środki i pole manewru, nie zrobiliby tego, co do nich należy? Najprawdopodobniej mają taki zapieprz, że nie pamiętają własnych nazwisk. Stronę dla fanów może prowadzić wynajęty człowiek, który dostaje za to kilkaset złotych i nie ma wpływu na nic.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jeśli chcecie zmieniać rzeczywistość, uderzajcie wyżej, bez szukania winnych. Wierzę, że zdarzają się mądrzy szefowie, tylko czasem im się rzeczywistość z wizją rozmija.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najlepiej by było, gdyby ludzie z centrali, także ci najwyżej postawieni, co jakiś czas musieli osobiście obsługiwać klientów i mieli szansę sprawdzić, co z ich pięknych wizji daje się zastosować w praktyce.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W idealnym świecie, kazałabym też wszystkim sfrustrowanym klientom od czasu do czasu wymienić rolkę w kasie, gdy pięć osób w kolejce fuka na stracony czas.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tym, co biorą pieniądze, gdy kasjer za dużo wydał, zabierałabym z wypłaty. A do tych, co dzwonią na infolinię, by się wyżyć, wykonywałabym kilka obelżywych telefonów w tygodniu.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Po drugiej stronie też są ludzie. Czasem pracują tak przez chwilę, czasem całe życie. Wszędzie znajdą się szuje i opierdalacze, ale czasem to zmęczenie, albo przypadek. Prawdziwi leserzy żyją z emerytury matki, a nie wstają co rano o czwartej do roboty. Wierzcie mi. I zróbcie czasem coś miłego dla kasjera, nim zwolnią Was dwa lata przed emeryturą i sami siądziecie na kasie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-6747091744322611699?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/6747091744322611699/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=6747091744322611699' title='Komentarze (40)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6747091744322611699'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6747091744322611699'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/bolesne-cv-czyli-o-zyczliwosci-i.html' title='bolesne cv, czyli o życzliwości i szacunku'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-RrDUTgmC1Vk/Ttq-fL5iHQI/AAAAAAAAE5A/5oos1bYGIDo/s72-c/4018_5fa3.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>40</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-7720720572229450949</id><published>2011-12-03T22:00:00.001+01:00</published><updated>2012-01-07T17:35:44.360+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>piszę notkę z przeszłości</title><content type='html'>Coś poruszyło dziś we mnie jedną strunę. Próbowałam to olać, położyłam się z &lt;a href="http://www.stanislawberes.pl/Stanislaw_Beres_Historia_literatury_polskiej_w_rozmowach_XX-XXI_wiek,publikacja,01_02,17.html?PHPSESSID=2fbce5cef05a08fe7c48e9d2ef2d61f1"&gt;historią literatury w rozmowach&lt;/a&gt; (świetna książka!), ale poruszona struna ciągle brzmiała. Postanowiłam o tym napisać i tak siedzę i piszę, i ciśnienie mi skacze.&lt;br /&gt;Niedawno Pit mi powiedział, że może powinnam opowiedzieć w dłuższej formie tę naszą dekadę. Svemir, przytaknął, ale ja stwierdziłam, że jest tam wiele spraw, o których nie chcę pamiętać. Dobrze, że były, bo mnie i nas ukształtowały, ale przeżywać to raz jeszcze przy pisaniu...&lt;br /&gt;Dziś chciałam poruszyć tylko jeden aspekt, mały fragment rzeczywistości sprzed lat i już widzę jak mnie to dotyka bardzo.&lt;br /&gt;Piszę pełna bólu, walcząc ze łzami...chodzę wściekła palić na balkon co chwilę, chcę by mi dano święty spokój, nim tego nie wywalę z siebie. Chcę Wam jednak pokazać inny aspekt rzeczywistości, z którą stykacie się na co dzień, być może nie znając drugiej strony, więc może warto?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla rozładowania, nim pojawi się ta długaśna notatka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CHLEBEK NA POLSKIM STOLE. OBY GO NIGDY NIE ZABRAKŁO :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JjD50J0ls8I/TtqNeqdwrGI/AAAAAAAAE44/lQznhl1P5GQ/s1600/IMG_9277.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-JjD50J0ls8I/TtqNeqdwrGI/AAAAAAAAE44/lQznhl1P5GQ/s640/IMG_9277.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-7720720572229450949?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/7720720572229450949/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=7720720572229450949' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7720720572229450949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/7720720572229450949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/pisze-notke-z-przeszosci.html' title='piszę notkę z przeszłości'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-JjD50J0ls8I/TtqNeqdwrGI/AAAAAAAAE44/lQznhl1P5GQ/s72-c/IMG_9277.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-3316950469087249383</id><published>2011-12-03T18:12:00.001+01:00</published><updated>2012-01-07T17:35:55.449+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>ręką syna</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6NCxlr-0aLw/TtpYLptDSiI/AAAAAAAAE4g/qsUgczeKxT0/s1600/IMG_9366qa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="474" src="http://3.bp.blogspot.com/-6NCxlr-0aLw/TtpYLptDSiI/AAAAAAAAE4g/qsUgczeKxT0/s640/IMG_9366qa.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-sVSNtb0Vg84/TtpYMIYiKwI/AAAAAAAAE4o/Eg-UaFGKV2A/s1600/IMG_9379qa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="474" src="http://2.bp.blogspot.com/-sVSNtb0Vg84/TtpYMIYiKwI/AAAAAAAAE4o/Eg-UaFGKV2A/s640/IMG_9379qa.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-312CvUnfhoQ/TtpYNS0n8BI/AAAAAAAAE4s/ZZwCfJ0GOCg/s1600/IMG_9388qa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="495" src="http://2.bp.blogspot.com/-312CvUnfhoQ/TtpYNS0n8BI/AAAAAAAAE4s/ZZwCfJ0GOCg/s640/IMG_9388qa.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-3316950469087249383?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/3316950469087249383/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=3316950469087249383' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/3316950469087249383'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/3316950469087249383'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/reka-syna.html' title='ręką syna'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-6NCxlr-0aLw/TtpYLptDSiI/AAAAAAAAE4g/qsUgczeKxT0/s72-c/IMG_9366qa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-6744059957242151684</id><published>2011-12-02T23:57:00.008+01:00</published><updated>2012-01-07T17:36:07.370+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>scenki 1</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Niedawno kupiłam Pitowi fajne bokserki. Podobał mu się wzór i materiał, ale gdy się przyjrzał, stwierdził z przekąsem: &lt;i&gt;no kochanie, chyba mnie nieco przeceniłaś.&lt;/i&gt; Że niby taki gruby nie jest. Jakież było jego zdziwienie, gdy przymierzył i okazały się dobre :)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Chyba osiągnął już ten etap, co ja swego czasu, gdy realia rozbiegły mi się z wizerunkiem, który miałam w głowie i w wieku trzydziestu lat, po dwójce dzieci, nadal mi się wydawało, że mam 20.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jeszcze czasem mi się zdarza powiedzieć coś w stylu: "ale to jest ubranie dla starszego gościa w wieku... eee niewiele starszego od nas" :D&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bywały chwile, w których chciałam przepuścić tę babę, co wychodziła akurat ze sklepu, gdy chciałam wejść i dopiero, gdy odstałam trochę, chcąc przeczekać uparte i niedomyślne babsko, docierało do mnie, że to moje drzwiowe odbicie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Albo gdy byłam u rodziców i siedząc w wannie spojrzałam na pralkę. Leżały na niej ogromne spodnie. Matko! Czyje to? Przecież nikt tu nie ma takiej dupy. Aaaa... to przecież moje :D&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przypomniały mi się jeszcze dwie scenki z księgarni.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Czasem  człowiek był już tak wypluty i zniechęcony, że próbując uciec myślami  gdzieś daleko, stawał się nieprzytomny. Stałam tak sobie kiedyś, chwilę  przed zamknięciem sklepu i nagle słyszę klienta:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- chcę kupić mamie romans jakiś. ooo na pewno pani (że niby ja) mi pomoże!&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- (ja kompletnie bezmyślnie i zaczepnie) pewnie! bo co? bo jestem kobietą?  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dopiero,  gdy to powiedziałam olśniło mnie, że chociaż przypuszczenie, że czytam  romanse jest niedorzeczne dla mnie, to ja tu przecież pracuję, do  cholery :D&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pogadaliśmy o lekturach, usprawiedliwiłam swój kosmiczny tekst (sprzedawca marzeń normalnie hahaha) i facet kupił trzy książki.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kiedy  indziej przyszła kobieta w średnim wieku i wybrała ładny stosik  książek, mówiąc, że to dla syna na prezent, na pierwszą rocznicę ślubu.   &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wzięła też "radość seksu" i &lt;b&gt;zapytała:&lt;/b&gt;&lt;i&gt; myśli pani, że to dobry prezent dla syna?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;ja:&lt;/b&gt; &lt;i&gt;zależy jakie relacje ma pani z synem&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;ona, zawstydzona szybko:&lt;/b&gt; &lt;i&gt;nie, nie! to dla niego i mojej synowej.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;ja, z coraz większym przerażeniem w oczach, uzmysławiając sobie, co ona myśli, że ja myślę&lt;/b&gt;: &lt;i&gt;chodzi  mi o to, w jak bliskich państwo są stosunkach! Znaczy, nie! To znaczy,  czy ma pani z synem dobry kontakt i swobodnie może rozmawiać o seksie.  To dość osobisty temat, ważne żeby tego źle nie odebrali.&lt;/i&gt; (wielkie uff)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Boszzz jak to się człowiek musi czasem nagimnastykować :D  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jutro Pit zacznie nam robić półki na książki z materiałów skazanych na zagładę. Grunt to twórczy recycling! Jestem ciekawa jak to wyjdzie. Mniej jestem ciekawa wiercenia udarem przez pół weekendu.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Młody zmusił się w końcu do czytania &lt;i&gt;Dzieci z Bullerbyn&lt;/i&gt;. Ja tę książkę czytałam kilkanaście razy, on twierdził, że nuuuda. Póki nie wkręcił się na dobre. Gdyby się nie wkręcił, musiałabym go zmuszać, bo mają to przerabiać w szkole niebawem.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-SalW9aoGqbY/TtlXGDM_62I/AAAAAAAAE3g/jp6KAzGXrJA/s1600/IMG_9313.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-SalW9aoGqbY/TtlXGDM_62I/AAAAAAAAE3g/jp6KAzGXrJA/s640/IMG_9313.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XaBkQkkcHws/TtlXG20RHXI/AAAAAAAAE3k/Q7OqjR0IBw0/s1600/IMG_9314.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-XaBkQkkcHws/TtlXG20RHXI/AAAAAAAAE3k/Q7OqjR0IBw0/s640/IMG_9314.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dvNyoB5wxYo/TtlXIC7gHoI/AAAAAAAAE30/Dqm6O-IHnnE/s1600/IMG_9320a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-dvNyoB5wxYo/TtlXIC7gHoI/AAAAAAAAE30/Dqm6O-IHnnE/s640/IMG_9320a.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-6744059957242151684?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/6744059957242151684/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=6744059957242151684' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6744059957242151684'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6744059957242151684'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/scenki1.html' title='scenki 1'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-SalW9aoGqbY/TtlXGDM_62I/AAAAAAAAE3g/jp6KAzGXrJA/s72-c/IMG_9313.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-6226257461674176443</id><published>2011-12-02T15:06:00.005+01:00</published><updated>2012-01-25T14:19:03.173+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>na szybko</title><content type='html'>Zrobiłam dzieciom pizzę. Właśnie siedzi w piekarniku. Wczorajszy szał sprzątania okazał się bardzo przydatny na dziś, kiedy to ledwo nogą powłóczę i spacer z psami urasta do wielkiego wysiłku.&lt;br /&gt;W moich planach na popołudnie mieści się kanapa, koc, futra, dzieci i &lt;a href="http://www.stanislawberes.pl/Stanislaw_Beres_Historia_literatury_polskiej_w_rozmowach_XX-XXI_wiek,publikacja,01_02,17.html?PHPSESSID=2fbce5cef05a08fe7c48e9d2ef2d61f1"&gt;książka&lt;/a&gt;, co za mną chodziła, a którą przyniósł Svemir. I może jeszcze kawa, bo zasypiam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-_uQw81xQUbI/TtjbQKB1qjI/AAAAAAAAE3I/s42NEpF03jk/s1600/IMG_9294.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-_uQw81xQUbI/TtjbQKB1qjI/AAAAAAAAE3I/s42NEpF03jk/s640/IMG_9294.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Póki mi forma szwankuje, Drodzy Czytelnicy, musicie zadowolić się zdjęciami. Nic nie piszę, bo nie myślę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-6226257461674176443?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/6226257461674176443/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=6226257461674176443' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6226257461674176443'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/6226257461674176443'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/na-szybko.html' title='na szybko'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-_uQw81xQUbI/TtjbQKB1qjI/AAAAAAAAE3I/s42NEpF03jk/s72-c/IMG_9294.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-4679094834947536281</id><published>2011-12-01T23:03:00.004+01:00</published><updated>2012-01-07T17:38:51.036+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>dobrej nocy, dobrego dnia</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NJHh9z_NMaE/Ttf4UfWl6LI/AAAAAAAAE24/-zSm-JCKVyM/s1600/IMG_9125.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-NJHh9z_NMaE/Ttf4UfWl6LI/AAAAAAAAE24/-zSm-JCKVyM/s640/IMG_9125.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-OpyMSlLJXMw/Ttf4Ux_cz0I/AAAAAAAAE28/94cz3Viy3zA/s1600/IMG_9177.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-OpyMSlLJXMw/Ttf4Ux_cz0I/AAAAAAAAE28/94cz3Viy3zA/s640/IMG_9177.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Chwilowo same zdjęcia, bo muszę skończyć kilka książek i zaplanować kilka spraw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek jednak przeczytam sobie kilka fragmentów z &lt;i&gt;Martina Edena&lt;/i&gt; Londona. Tych podnoszących na duchu, pokazujących ogrom ludzkich możliwości.&lt;br /&gt;Macie takie książki? Przeczytane dwadzieścia razy, do których wracacie na wyrywki? Ja tak czytam jeszcze Łopieńską: "Męka twórcza. Z życia psychosomatycznego intelektualistów" i "Książki i ludzie".&lt;br /&gt;A jako nastolatka znałam praktycznie na pamięć "Wojnę domową" Michałowskiej i dwutomową &lt;i&gt;Marię i Magdalenę&lt;/i&gt; Samozwaniec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;(dopisane rano)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Synku! Mam dziś zły dzień, a ty, jak na złość, grzebiesz się dziś przed szkołą &lt;b&gt;pięć&lt;/b&gt; razy bardziej niż zwykle.&lt;br /&gt;- Bo dziś&lt;b&gt; piątek&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-4679094834947536281?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/4679094834947536281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=4679094834947536281' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4679094834947536281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4679094834947536281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/dobrej-nocy-dobrego-dnia.html' title='dobrej nocy, dobrego dnia'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-NJHh9z_NMaE/Ttf4UfWl6LI/AAAAAAAAE24/-zSm-JCKVyM/s72-c/IMG_9125.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-4870779109059702115</id><published>2011-12-01T15:10:00.006+01:00</published><updated>2012-01-07T17:39:02.053+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>nie dość</title><content type='html'>Nie dość, że za oknem jakaś szara mżawkowa kupa, operator mnie straszy zablokowaniem połączeń, choć rachunek zapłacony, tylko kasa do nich nie doszła jeszcze. A dzieci od rana walczą, warczą, marudzą i kłócą się o pierdoły.&amp;nbsp; Żeby nie zejść na wylew, gdy po kolejnym "mamooo a on/ona mi...!!!", zaczęło mi "oko latać", wpadłam w szał porządków.&lt;br /&gt;Poodkurzałam, umyłam podłogi, zrobiłam pranie, wytrzepałam dywaniki, pozmieniałam ręczniki i obiad też już zrobiłam. Muszę wymyślić co zrobić, by dotrwać (jako tako) przy zdrowych zmysłach do wieczora.&lt;br /&gt;Bo nawet okno już umyłam. I wcale mi nie jest lepiej.&lt;br /&gt;Może zacznę tkać sweter z tego futra, co wyłazi spod szafy codziennie? (no bo skąd się niby bierze, skoro dopiero co poodkurzałam?) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Rudosława w słońcu. Oczywiście nie z dzisiaj. Dziś to w odcieniach szarości mogłaby być najwyżej.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6vJqYEN9lPM/TteKjwoJ0-I/AAAAAAAAE2g/lH4eJjbG7Cg/s1600/IMG_9252.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-6vJqYEN9lPM/TteKjwoJ0-I/AAAAAAAAE2g/lH4eJjbG7Cg/s640/IMG_9252.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-kuUB0ywOB4U/TteKkSGJTkI/AAAAAAAAE2k/YJUQiRdRb4U/s1600/IMG_9255.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-kuUB0ywOB4U/TteKkSGJTkI/AAAAAAAAE2k/YJUQiRdRb4U/s640/IMG_9255.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BFc0ZD5qbwU/TteKoyC39DI/AAAAAAAAE2w/dxTo6s8l6OY/s1600/IMG_9250a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-BFc0ZD5qbwU/TteKoyC39DI/AAAAAAAAE2w/dxTo6s8l6OY/s640/IMG_9250a.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-4870779109059702115?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/4870779109059702115/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=4870779109059702115' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4870779109059702115'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/4870779109059702115'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/nie-dosc.html' title='nie dość'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-6vJqYEN9lPM/TteKjwoJ0-I/AAAAAAAAE2g/lH4eJjbG7Cg/s72-c/IMG_9252.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1566053928535526723.post-451101657110319163</id><published>2011-12-01T01:06:00.003+01:00</published><updated>2012-01-07T17:39:10.409+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita futrzasta'/><title type='text'>pierwsza w nocy a ja tu mam córkę co jest pingwinem i znosi jajka. scenki takie.</title><content type='html'>&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Swego czasu, w niedzielę, widziałam przez okno przy koszu na śmieci (takim małym podblokowym) straszny bajzel. Powyrzucane gazety, porozciągane malowniczo na krzaczkach papiery po jakimś żarciu, aż mną zatrzęsło.&amp;nbsp; Co za wandal i brudas tak mi widok z okna skomponował!&lt;br /&gt;No i jasne, nikt kto przechodzi się tym nie zainteresuje, choć większość zawartości śmietnika leży przy chodniczku prowadzącym bezpośrednio do klatki schodowej. Po prostu super. &lt;i&gt;Ja tu tylko mieszkam, mnie za to nie płacą, to brudna robota, przewalę się, ale będę udawać, że mi to nie przeszkadza&lt;/i&gt; - tak sobie myślałam o nastawieniu bliźnich okolicznych. Wkurzyłam się i poszłam to zbierać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; W ogóle myślę, że coraz bliżej mi do takiej starszej pani, o jakich był kiedyś angielski dokument. Kobiety opowiadały, że się robią "dziwne" z wiekiem i na przykład stają się bardzo uczulone na śmiecenie. Potrafiły podnieść pudełko po żarciu, które ktoś wyrzucił z okna samochodu na chodnik, dopędzić samochód, który zatrzymał się na światłach i wrzucić mu to z powrotem do wnętrza :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Poszłam więc zbierać zawilgotniałe śmieci pod blok. Może nikomu nie przeszkadza, ale mi przeszkadza, więc sprzątnę.&lt;br /&gt;Wzięłam ze sobą psy na spacer i pod następnym blokiem ujrzałam ten sam obrazek. Posprzątałam i tam, wściekła, klnąc na wandala, który to wysypał wszystko.&lt;br /&gt;Pięć minut później pod moim blokiem wszystko wyglądało tak, jakbym wcale nie zbierała. Co więcej, przyłapałam wandala na gorącym uczynku. A nawet wandali. i zaczęłam się śmiać sama do siebie. Żałuję, że nie miałam aparatu, ale po powrocie do domu, znalazłam zdjęcia tej przestępczej grupy. Są dość znani w okolicy. O na przykład &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kawka"&gt;tu można zobaczyć część szajki&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałam się również poskarżyć, że Svemir nas już chyba nie kocha, bo drugi dzień go nie widziałam dziś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LyHx7_Il7Mo/TtbBdibZSQI/AAAAAAAAE2Y/q98zamIJ2eQ/s1600/IMG_9242.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-LyHx7_Il7Mo/TtbBdibZSQI/AAAAAAAAE2Y/q98zamIJ2eQ/s640/IMG_9242.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1566053928535526723-451101657110319163?l=jutrofutro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jutrofutro.blogspot.com/feeds/451101657110319163/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1566053928535526723&amp;postID=451101657110319163' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/451101657110319163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1566053928535526723/posts/default/451101657110319163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jutrofutro.blogspot.com/2011/12/pierwsza-w-nocy-ja-tu-mam-corke-co-jest.html' title='pierwsza w nocy a ja tu mam córkę co jest pingwinem i znosi jajka. scenki takie.'/><author><name>zakurzona</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06415721725822075457</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-fIUlLIIV8vk/Ts9G2JSenLI/AAAAAAAAEwk/cqmG_pT8X4k/s220/avatar.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-LyHx7_Il7Mo/TtbBdibZSQI/AAAAAAAAE2Y/q98zamIJ2eQ/s72-c/IMG_9242.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry></feed>
